Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

Wydawnictwa

WYDAWNICTWO ORIENT ARTUR ANUSZEWSKI

Artur Anuszewski - foto profiloweWYDAWNICTWO ORIENT ARTUR ANUSZEWSKI

Założycielem Wydawnictwa Orient Artur Anuszewski w Toruniu, jego właścicielem i wydawcą jest Artur Anuszewski. Wydawnictwo istnieje od 2005 roku i ma charakter autorski. Na swoim koncie wydawniczym ma już 8 publikacji albumowych z których 6 dotyczy Torunia. Toruński wydawca korzysta z poligrafii czeskiej, która specjalizuje się w tego typu publikacjach. Dobra jakość papieru i kolorowego druku są mocną stroną tych wydawnictw.

Albumy z pięknymi kolorowymi zdjęciami Artura Anuszewskiego
(w niektórych albumach wykorzystano kilkanaście zdjęć innych autorów) promują Toruń nie tylko w kraju, ale i za granicą. Na szczególną uwagę zasługuje wersja „Torunia” w 7 językach (polskim, angielskim, niemieckim, rosyjskim, hiszpańskim, włoskim i japońskim). Dotychczasowy nakład 8 albumów wynosi 36 133 egzemplarzy, w tym albumów „Toruń” 23 248 egzemplarzy.

Albumy autorskie:

• Niezwykły świat Orientu (s. 104) – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2006
• Toruń (s.104) – wydanie polskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2008
• Wyspy greckie (s.104) – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2008
• Toruń (s.120) – wydanie: polskie, angielskie, hiszpańskie, japońskie, niemieckie, rosyjskie, włoskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2009
• Toruń (s.80) – wydanie polskie i angielskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2010
• Toruń (s.200) – wydanie polskie i angielskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2011
• Toruń (s.80) – wydanie polskie i angielskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. I 2012
• Toruń (s.96) – wydanie polskie i angielskie – Wydawnictwo Orient Artur Anuszewski – wyd. III 2015

Bibliografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Artur_Anuszewski
Wywiad z Arturem Anuszewskim 2015

Fotogaleria

fot. archiwum wydawnictwa

OFICYNA DRUKARSKA

OFICYNA DRUKARSKA
Oficyna Drukarska Książnicy Miejskiej w Toruniu działała w latach 1974-1998 przy ul. Słowackiego 8.

Historia
W październiku 1973 r. zakończono budowę i 15 grudnia oddano do użytku nowy gmach Książnicy Miejskiej przy ul. Słowackiego. Jednocześnie została przeniesiona z dawnych pomieszczeń przy ul. Wysokiej działająca od 13 grudnia 1961r. drukarenka akcydensowa składająca się z dwóch pras dociskowych i niewielkiej ilości materiału zecerskiego. Drukowano na nich różnego rodzaju materiały biblioteczne: zaproszenia, ulotki bibliograficzne a przede wszystkim karty katalogowe. W związku z tym, iż powstał zamysł utworzenia w nowym obiekcie dawno oczekiwanej przez bibliofilów toruńskich artystycznej drukarni, na jej kierownika powołany został przez Dyrektora Alojzego Tujakowskiego w dniu 1 listopada 1973 r. artysta grafik Zygfryd Gardzielewski.

Rok 1974 r. to okres wzbogacania drukarni w maszyny i kroje pisma a także wyposażenie introligatorni. To także rok ciekawej, jednak jeszcze nieco skromnej działalności wydawniczej na potrzeby Książnicy Miejskiej w Toruniu i zaprzyjaźnionych Towarzystw. Wzbogacanej w darowany przez Zjednoczenie Przemysłu Poligraficznego w Warszawie w używany park maszynowy drukarni, nadano na przełomie maja i czerwca 1974 r. nazwę „Oficyna Drukarska”.

Pierwszym drukiem, na którym wytłoczono nazwę „Oficyna Drukarska Książnicy Miejskiej w Toruniu” jest zaproszenie, wytłoczone dla bibliofilów toruńskich na papierze czerpanym z Zabytkowej Papierni Muzeum w Dusznikach, w nakładzie 50 egzemplarzy. Nosi ono datę 11 czerwca 1974r. Ciekawostką bibliofilską jest zapewne druk ulotny autorstwa Rudyarda Kiplinga pt. Potęga Psa. Wiersz ten w przekładzie Tadeusza Rożniatowskiego zszedł z pras Oficyny na zamówienie Państwowych Wydawnictw Lekarskich w miesiącu wrześniu 1974 r. Druczek ten wytłoczono na papierze czerpanym w nakładzie 15 egzemplarzy. W związku ze zbliżającym się w 1975 r. VII Biennale Ekslibrisu w Malborku, Dyrekcja Muzeum Zamkowego zamawia listownik i zaproszenia na Biennale w trzech językach. Następne zaproszenia tłoczone dla bibliofilów toruńskich na przełomie lat 1974-1975 ozdobiono ilustracjami i tekstami z XVII i XVIII wiecznych druków toruńskich. Wychodzą także plakaty towarzyszące wystawom propagującym piękno Torunia i okolic. W miesiącu grudniu 1974 r. Oficyna Drukarska tłoczy dla Biura Turystycznego „Turysta” w podłużnym formacie A-3 wyjątkowej urody plakat z panoramą Torunia z zachęcającym hasłem Z Turystą do Torunia.

Na przełomie stycznia i lutego 1975 r. Zygfryd Gardzielewski dobiera sobie mały, ale ceniony za profesjonalizm zespół pracowników. Sprowadza maszynistę Edwarda Czerwińskiego, linotypistę Jerzego Kamińskiego, składacza ręcznego Wiesława Szlosowskiego. Introligatornię prowadzi doświadczony fachowiec jeszcze z ul. Wysokiej, Jan Błaszczyk. Wszyscy pod kierunkiem artysty grafika Zygfryda Gardzielewskiego starają się realizować ambitne plany – zarówno wydawnicze jak i typograficzne.

Według projektu szefa Oficyny w pierwszej połowie 1975 r. powstaje sygnet drukarski. Wyczuwa się w nim treści nawiązujące do dawnych tradycji drukarskich Torunia. Firmowane nim są wszystkie druki schodzące z pras drukarskich w Książnicy Miejskiej. W pomieszczeniach niskiego parteru, 12 lipca 1975 r. uruchomiona została zabytkowa prasa drukarska. Z tej okazji Z. Gardzielewski z „terminatorami” Alojzym Tujakowskim i Tadeuszem Zakrzewskim wytłoczyli w nakładzie 21 egzemplarzy będący dzisiaj wielką rzadkością – druczek autorstwa Leonarda Jarzębowskiego Umiłownikom ksiąg.

Cenne druki Oficyny

Pierwszym oficjalnym drukiem, który schodzi z pras Oficyny w maju 1975 r. jest praca A. Tujakowskiego Tradycje drukarstwa polskiego na ziemiach Polski Północnej. Spływają do Oficyny zamówienia instytucji kulturalnych Torunia, Towarzystwa Miłośników Torunia, Towarzystwa Bibliofilów im. J. Lelewela, Towarