Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

Anna Zakrzewska

WOJCIECHOWSKI BOGUSŁAW ŚWIĘTOPEŁEK

WOJCIECHOWSKI BOGUSŁAW ŚWIĘTOPEŁEK (1922-1942), pseudonim „Zenon”, przybrane nazwisko Zenon Nowak, Kurt Schulz, członek tajnej organizacji „Związek Jaszczurczy”, łącznik Ekspozytury wywiadu „Zachód”.

Urodził się 23 X 1922 w Toruniu, jako syn Stefana – z zawodu farmaceuty i Katarzyny z domu Behring. Ojciec był najpierw inspektorem farmaceutycznym, później w latach 30-tych właścicielem „Apteki Centralnej” przy ul. Chełmińskiej 6 w Toruniu. Behring, nazwany przez najbliższych Pełko, miał dwoje rodzeństwa – siostrę Halinę i brata Jerzego. Ukończył państw. gimnazjum w Toruniu, w którym należał do ZHP.

Po wkroczeniu Niemców do Torunia został 15 IX 1939 aresztowany i osadzony w toruńskim więzieniu, tzw. okrąglaku. Po zwolnieniu, w obawie przed ponownym aresztowaniem wyjechał z rodziną do Warszawy, gdzie mieszkał na Pradze, Mokotowie i Śródmieściu. Przez pewien czas pracował na dworcu kolejowym Warszawa Gdańska.

Został zwerbowany do „Związku Jaszczurczego” przez M. Dukalskiego z Ekspozytury „Z” wywiadu i skierowany do Rzeszy. Jego zadaniem było kierowanie wywiadem „Zachód” w Okręgu Berlińskim, a wg dokumentów niemieckich – także w Okręgu w Brandenburgii.

Wywiad ten dotyczył ruchu wojsk niemieckich. i fabryk pracujących na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Był przewidziany na szefa wywiadu „Z” w Okręgu Pomorskim „ZJ”. Współpracował z Edmundem i Januszem Koniecznym oraz z siostrą Edmunda Haliną, Mirosławą Kocową, Witoldem Deczyńskim, Józefem Barańskim, Jerzym Górskim i Stanisławem Leonem Jeute – szefem Ekspozytury „Z” w Warszawie. Tu korzystał z wielu punktów kontaktowych „ZJ” (czasem wspólnych z ZWZ-AK), głównie jednak z mieszkania Natalii Plichowskiej-Suskiej przy ul. Piusa 29. Spotykał się tu z Koniecznymi, Litą Kozłowską „Zdzisią” i z „Wiedenką” pracującą dla wywiadu „ZJ” w Wiedniu. Jeździł w celach wywiadowczych m.in. do Torunia i Bydgoszczy, ale przede wszystkim do Rzeszy, skąd przesyłał meldunki do Warszawy, do skrzynki kontaktowej w mieszkaniu N. Plichowskiej-Suskiej i w mieszkaniu Bogusława Feliksa Szczepanika-Dzikowskiego, ściśle współpracującego z szefem Ekspozytury – S. L. Jeute.

18 II 1942 został aresztowany przez Niemców na dworcu w Berlinie, jednocześnie z E. Koniecznym i M. Kocową, być może w skutek zadenuncjowania ich przez kurierkę o pseudonimie „Sława” lub „Zdzisia”. Obciążały go znalezione przy nim szyfry i atrament do sporządzania niewidocznych, tajnych notatek. Osadzony został najpierw w tamtejszym więzieniu, następnie w Brandenburgu. Z więzienia pisał do rodziny listy, przekazując w jednym z nich tajemniczą prośbę, aby nie zmieniła adresu, gdyż po wielu latach może nadejść jego wiadomość.

Sądzony był razem z M. Kocową, M. Dyczyńskim i J. Barańskim. Wyrokiem Sądu Wojennego Rzeszy 6 XI 1942 został skazany na śmierć i stracony przez ścięcie 22 XII tego roku w więzieniu w Brandenburgu. Metrykę zgonu otrzymała rodzina krótko po wojnie od Polskiej Misji Wojskowej w Berlinie.

Ojciec Stefan więziony również w Toruńskim „okrąglaku” w 1939, brał udział w konspiracji w Warszawie i po Powstaniu Warszawskim został wywieziony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen-Oranienburg, później do Bergen-Belsen, gdzie zginął w 1945; brat Jerzy, podchorąży Korpusu Ochrony Pogranicza zginął we wrześniu 1939 w bitwie nad Bzurą; siostra Halina, zamężna Wyczyńska, była sanitariuszką AK w Powstaniu Warszawskim, zmarła w 1987. W Toruniu rodzina Wojciechowskich mieszkała pod różnymi adresami, ostatnio przy ul. Konopnickiej 12, gdzie do końca życia mieszkała Halina z rodziną.

Bibliogrfia

A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

TRZEPAŁKOWSKA CZESŁAWA

TRZEPAŁKOWSKA CZESŁAWA z domu Przybyszewska, II v. Bielecka, pseudonim Anna, Sława (1906-1992), kwaterniczka Garnizonu Toruńskiego ZWZ-AK.

Urodziła się 4 VII 1906 w Kowalewie Pomorskim jako córka Józefa, z zawodu kupca, i Anny z domu Piotrowskiej. Ukończyła szkołę średnią oraz kursy handlowe i językowe. Na początku lat 30-tych wyszła za mąż za kapitana Aleksandra Trzepałkowskiego, oficera Wojska Polskiego, instruktora jazdy konnej w Centrum Wyszkolenia Artyleryjskiego i Szkole Podchorążych Artylerii w Toruniu.

Po jego mobilizacji w sierpniu 1939 ewakuowała się w okolice Warszawy, wkrótce jednak wróciła do Torunia. Ze swego mieszkania przy ul. Warszawskiej 8 została przez Niemców usunięta do małego pomieszczenia w tym samym domu. Udało jej się uniknąć obozu pracy przymusowej, gdyż dzięki znajomości języka niemieckiego i stenografii znalazła zatrudnienie jako stenotypistka w hurtowni żelaza i przyborów sanitarnych CB Dietrich i Syn w Toruniu za jedną trzecią należnej jej pensji.

W marcu 1943 włączyła się do pracy w konspiracji, prawdopodobnie za pośrednictwem Haliny Krzeszowskiej – referentki WSK Garnizonu ZWZ-AK, mieszkającej również przy ul. Warszawskiej 8. Zaprzysiężona pod pseudonimem „Anna”, „Sława” przez komendanta Garnizonu inż. Bronisława Pietkiewicza, otrzymała przydział do pracy w kwatermistrzostwie z określeniem funkcji kwaterniczki i podlegała służbowo H. Krzeszowskiej.

Zadaniem jej było zapewnianie kwater, tzw. melin, przybywającym do Torunia na odprawy sztabowcom ZWZ-AK (ppłk Jan Pałubicki, mjr Józef Chyliński, kpt. Józef Gruss, kpt. Tadeusz Zalewski) oraz udzielanie kwatery kontaktowej we własnym mieszkaniu dla ludzi przyprowadzanych osobiście przez Pietkiewicza, a jej znanych tylko z pseudonimu i haseł. Kwatery te przygotowywała na tyle starannie i skutecznie, że do końca pobytu Niemców w Toruniu nie zastały przez nich wykryte. Z H. Krzeszowską i innymi zaprzysiężonymi do AK i zaangażowanymi żonami oficerów – Janiną Wilanowicz i jej matką Wincentyną Dunin-Marcinkiewicz, Zofią Koszucką, Wandą Ostaszewską oraz swymi siostrzenicami Krystyną i Danutą Dąbrowskimi spotykała się w mieszkaniu Dąbrowskich przy ul. Łaziennej 13, aby uzgadniać także inne zadania.

Pomagała J. Wilanowicz w organizacji pomocy Polakom znajdującym się w ciężkiej sytuacji poprzez zbiórkę żywności i opiekę nad chorymi. Dzięki ich pracy paczki żywnościowe otrzymywali oficerowie przebywający w oflagu II D Grossborn oraz więźniowie obozu Stutthof. Współorganizowała opiekę nad obłożnie chorymi Polakami w Toruniu, m.in. nad chorą na gruźlicę żoną J. Pałubickiego.

Od połowy 1944 prowadziła również szkolenie sanitarne dla dziewcząt – przyszłych sanitariuszek na wypadek planowanego przez Komendę Główną Armii Krajowej zbrojnego powstania pod kryptonimem „Burza”, które jednak na Pomorzu zostało odwołane. We wrześniu 1944 została karnie przeniesiona z pracy w hurtowni do zakładów amunicyjnych po oskarżeniu przez dyrektora hurtowni o sabotaż, gdy z powodu choroby nie stawiła się jednego dnia do pracy. Szczęśliwie uniknęła obozu koncentracyjnego i przetrwała do lutego 1945 jako robotnica zakładów amunicyjnych.

Po ucieczce Niemców Trzepałkowska przypilnowała, aby majątek firmy CB Dietrich nie został rozgrabiony, lecz dostał się w całości w polskie ręce. Pół roku później – 15 XI 1945 wraz z grupą uczestników konspiracji m.in. J. Wilanowicz i W. Ostaszewską została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa w swoim mieszkaniu przy ul. Warszawskiej. Przebywała w więzieniu śledczym przy Wałach Sikorskiego w Toruniu, następnie w Bydgoszczy w lochach byłego gestapo, później przy Wałach Jagiellońskich, po czym powtórnie w Toruniu w tzw. okrąglaku. Oskarżona o wrogą działalność przeciw państwu polskiemu została skazana na 2 lata więzienia wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy na sesji wyjazdowej w Toruniu 27 V 1946. Bezpośrednio po rozprawie osadzono Trzepałkowską w więzieniu w Fordonie. Na mocy amnestii ogłoszonej w lutym 1947 czas odbywania przez nią kary został skrócony do roku.

Po wyjściu na wolność pracowała w biurze Zjednoczenia Cukrowniczego. Zmarła 18 VIII 1992, pochowana została na cmentarzu parafii św. Jakuba przy ul. Antczaka. Jej pierwszy mąż kapitan Aleksander Trzepałkowski zginął podczas kampanii wrześniowej w Puszczy Kampinowskiej. Małżeństwo ich było bezdzietne. Drugim mężem był Marian Bielecki. Na domu przy ul. Warszawskiej 8, w którym mieszkała i organizowała kwatery dla członków Komendy Okręgowej ZWZ-AK odsłonięto 26 IX 1991 z inicjatywy Fundacji „APAKTor.” tablicę pamiątkową.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

SCHADDACH LEOKADIA

SCHADDACH LEOKADIA z domu Stoppel, I voto Tadrowska (1890-1945), działaczka niepodległościowa, więźniarka obozu Stutthof.

Urodziła się 7 XI 1890 w Świątkowie, pow. Żnin jako córka Piotra – organisty i Marii z domu Affelt. W 1913 wyszła za mąż za Franciszka Tadrowskiego z Torunia, który zginął na froncie w 1914. W 1919 wyszła ponownie za mąż za nauczyciela Jana Schaddacha z Leszna pod Grudziądzem, z którym od 1922 zamieszkała w Wolnym Mieście Gdańsku. Tu zajmowała się wychowaniem 4 córek – Józefy Tadrowskiej oraz Marii, Janiny i Ireny Schaddach. Była członkiem Związku Polaków i posyłała córki do polskiej szkoły.

Gdy po przejęciu w 1935 rządów w Wielkim Mieście Gdańsku przez partię hitlerowską groziło jej odebranie władzy rodzicielskiej, uciekła z dziećmi do krewnych w Toruniu. Była już wówczas rozwiedziona z mężem uważającym się za Niemca. Otrzymała od Sądu Wolnego Miasta Gdańska zaoczny wyrok roku więzienia za uprowadzenie dzieci za granicę.

W Toruniu zamieszkała z córkami przy ul. J. Matejki 16/18. Jesienią 1941 wstąpiła wraz z córkami do podziemnej organizacji Polskiej Armii Powstańczej, wprowadzona i zaprzysiężona przez Edwarda Kalinowskiego pseudonim. „Iskra” – komendanta batalionu PAP obejmującego swym działaniem Bydgoskie Przedmieście. Odtąd mieszkanie Schaddach stało się ważnym punktem działalności konspiracyjnej: było miejscem spotkań komendanta PAP Edwarda Słowikowskiego pseudonim „Biały Grot” z gdańską grupą tej organizacji – Alfonsem Lendzionem, Helmutem Rykalskim i Janem Patryńskim; wspólnie z córkami powielała odezwy, druki nadawania stopni wojskowych i zaświadczeń o przynależności do PAP; przy pomocy własnego odbiornika radiowego słuchała i spisywała z córkami wiadomości radia niemieckiego. Wszystkie te materiały następnie przekazywała członkom PAP, także poza Toruniem.

Była m.in. kurierką do miejscowości Łobez w okolicy Szczecina, gdzie zamieszkiwał i działał konspiracyjnie jej brat Bolesław Stoppel. W tymże mieszkaniu, gdzie toruńskie gestapo zorganizowało tzw. kocioł, została 18 listopada 1943 aresztowana i przewieziona do siedziby gestapo przy ul. Bydgoskiej. Już wcześniej, 25 sierpnia tego roku aresztowane zostały jej córki – Maria i Janina. Po długim i ciężkim śledztwie trwającym do sierpnia 1944, prowadzonym najpierw w Toruniu, następnie w Bydgoszczy, sądzona była razem z córkami w Gdańsku, gdzie wszystkie otrzymały wyroki śmierci. W ostatnim słowie prosiła o pozostawienie przy życiu córek. Ostatecznie – z braku wystarczających dowodów – tylko jej cofnięto wyrok śmierci i przewieziono do więzienia gestapo w Bydgoszczy, gdzie przebywała ze skutymi łańcuchem rękami.

Więźniarka obozu Stutthof

27 września 1944 wywieziona została razem z córkami Józefą i Ireną (aresztowanymi 25 I 1944) do obozu koncentracyjnego Stutthof. Przebywała tam do stycznia 1945 tj. do ewakuacji określanej „marszem śmierci”. Wówczas, oddzielona od córek, zmarła z wycieńczenia w okolicy Żukowa. Jej miejsca pochówku nie udało się odnaleźć.

Cztery córki przeżyły obozy i więzienia. Józefa (zamężna Bellwon) i Irena (zamężna Kowalczuk) były jak matka więźniarkami obozu Stutthof, przetrwały ewakuację i wróciły do Gdańska. Maria (zamężna Mierzwa) i Janina (zamężna Walentynowicz) uniknęły kary śmierci, którą we wrześniu 1944 dzięki interwencji ojca Johanna Schaddacha zamieniono na zaostrzone więzienie w Fordonie; 25 stycznia 1945 podczas ewakuacji więźniów siostry zbiegły z transportu i po 4 tygodniach ukrywania się u rodziny w okolicy Starogardu Gdańskiego wróciły do Torunia, a w kwietniu 1945 do Gdańska. Janina jest zasłużoną działaczką niepodległościowego ruchu „Solidarność”.

Brat Schaddach – Bolesław Stoppel, również członek PAP, działający na Pomorzu Zachodnim został aresztowany w lutym 1944 przez gestapo w Szczecinie i tam podczas śledztwa zamordowany.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

PIĄTKOWSKI PAWEŁ

PIĄTKOWSKI PAWEŁ (1916-1942), pseudonim „Podchorążak”, przybrane nazwisko Zbigniew Wyleżyński, Jerzy Ziółkowski, podporucznik lotnictwa, komendant Pomorskiego Okręgu tajnej organizacji KOP, więzień Stutthofu.

Urodził się 10 III 1916 w Podgórzu (od 1938 dzielnica Torunia) jako syn Antoniego, urzędnika kolejowego, i Agnieszki z domu Wilamowicz. W 1atach 1923-29 ukończył szkołę powszechną w Podgórzu i następnie w 1atach 1929-35 Państwowe Gimnazjum im. M. Kopernika w Toruniu. Pragnąc zostać zawodowym wojskowym przez okres roku pracował zarobkowo, aby zdobyć pieniądze na dalsze kształcenie.

W 1936 rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Artylerii w Toruniu, następnie przeniósł się do Centrum Szkolenia Lotnictwa w Dęblinie, a w czerwcu 1939 ukończył Szkołę Konstruktorów Lotnictwa w Warszawie w stopniu podporucznika konstruktora lotnictwa. W szkołach wojskowych wykazywał się dużymi zdolnościami. Został wytypowany na studia do Francji, lecz z niewiadomych przyczyn wyjazd ten nie doszedł do skutku. Otrzymał przydział do IV Pułku Lotnictwa w Toruniu, wchodzącego w skład III Grupy Lotnictwa – Warszawa.

W końcu sierpnia 1939, w wyniku ewakuacji części personelu na lotniska polowe, Piątkowski znalazł się w Warszawie. We wrześniu tego roku brał udział w obronie stolicy, a po jej kapitulacji znalazł się w niemieckim zbiorczym obozie jenieckim. Po udanej ucieczce podczas drogi do obozu właściwego, 3 października tego roku dotarł do Torunia. Jeszcze w Warszawie nawiązał kontakt z organizatorami tajnej organizacji Komenda Obrońców Polski, a przede wszystkim z podpułkownikiem Tadeuszem Odrowskim, który od 1938 był organizatorem sieci wywiadu i dywersji pozafrontowej na Pomorzu p.n. „Odra”, zaś po włączeniu jej do utworzonej na przełomie września i października 1939 organizacji KOP (z siedzibą Głównej Komendy w Warszawie, od 1940 w Kutnie) został szefem drugiego szczebla w strukturze KOP – Inspektoratu Ziem Zachodnich (z siedzibą w Kutnie). Przez niego Piątkowski został wprowadzony do tej organizacji.

Zaprzysiężony i nominowany na komendanta Pomorskiego Okręgu KOP (III szczebel struktury), pod pseudonimem „Podchorążak”, przystąpił po znalezieniu się w Toruniu do organizowania placówek KOP na Pomorzu, wykorzystując do tego celu swoje przedwojenne osobiste znajomości na tym terenie.

Organizator Komendy KOP w Toruniu
W Toruniu utworzył Komendę Okręgu, w skład której weszli: Marian Tuszewski jako jego zastępca, Witold Lendzion jako szef wywiadu, Alfons Zaborowski jako oficer organizacyjny (po jego aresztowaniu wiosną 1940 funkcję te objął Wiesław Stremlau), Adam Przybyła jako komendant rejonu Toruń. Kurierkami zostały: Honorata Modrzyńska, Helena Przybyła i Zofia Jackowiakówna. Z tym zespołem Piątkowski zorganizował sprawną sieć łączności pomiędzy Komendą Okręgu w Toruniu a Inspektoratem w Kutnie lub bezpośrednio z Główną Komendą w Warszawie. Utworzył także punkt przerzutowy dla ludzi i poczty w Kutnie, pozyskując do tej pracy tamtejszych kolejarzy.

Jako wysłannik Głównej Komendy KOP wyjeżdżał do Poznania. Zorganizował kolportaż konspiracyjnej gazetki KOP „Polska Żyje”. W sprawach organizacyjnych bywał w Bydgoszczy, Grudziądzu, Tczewie, Gdańsku i Gdyni. Ponadto pod jego kierunkiem powstały również do końca 1939 placówki KOP w Brodnicy, Kowalewie, Lipnie i Czernikowie, które wykonywały różnorodne zadania: niesienie pomocy ludności cywilnej i jeńcom polskim przebywającym w obozach na terenie Pomorza Gdańskiego, wyrabianie dokumentów dla członków KOP na zdobytych oryginalnych drukach niemieckich, informowanie o zagrożeniach aresztowaniami i akcjami wysiedleńczymi, zbieranie danych wywiadowczych i przekazywanie ich do Głównej Komendy, gromadzenie broni do ewentualnego zbrojnego wystąpienia przeciw okupantowi, akcje sabotażowe, zdobywanie pieniędzy na cele organizacyjne.

W Toruniu Piątkowski oficjalnie był zameldowany u rodziców przy ul. Poznańskiej 15, później u siostry Jadwigi Iwańskiej przy ul. Wyrzyskiej 18. Dla utrzymania stałej łączności z Inspektoratem i Główną Komend wyjeżdżał często do Kutna i Warszawy, gdzie pod nazwiskiem Zbigniew Wyleżyński zatrzymywał się u majorowej M. Kuśmierek przy Al. Niepodległości oraz przy Al. Jerozolimskich i przy ul. Wiśniowej. Korzystał również z pomocy Marii Bołtuć – żony gen. M. Bołtucia, łączniczki KOP, „Grunwaldu” i Związku Walki Zbrojnej-AK, zamieszkałej przy ul. Szczygłej. Jego punkty kontaktowe znajdowały się przy ul. Złotej, Wilczej i Narbutta.

W Warszawie spotkał się z majorem B. Studnickim i majorem H. Boruckim – współorganizatorami, przywódcami i kolejnymi komendantami KOP. W marcu 1940 Piątkowski, w związku z aresztowaniem grupy członków organizacji Bataliony Śmierci o Wolność i utrzymującego z nią kontakty A. Zaborowskiego, wyjechał na stałe do Warszawy. Z Toruniem kontaktował się przez łączniczki, m.in. Aleksę Sobierajską i prawdopodobnie Zofię Turowską, którą poślubił w październiku 1940. Za ich pośrednictwem przekazywał W. Lendzionowi i M. Tuszewskiemu wytyczne dotyczące dalszych zadań i środków ostrożności z powodu zagrożenia KOP na Pomorzu. Niestety, na skutek zdrady Jędrzejewskiego z komórki KOP w Czernikowie, który okazał się konfidentem gestapo, nastąpiły kolejne aresztowania.

Aresztowany w Warszawie
Inwigilowani byli członkowie KOP również w innych dzielnicach kraju i w stolicy. Piątkowski, mimo ukrywania się w Kutnie i Celestynowie pod nazwiskiem Jerzego Ziółkowskiego, rzekomego uciekiniera ze Lwowa, został 3 listopada 1940 zatrzymany na ulicy w Warszawie. Zdarzenie to dowodzi, że był wcześniej śledzony. Po przesłuchaniach w siedzibie gestapo przy Al. Szucha połączonych z ciężkimi torturami, osadzony został na Pawiaku, gdzie nawet w celi skuty był kajdankami. Nie załamał się i nie ujawnił żadnego nazwiska, ani jakiejkolwiek tajemnicy konspiracyjnej. W połowie listopada tego roku został przewieziony do więzienia w Grudziądzu na rozprawę i konfrontację z pozostałymi aresztowanymi członkami KOP z Pomorza.

Wskutek ciężkich warunków więziennych poważnie zapadł na zdrowiu. Świadomy swego stanu starał się jednak w listach do rodziny wykazać siłę i przekazać nastrój spokoju. Po ponad rocznym pobycie w grudziądzkim więzieniu zakończonym wyrokiem, został przetransportowany 19 grudnia 1941 w stanie zupełnego wyczerpania do obozu koncentracyjnego Stutthof jako więzień polityczny nr 12532. Pomimo troskliwej pomocy W. Lendziona (który wcześniej znalazł się w Stutthofie) w zaaklimatyzowaniu się i uzyskaniu nieco lżejszej pracy w stolarni oraz opieki dr. Bogdana Jasińskiego (także z Torunia) w obozowej Izbie Chorych, Piątkowski zmarł na gruźlicę 13 I 1942.

Został pochowany na utworzonym w 1947 cmentarzu na Zaspie w Gdańsku. Jego nazwisko wymienione jest na tablicy upamiętniającej śmierć Podgórzan z rąk hitlerowców w latach 1939-45, umieszczonej na ścianie kościoła śś. Piotra i Pawła w Toruniu-Podgórzu.

Rodzina Piątkowskiego również doznała represji hitlerowskich: w marcu 1940 zostali aresztowani rodzice i siostra Jadwiga; rodziców zwolniono w lipcu tego roku, siostrę osadzono w obozie koncentracyjnym Ravenabrück, który przeżyła; 3 listopada 1940 ponownie aresztowano rodziców razem z młodszymi córkami Urszulą i Zofią; w grudniu tego roku wypuszczono ich na wolność, a w lutym 1941 wysiedlono z Torunia do Piaseczna pod Warszawą jako osoby „politycznie niebezpieczne”.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

MYŚLIWEK BERNARD

MYŚLIWEK BERNARD (1909-1942), przybrane nazwisko Emil Krenz, pseudonim „Konrad”, podharcmistrz, komendant Pomorskiej Chorągwi Szarych Szeregów, organizator wywiadu na Wybrzeżu.

Urodził się 11 III 1909 w Grębocinie k. Torunia jako syn Marii Myśliwek. Nazwiska ojca nigdy nie poznał. W 1912, po wyjściu matki za mąż za Stanisława Kaczmarka, Myśliwek wyjechał z nimi do Neu Welzow w Niemczech, gdzie ojczym pracował jako górnik. Tam rozpoczął naukę w szkole powszechnej.

W 1922 wrócił z rodziną do Polski i zamieszkał w Toruniu. Tu uczył się w Publicznej Szkole Powszechnej nr 5 przy ul. Łąkowej i wstąpił do drużyny harcerskiej prowadzonej przez harcmistrza R. Truszczyńskiego, który zachęcił go do pracy społecznej. Bezpośrednio po ukończeniu szkoły powszechnej, na skutek trudnej sytuacji materialnej Myśliwek podjął pracę zarobkową, najpierw dorywczo jako goniec w księgarni przy ul. Szerokiej, następnie na stałe w biurze Elektrowni Miejskiej w Toruniu. Jednocześnie uczył się na kursach języka francuskiego i angielskiego.

W latach 1930-31 odbywał służbę wojskową w żandarmerii w Grudziądzu, następnie w Gdyni. Brał udział w ochronie marszałka J. Piłsudskiego podczas jego podróży morskiej na Maderę. Po powrocie ze służby wojskowej miał trudności z uzyskaniem pracy, jednak dzięki interwencji prezydenta I. Mościckiego, o którą Myśliwek zwrócił się do niego, został ponownie przyjęty w toruńskiej elektrowni. Równocześnie prowadził działalność harcerską jako drużynowy pozaszkolnej III Pomorskiej Drużyny Żeglarskiej im. Jana z Kolna, specjalizującej się w modelarstwie szkutniczym (pod opieką kapitana Czermaka – kierownika Wydziału WF i PW w Komendzie Chorągwi Pomorskiej Harcerzy).

Myśliwek jako instruktor modelarstwa organizował harcerskie zawody modeli pływających, prowadził szkolenie drużyn żeglarskich w Toruniu i na Jeziorze Charzykowskim k. Chojnic. W 1932 brał udział w Międzynarodowym Zlocie Skautów Wodnych w Garczynie k. Kościerzyny. Odbywał też rejsy morskie po Bałtyku na jachtach harcerskich i na żaglowcu „Zawisza Czarny”. W 1936 otrzymał nominację na podharcmistrza i wkrótce został pilotem w Komendzie Chorągwi Pomorskiej Harcerzy w Toruniu, tzn. zwierzchnikiem wszystkich drużyn żeglarskich na Pomorzu. Równocześnie z pracą zarobkową i społeczną kontynuował naukę jako ekstern, czego rezultatem było uzyskanie w 1936 matury w Państwowym Gimnazjum im. M. Kopernika w Toruniu.

W 1938 – z okazji 18. rocznicy odzyskania przez Polskę dostępu do morza – Myśliwek przedstawił projekt i zorganizował wśród instruktorów zbiórkę na stały fundusz żeglarski, który miał umożliwiać nabywanie taboru i budowę własnego ośrodka żeglarskiego.

W 1939 przeniósł się do pracy w placówce Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowej w Bydgoszczy. Latem 1939 został zmobilizowany i brał udział w wojnie jako podoficer żandarmerii wojskowej, m.in. w ochronie sztabu armii „Pomorze” gen. W. Bortnowskiego. Dostał się do niemieckiej niewoli, ale jako urodzony na Pomorzu został zwolniony na początku października 1939.

Działacz konspiracyjny

Po krótkim pobycie w Bydgoszczy i Toruniu wyjechał Myśliwek do Chojnic, gdzie zawarł związek małżeński z Jadwigą Łątkowską, harcerką z Chojnic, poznaną w 1935 na jubileuszowym zlocie harcerskim w Spale. Już w październiku 1939 włączył się do działalności konspiracyjnej. W Chojnicach rozpoczął współpracę z grupą harcerzy z drużyn pozaszkolnych, kierowaną przez Stefana Czarnieckiego, byłego członka Komendy Hufca Chojnice; w Toruniu nawiązał kontakty z instruktorami Chorągwi Pomorskiej Harcerzy, wchodzącymi w skład podziemnych organizacji „Grunwald”, „Komenda Obrońców Polski” i „Batalion Śmierci za Wolność”.

W lutym 1940 nawiązał z Myśliwkiem kontakt harcmistrz B. Porożyński – wysłannik Głównej Kwatery Szarych Szeregów w celu kierowania tajnym harcerstwem na Pomorzu. W maju tego roku Myśliwek został przez niego mianowany komendantem Chorągwi Pomorskiej Szarych Szeregów, oznaczonej kryptonimem „Lina” i jednocześnie zaprzysiężony pod pseudonimem „Konrad” do Związku Walki Zbrojnej. Odtąd nawiązywał osobiste kontakty i rozbudowywał strukturę Szarych Szeregów na Pomorzu, współpracując ściśle z komórkami ZWZ na tym terenie.

W 1940 zaprzysięgał w Chojnicach nowych ludzi do ZWZ i brał udział w tworzeniu sieci łączności i organizowaniu komórek wywiadu. Wyjeżdżał też do Warszawy i Mińska Mazowieckiego, gdzie kontaktował się z harcmistrzem B. Porożyńskim. Stosunkowo swobodne poruszanie się na terenie Pomorza i Generalnego Gubernatorstwa ułatwiała mu praca sprzedawcy butów oraz zaopatrzeniowca w wytwórni wódek i koniaków w Chojnicach.

W 1941 Myśliwek poszerzył swoją działalność konspiracyjną i stał się jednym z bardziej aktywnych i skutecznych działaczy na Pomorzu. Podczas jednego z pobytów w Warszawie został przez harcmistrza Porożyńskiego skontaktowany z harcmistrzem W. Bublewskim (przed wojną był kierownikiem drużyn żeglarskich w Głównej Kwaterze Harcerzy), przez którego został zaprzysiężony do organizacji „Alfa”, grupującej oficerów i podoficerów marynarki wojennej i handlowej oraz specjalistów morskich i harcerzy-wodniaków. W „Alfie” powierzono Myśliwkowi zadanie utworzenia zawiązków terenowych na Wybrzeżu. Po włączeniu „Alfy” (I IV 1942) do ZWZ-AK i przekształceniu jej w Wydział Marynarki Komendy Głównej, otrzymał przydział do zawiązków Wybrzeża. W Warszawie utrzymywał kontakt z komandorem K. Jacyninem – komendantem zawiązków terenowych Wydziału Marynarki Komendy Głównej AK na Wybrzeżu – kryptonim „Polana”. Odtąd działalność konspiracyjna nabrała bardzo szerokiego zakresu: organizował ekspozytury Wydziału Marynarki w portach i na ich zapleczach, zwłaszcza w Gdyni i Gdańsku; utworzył od podstaw grupę o kryptonimie „Ogródek”, której celem były sabotaż, dywersja i wywiad w tych portach i do której zwerbował instruktorów i harcerzy oraz oficerów marynarki handlowej i podoficerów marynarki wojennej; włączył harcerzy i instruktorów do sieci wywiadu morskiego Komendy Głównej AK; rozbudował sieć łączności i ekspozytury wywiadu w portach; zorganizował w Gdyni-Orłowie ważne punkty kontaktowe (ul. Wrocławska 3, ul. Orzechowa 7), do których napływały meldunki agentów wywiadu morskiego z terenu Gdyni i Gdańska; włączył harcerzy do kontrwywiadu; osobiście przewoził z Warszawy na Wybrzeże zadania dla wywiadu, a do Warszawy meldunki wywiadowcze.

Jako przedstawiciel Podokręgu Północnego AK uczestniczył w rozmowach scaleniowych podczas akcji scaleniowej różnych organizacji podziemnych z AK; brał udział w przekazywaniu informacji wywiadowczych przez Szwecję na Zachód poprzez kontakt z różnymi placówkami szwedzkimi w Gdyni i Gdańsku; był jednym z organizatorów sieci przerzutów łączników i osób zagrożonych drogą morską do Szwecji; odbywał podróże wywiadowcze w głąb Rzeszy, w tym do Berlina. W sierpniu 1942, zdradzony przez żonę, zdołał uniknąć aresztowania i przez okres około miesiąca ukrywał się w Małym Kacku w domu B. Piotrowskiego i w domu Zygmunta Garbe w Orłowie. Jednakże, w wyniku działań agenta gestapo Witolda Świętochowskiego, 29 września tego roku został ujęty, przewieziony do budynku gestapo (Grenzkommisariat) w Gdyni na Kamiennej Górze i poddany ostremu śledztwu z zastosowaniem ciężkich tortur, które przetrwał nie ujawniając żadnych nazwisk i tajemnic konspiracyjnych. 30 IX 1942 we wczesnych godzinach rannych popełnił samobójstwo, wieszając się w celi gdyńskiego gestapo. Miejsce jego pochówku nie zostało ustalone.

Jego bohaterska postawa nie zapobiegła następnym aresztowaniom na terenie Gdyni, gdyż były one skutkiem dalszych donosów agenta W. Świętochowskiego i współpracujących z nim braci Antoniego i Huberta Dobrowolskich oraz załamania się w czasie śledztwa Z. Garbe, jednakże uchroniła przed dekonspiracją tych, o których działalności wiedział tylko Myśliwek. Nie było aresztowań na terenie Warszawy, gdzie znał wiele lokali kontaktowych i liczne osoby współpracujące z nim w podziemiu.
Myśliwek włączył do konspiracji czworo swego przyrodniego rodzeństwa Kaczmarków – braci Leona i Romana oraz siostry – Martę i Annę. Leon był jego łącznikiem pomiędzy Toruniem a Włocławkiem, gdzie mieścił się jeden z punktów kontaktowych Komendy Okręgu Pomorskiego ZWZ-AK; Roman był jego łącznikiem na terenie Gdyni w ramach Szarych Szeregów i ZWZ-AK oraz członkiem zawiązków terenowych „Alfy” w Gdyni; siostry były łączniczkami na terenie Gdyni. Leon, Roman i Anna zostali aresztowani następnego dnia po aresztowaniu Myśliwka i po śledztwie w gdyńskim i gdańskim gestapo wywiezieni do obozu Stutthof. Roman (nr obozowy 17569) zmarł tam w marcu 1944, Leon (nr obozowy 17571) i Anna (nr obozowy 17554, zamężna Zimna) przeżyli obóz; siostra Marta nie była aresztowana, najprawdopodobniej dlatego, że jako narzeczona Zdzisława Majchrzyckiego – łącznika Myśliwka na trasie Gdynia-Warszawa, miała służyć jako sposób na jego aresztowanie, który jednak okazał się bezskuteczny. Z małżeństwa z Jadwigą Łątowską Myśliwek miał syna Norberta (ur. 29 XII 1940).

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

NEUMANN ZYGMUNT

NEUMANN ZYGMUNT (1885-1944), pseudonim „Lufa”, kupiec toruński, członek konspiracyjnych organizacji „Grunwald” i Polskiej Armii Powstańczej.

Urodził się 5 I 1885 w Józefowie, pow. Koło, jako syn rolników Andrzeja i Augusty z domu Wegner. Ukończył 4 klasy Seminarium Nauczycielskiego oraz kursy buchalteryjne w Szkole Hankowskiego w Warszawie. Ze względu na stan zdrowia nie odbywał służby wojskowej i nie brał udziału w pierwszej wojnie światowej. Do 1920 pracował jako księgowy w Warszawie.

Po przeniesieniu się w 1920 do Torunia był najpierw współwłaścicielem, następnie właścicielem jedynego w tym mieście sklepu z bronią i amunicją myśliwską oraz warsztatu rusznikarskiego Pomorskiej Spółki Myśliwskiej. Zakład mieścił się przy ul. Łaziennej 32, gdzie Neumann zamieszkał z żoną, synem i córką. Z pochodzenia był Niemcem, obywatelstwo miał polskie. Przez małżeństwo z Polką spolonizował się; w ich domu używało się języka polskiego.

Do 1939 nie należał do żadnej organizacji, nastawiony był antyhitlerowsko. Do działalności konspiracyjnej został wprowadzony prawdopodobnie przez swego znajomego podporucznika rezerwy Romana Dalkowskiego, kupca mieszkającego w sąsiedniej kamienicy (Łazienna 30) i zapalonego myśliwego, od 1938 członka tajnej sieci dywersji pozafrontowej „Grunwald”. Neumann stał się jej członkiem w październiku 1939. Uczestniczył w odprawie organizacyjnej 5 listopada tego roku w mieszkaniu kolejarza Maksymiliana Kranicha (ul. Batorego 11), na której przekształcono „Grunwald” w konspiracyjną organizację wojskowo-cywilną pod tą samą nazwą.

Na tej odprawie Neumann został zaprzysiężony pod pseud. „Lufa” i mianowany zbrojmistrzem. Podjął się zaopatrywania w broń i amunicję członków „Grunwaldu”. Umożliwiała mu to przynależność do niemieckiej II grupy narodowościowej, którą zadeklarował pod naciskiem miejskich władz administracyjnych dla zachowania prawa własności zakładu. Prawdopodobnie w połowie 1940, po rozłamie w „Grunwaldzie”, gdy przeważająca część członków przeszła do innych organizacji, Neumann zaczął współpracę z Polską Armią Powstańczą. Kontakt z tą organizacją zainicjowany został przez Artura Bergera, który ujawnił mu istnienie i zadania PAP.

Neumann został szefem uzbrojenia i zaopatrywał niektórych członków organizacji w broń. Od niego pochodziło m.in. kilka pistoletów, które otrzymał komendant PAP Edward Słowikowski. Podczas fali aresztowań, rozpoczętej w sierpniu 1943, Neumann razem z żoną został aresztowany 15 października (był to również dzień aresztowania Słowikowskiego). Przesłuchiwany był najpierw przez gestapo w Toruniu, w listopadzie przewieziony z żoną i z innymi aresztowanymi w tym samym czasie do więzienia gestapo w Bydgoszczy. Tam przesłuchiwano go do końca lutego 1944. 1 marca został przewieziony do więzienia sądowego w Bydgoszczy i przekazany do dyspozycji Prokuratury Generalnej w Gdańsku.

Akt oskarżenia Neumanna z 3 czerwca 1944, w jednej sprawie z Feliksem Makowskim i Józefem Nowakiem, zarzucał mu przynależność do PAP oraz dostarczanie broni, amunicji i innego wyposażenia strzeleckiego. Na rozprawie sądowej przed Izbą Karną Wyższego Sądu Krajowego w Gdańsku (Strafsenat Oberlandsgericht Danzig) 17 sierpnia 1944 obciążyły Neumanna rzede wszystkim zeznania E. Słowikowskiego, u którego w dniu aresztowania znaleziono dwa pistolety. W wyniku procesu Neumann otrzymał wyrok śmierci, który został wykonany przez ścięcie gilotyną 13 X 1944 w więzieniu gdańskim. Jego zwłoki pochowane zostały w Gdańsku-Zaspie, w miejscu, w którym chowano zmarłych i zamordowanych więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof i gdzie w 1947, po ekshumacji, utworzony został przez Polaków cmentarz ofiar hitleryzmu. Grób Neumanna ozna-czony jest nr. 1806. Jego żona, Jadwiga, również więziona przez gestapo, przeżyła wojnę. Z córką Krystyną (syn nie żyje) zamieszkała w Poznaniu.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

KONIECZNY EDMUND STANISŁAW

KONIECZNY EDMUND STANISŁAW (1922-1943), pseudonim „Edward“, „Edi“, „Erwin“, „Albrecht“, „Maksio“, członek i organizator wywiadu kon-spiracyjnej organizacji „Związek. Jaszczurczy”.

Urodził się 13 V 1922 w Toruniu jako syn Jakuba, z zawodu kupca, i Jadwigi z domu Rutkiewicz. W latach 1934-39 ukończył Państwowe Gimnazjum im. M. Kopernika w Toruniu. Należał do ZHP i PW. Jako junak PW podczas kampanii wrześniowej 1939 był prawdopodobnie w oddziale kapitana rezerwy Jana Drze-wieckiego konwojującym w kierunku Warszawy (w zw. z niekorzystnymi dla wojsk polskich działaniami wojennymi na Pomorzu) grupę internowanych toruńskich Niemców, podejrzanych o możliwość dywersji, sabotażu i szpiegostwa. Po zakończeniu tej akcji w związku z kapitulacją Warszawy wrócił szczęśliwie do Torunia, gdzie wkrótce został przez Niemców aresztowany i tylko dzięki zabiegom matki zwolniony.

Zagrożony ponownym aresztowaniem wyjechał w styczniu 1940 do Warszawy i zamieszkał początkowo na Pradze, później pod nieustalonym adresem. Tu został zwerbowany do tajnej organizacji „Związek Jaszczurczy” („ZJ“)– do Ekspozytury „Z” wywiadu. Ściśle współpracował z innymi członkami „ZJ” w Warszawie, m.in. swoją siostrą H. Konieczną, W. Deczyńskim, J. Baranowskim, J. Górskim oraz z S. L. Jeute – kierownikiem Ekspozytury „Z” w Warszawie, z którym też skontaktował swego kuzyna Janusza Koniecznego. Punktem kontaktowym Koniecznego w Warszawie było mieszkanie M. Plichowskiej-Suskiej pseudonim „Nata“ przy ul. Piusa nr 29.

Zadaniem Koniecznego było utworzenie sieci wywiadu na terenie Pomorza i Wielkopolski oraz współpraca z wywiadem na Wybrzeżu i na terenie Rzeszy. W 1941 wraz z kuzynem Januszem zorganizował placówkę wywiadu „ZJ” w Bydgoszczy, gdzie kontaktował się z pracownikiem Ekspozytury „Z” A. Do-miniakiem. Do Warszawy przewoził z Gdyni (zatrzymując się u Cz. Kałka pseud. „Mały“) meldunki wywiadowcze dotyczące portu i stoczni w Gdyni i w Gdańsku, które otrzymywał od St. Hensla – szefa Ekspozytury „Z” Oddz. II „ZJ”, a także szyfry do sporządzania meldunków.

Zorganizował sieć wywiadu „Z” na terenie Poznania, współpracując tam m.in. z kolegą z lat szkolnych – W. Stepczyńskim, pełniącym funkcję kierownika pla-cówki poznańskiej „ZJ”. Założył także ośrodek wywiadu w Gnieźnie, zlecając odpowiednie zadania Cz. Marciniakowi oraz swoim kuzynom – Janowi i Czesławowi Pieczyńskim. Ponadto, razem z kuzynem Januszem, utworzył pla-cówki „Z” we Włocławku, Żninie i Kcyni, gdzie współpracował ze S. Jagodzkim „Geografem” (NN). Miał też kontakty z wywiadem w Łodzi poprzez I. Mi-łodrowską z łódzkiego „ZJ”.

Był kurierem do Berlina, a później zastępcą B. Ś. Wojciechowskiego, kierującego Ekspozyturą „Z na terenie Okręgu Berlin. Przewoził także prasę podziemną i wykonywał ukrytym aparatem zdjęcia na swoich wywiadowczych trasach. Wykonywanie wszystkich tych zadań umożliwiała mu celowo zdobyta praca umundurowanego kolejarza.

18 lutego 1942 podczas jednej z podróży do Rzeszy został aresztowany na dworcu w Berlinie i tam uwięziony. Próbował ucieczki, został jednak postrzelony i ujęty. W berlińskim więzieniu przebywał aż półtora roku (prawdopodobnie przewidziany był do konfrontacji z innymi aresztowanymi). Z wyroku Sądu Wojennego Rzeszy, który uznał go za szpiega, został 18 lutego 1943 skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 20 VII 1943. Trzy miesiące wcześniej pozwolono Koniecznemu na widzenie z matką, w której mieszkaniu w Warszawie dokonano przedtem rewizji. Z więzienia pisał listy od rodziny (spłonęły w Powstaniu Warszawskim). Symboliczny grób Koniecznego znajduje się na Powązkach w Warszawie. W Toruniu mieszkał z rodziną przy ul. Mostowej 29.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

KONIECZNY EDMUND STANISŁAW

KONIECZNY EDMUND STANISŁAW (1922-1943), pseudonim „Edward“, „Edi“, „Erwin“, „Albrecht“, „Maksio“, członek i organizator wywiadu kon-spiracyjnej organizacji „Związek. Jaszczurczy”.

Urodził się 13 V 1922 w Toruniu jako syn Jakuba, z zawodu kupca, i Jadwigi z domu Rutkiewicz. W latach 1934-39 ukończył Państwowe Gimnazjum im. M. Kopernika w Toruniu. Należał do ZHP i PW. Jako junak PW podczas kampanii wrześniowej 1939 był prawdopodobnie w oddziale kapitana rezerwy Jana Drze-wieckiego konwojującym w kierunku Warszawy (w zw. z niekorzystnymi dla wojsk polskich działaniami wojennymi na Pomorzu) grupę internowanych toruńskich Niemców, podejrzanych o możliwość dywersji, sabotażu i szpiegostwa. Po zakończeniu tej akcji w związku z kapitulacją Warszawy wrócił szczęśliwie do Torunia, gdzie wkrótce został przez Niemców aresztowany i tylko dzięki zabiegom matki zwolniony.

Zagrożony ponownym aresztowaniem wyjechał w styczniu 1940 do Warszawy i zamieszkał początkowo na Pradze, później pod nieustalonym adresem. Tu został zwerbowany do tajnej organizacji „Związek Jaszczurczy” („ZJ“)– do Ekspozytury „Z” wywiadu. Ściśle współpracował z innymi członkami „ZJ” w Warszawie, m.in. swoją siostrą H. Konieczną, W. Deczyńskim, J. Baranowskim, J. Górskim oraz z S. L. Jeute – kierownikiem Ekspozytury „Z” w Warszawie, z którym też skontaktował swego kuzyna Janusza Koniecznego. Punktem kontaktowym Koniecznego w Warszawie było mieszkanie M. Plichowskiej-Suskiej pseudonim „Nata“ przy ul. Piusa nr 29.

Zadaniem Koniecznego było utworzenie sieci wywiadu na terenie Pomorza i Wielkopolski oraz współpraca z wywiadem na Wybrzeżu i na terenie Rzeszy. W 1941 wraz z kuzynem Januszem zorganizował placówkę wywiadu „ZJ” w Bydgoszczy, gdzie kontaktował się z pracownikiem Ekspozytury „Z” A. Do-miniakiem. Do Warszawy przewoził z Gdyni (zatrzymując się u Cz. Kałka pseud. „Mały“) meldunki wywiadowcze dotyczące portu i stoczni w Gdyni i w Gdańsku, które otrzymywał od St. Hensla – szefa Ekspozytury „Z” Oddz. II „ZJ”, a także szyfry do sporządzania meldunków.

Zorganizował sieć wywiadu „Z” na terenie Poznania, współpracując tam m.in. z kolegą z lat szkolnych – W. Stepczyńskim, pełniącym funkcję kierownika pla-cówki poznańskiej „ZJ”. Założył także ośrodek wywiadu w Gnieźnie, zlecając odpowiednie zadania Cz. Marciniakowi oraz swoim kuzynom – Janowi i Czesławowi Pieczyńskim. Ponadto, razem z kuzynem Januszem, utworzył pla-cówki „Z” we Włocławku, Żninie i Kcyni, gdzie współpracował ze S. Jagodzkim „Geografem” (NN). Miał też kontakty z wywiadem w Łodzi poprzez I. Mi-łodrowską z łódzkiego „ZJ”.

Był kurierem do Berlina, a później zastępcą B. Ś. Wojciechowskiego, kierującego Ekspozyturą „Z na terenie Okręgu Berlin. Przewoził także prasę podziemną i wykonywał ukrytym aparatem zdjęcia na swoich wywiadowczych trasach. Wykonywanie wszystkich tych zadań umożliwiała mu celowo zdobyta praca umundurowanego kolejarza.

18 lutego 1942 podczas jednej z podróży do Rzeszy został aresztowany na dworcu w Berlinie i tam uwięziony. Próbował ucieczki, został jednak postrzelony i ujęty. W berlińskim więzieniu przebywał aż półtora roku (prawdopodobnie przewidziany był do konfrontacji z innymi aresztowanymi). Z wyroku Sądu Wojennego Rzeszy, który uznał go za szpiega, został 18 lutego 1943 skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 20 VII 1943. Trzy miesiące wcześniej pozwolono Koniecznemu na widzenie z matką, w której mieszkaniu w Warszawie dokonano przedtem rewizji. Z więzienia pisał listy od rodziny (spłonęły w Powstaniu Warszawskim). Symboliczny grób Koniecznego znajduje się na Powązkach w Warszawie. W Toruniu mieszkał z rodziną przy ul. Mostowej 29.
Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

KAMIŃSKA WŁADYSŁAWA MARIA

KAMIŃSKA WŁADYSŁAWA MARIA (1905-1944), siostra zakonna, członkini podziemnej org. PAP w Toruniu, więźniarka.
Urodziła się 12 II w Toruniu jako córka Franciszka, właściciela niewielkiego sklepu spożywczego, i Antoniny z domu Fiałkowskiej. K. Ukończyła 9-klasową Szkołę Wydziałową i cztery klasy Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego. Rok przed klasą maturalną wstąpiła do ścisłego zakonu klarysek w Bydgoszczy, gdzie po kilkuletnim nowicjacie złożyła śluby wieczyste w 1934.

Gdy we wrześniu 1939 klasztor został przez Niemców zamknięty, przestała używać habitu i powróciła do rodziny w Toruniu, mieszkającej przy ul. Szewskiej 5. Znalazła zatrudnienie w ZM (Stadtverwaltung), w wydziale dowodów osobistych niemieckiej listy narodowościowej (DVL).

Po wstąpieniu do PAP wykradała z wydziału oryginalne blankiety DVL i przekazywała je komendantowi tej organizacji Edwardowi Słowikowskiemu pseudonim „Biały Grot“ (i in.). Czyniła to za pośrednictwem Leona Sandera, właściciela warsztatu rymarskiego przy ul. Strumykowej 12. Stąd Słowikowski lub osoby przez niego upoważnione odbierały blankiety, do których następnie wpisywano fałszywe nazwiska członków PAP. Pewna część zdobytych przez Kamińską blankietów przekazywana też była oficerom angielskim – jeńcom obozu na toruńskich Stawkach.

Dzięki jej pomocy udawało się bezpieczniej poruszać działającym w konspiracji Polakom, a także zbiec z obozu pewnej liczbie Anglików (potwierdzone zostały m.in. ucieczki kilku angielskich lekarzy wojskowych, pilotowanych na Wybrzeże, skąd przez Szwecję dotarli do Anglii). Tę niebezpieczną działalność prowadziła Kamińska do 6 listopada 1943. W tym dniu została aresztowana przez funkcjonariusza referatu IV A 2 toruńskiego gestapo Albrechta. Śledztwo jej, podobnie jak innych aresztowanych w I połowie listopada tego roku odbywało się najpierw w Toruniu. 1 grudnia tego roku przewieziono ją razem z H. Rutkowską i E. Wolterem do więzienia gestapo w Bydgoszczy.

Po upływie ponad pół roku 15 sierpnia 1944 razem z Z. Sanderem, E. Wolterem, Z. Neumannem, J. Nowakiem, F. Makowskim oraz z siostrami Marią i Janiną Schaddach (wszyscy z Torunia) przewieziona zastała znów do Torunia, a następnie wagonem więziennym do Gdańska na rozprawę sądową przed Izbą Karną Wyższego Sądu Krajowego 17 sierpnia tego roku. Została objęta jedną rozprawą z L. Sanderem i E. Wolterem z jednego oskarżenia o prze¬kazywanie komendantowi PAP dokumentów osobistych III grupy DVL, wystawianych Polakom i Anglikom na fałszywe nazwiska niemieckie. Otrzymała, tak jak oni, wyrok śmierci i 23 września 1944 została stracona przez zgilotynowanie. Od dnia rozprawy do dnia egzekucji (35 dni) trzymana była w celi dla skazańców, na parterze gdańskiego więzienia.

Przez pewien okres przebywała tam wspólnie z siostrami Marią i Janiną (Johanną) Schaddach, skazanymi również na śmierć, lecz ułaskawionymi dzięki interwencji ich ojca – Niemca, oraz krótko z Marią Szymichowską. Według ich relacji Kamińska zachowywała się w sposób zrównoważony, spokojnie, a nawet pogodnie, czym podtrzymywała na duchu koleżanki. Była krótkowzroczna, niskiego wzrostu i filigranowej budowy (miała tak drobne ręce, że każde zakładane jej kajdanki okazywały się zbyt duże). Według tychże relacji na stracenie prowadziła ją oberwachmeisterin Krenkel, znana w więzieniu z okrucieństwa, która wtedy zademonstrowała je wobec Kamińskiej stwierdzeniem, że z chęcią poszarpałaby ją osobiście, wyrywając jej każdą nogę i rękę osobno.

Brak jest potwierdzenia, że Kamińska została pochowana na Zaspie w Gdańsku, gdzie masowo chowano więźniów z Gdańska i Stutthofu. W przekonaniu współwięźniarek jej zwłoki zostały przekazane do Instytutu Medycznego w Gdańsku, w którym przeprowadzano eksperymenty medyczne i fabrykowano mydło. Rodzina Kamińskiej, u której gestapo przeprowadziło bezskuteczną rewizję, przeżyła wojnę i mieszkała nadal pod tym samym adresem przy ul. Szewskiej 5.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

HULEJ ARTUR

HULEJ ARTUR (1901-1951?), gen. bryg., komendant OSA i Centrum Wy-szkolenia Artylerii w Toruniu.

Urodził się 15 II 1901 roku w Jekaterynosławiu (ZSRR) jako syn Karola i Marii z domu Sobierajskiej – Polaków patriotów, od których przejął bardzo dobrą znajomość języka polskiego, historii Polski i miłości do niej. W latach 1914-19 ukończył Gimnazjum Klasyczne w rodzinnym mieście.

W 1919 wcielony został do Armii Czerwonej i jako szeregowiec brał udział w wojnie domowej z armią Denikina. 4 IX tego roku wstąpił na oficerski kurs artyleryjski, po którym był do 20 I 1921 dowódcą plutonu artylerii lekkiej w 7. Dywizji Strzeleckiej. Po ukończeniu kursu wstępnego do Wyższej Szkoły Wojskowej w Smoleńsku otrzymał kolejne stanowisko dowódcy plutonu w 17. Dywizji Strzeleckiej, a następnie przeszedł na stanowisko szefa łączności 6. Szkolnego Dyonu. Później, jako dowódca plutonu przeciwlotniczego walczył na Froncie Zachodnim Armii Radzieckiej przeciw zbrojnej interwencji państw zachodnich. Po kolejnym, trzecim kursie, został dowódcą batalionu 4. Dywizji Strzeleckiej.

W 1925 był adiutantem w Dywizji Pociągu Pancernego. Po ukończeniu w 1926 kursu dla dowódców w Wojskowej Szkole Unitarnej był do 1936 dowódcą plutonu i dowódcą batalionu 7 Brygady Artyleryjskiej. W ciągu 1936 był dowódcą dyonu 73 Dywizji Strzeleckiej Artylerii w Syberyjskim Okręgu Wojskowym.

W latach 1937-40 studiował na Akademii Wojennej im. Frunzego w Moskwie. Brał udział w wojnie radziecko-niemieckiej (1941-45) od pierwszego jej dnia, początkowo jako szef sztabu artylerii 30 Dywizji Strzeleckiej, następnie jako dowódca artylerii Dywizji Południowej w składzie 51 Dywizji Strzeleckiej.

W lipcu 1943 gen. Hulej został ciężko ranny i utracił lewą dłoń. Po wyjściu ze szpitala został przeniesiony do utworzonego w ZSRR Wojska Polskiego na stanowisko dowódcy nowo formowanej 5 Brygady Artylerii Ciężkiej. 26 czerwca 1944 odkomenderowany został do tworzenia (na bazie polskiego dyonu artylerii w Szkole Artylerii w Riazaniu) polskiej Szkoły Artylerii Wojska Polskiego w Chełmie Lubelskim. Szkoła ta inicjatywie i wysiłkowi gen. Huleja (mimo wielu trudności) zawdzięczała swoją organizację i rozpoczęcie szkolenia już 28 września 1944. Został wtedy mianowany jej komendantem, awansowany 11 li-stopada tego roku do stopnia gen. Brygady. W okolicznościowym rozkazie z tego dnia, skierowanym do nowo przyjętych słuchaczy, nawiązał do polskiej tradycji kształcenia podchorążych, wymieniając nazwiska Czartoryskiego, Kościuszki, Dąbrowskiego i Wysockiego.
Organizator toruńskiej Oficerskiej Szkoły Artylerii
W lutym 1945 otrzymał od władz zwierzchnich polecenie zorganizowania drugiej w Polsce OSA w Toruniu. W tym celu utworzył i wysłał do Torunia grupę organizacyjno-przygotowawczą, której działania doprowadziły do otwarcia szkoły pn. „OSA – 2” już w połowie marca 1945. 1 maja tego roku gen. Hulej, przeniesiony z Chełma do Torunia, został jej komendantem (po pułkowniku dyplomowanym Z. Adamowiczu) i równocześnie komendantem garnizonu Toruń.

Już po roku działalności OSA osiągnęła pod jego dowództwem wysokie wyniki w zakresie organizacji i metodyki, której głównym elementem było szkolenie podchorążych na letnich obozach strzelniczo-taktycznych i terenowoznawczych na poligonie i w jego okolicach (np. niezapomniane przez uczestników ćwiczenia z forsowania Wisły w czerwcu 1946).

Gen. Hulej starał się też o rozwój sportu wśród kadry i podchorążych, czego rezultatem było powołanie Wojskowego Klubu Sportowego „SPARTA” (z ponad 400 członkami w 11 dyscyplinach sportowych), którego został obrany honorowym prezesem. W lipcu 1945 z jego inicjatywy otwarto klub oficerski z biblioteką, a w grudniu tego roku utworzono Koło Żon Oficerów.

Już w listopadzie 1945 wprowadził w Szkole obchody „Święta Niepodległości” – 11 listopada i „Dnia Podchorążego” – 29 listopada. Jego staraniem Szkoła otrzymała na 3-cią promocję 24 maja 1946 sztandar od społeczeństwa toruńskie-go. Wkrótce potem gen. Hulej wystąpił do władz miejskich z inicjatywą wspólnej budowy pomnika polskiego artylerzysty. Przy jego udziale doszło do uzgodnienia lokalizacji pomnika u zbiegu ulic: Adama Mickiewicza, Alei 700-lecia, Wałów gen. W. Sikorskiego i nazwania tego miejsca Placem Artyleryjskim, zatwierdzenia projektu pomnika oraz redakcji aktu erekcyjnego. Nie uczestniczył jednak w uroczystości jego wmurowania 1 grudnia 1946, ponieważ już 19 sierpnia tego roku (rozkazem MON nr 914 z 12 VIII) został przeniesiony na stanowisko komendanta Centrum Wyszkolenia Artylerii (CWA), działającego od październka1945 obok OSA-2.

Wysokie osiągnięcia CWA w metodyce szkolenia po roku komendantury gen. Huleja spowodowały, że Minister Obrony Narodowej (rozkazem z 30 VI 1947) przemianowało CWA na Wyższą Szkołę Artylerii (WSA) i mianowało go jej komendantem. Również ze względu na osiągnięcia racjonalizatorskie kadry WSA Dowództwo Artylerii Wojska Polskiego powołało na jej terenie Centralną Komisję Racjonalizatorstwa, mianując jej przewodniczącym gen. Huleja. Był on też autorem artykułów w „Przeglądzie Artyleryjskim” (m.in. „O szkoleniu obsługi działa” – „Przegląd Artyleryjski” 1947 nr 4). W marcu 1951 na wniosek szefa artylerii Wojska Polskiego gen. Brygady Michałkina gen. Hulej został odwołany ze stanowiska komendanta WSA na kurs przy Akademii im. F. Dzierżyńskiego (ZSRR).

Istnieją dwie wersje dalszych losów gen. Huleja. Według. oficjalnej – posłuszny rozkazowi wyjechał od ZSRR i po ukończeniu kursu akademickiego, za zgodą marszałka K. Rokossowskiego, pozostał w Armii Radzieckiej; wg nieoficjalnej – czując się Polakiem próbował pozostać w ojczyźnie, a gdy próby okazały się bezskuteczne zdecydował się na śmierć samobójczą na pokładzie samolotu, którym miał udać się do ZSRR. Pochowany na jednym z cmentarzy w Warszawie.

Był żonaty (od 1924) z Barbarą Czechowską, nauczycielką szkoły powszechnej. Swoją służbą zyskał opinię oficera obowiązkowego, zdolnego organizatora o dużej inicjatywie, zasłużonego dla rozwoju polskiego powojennego szkolnictwa artyleryjskiego. Wśród kadry i absolwentów Szkoły w Toruniu, mimo stawianych im wysokich wymagań, pozostawił po sobie serdeczne wspomnienia. Otrzymał wiele odznaczeń, m.in. Krzyż Virtuti Militari V kl., Krzyż Grunwaldu, Złoty Krzyż Zasługi, Order Czerwonego Sztandaru, medal „Za obronę Kaukazu”.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007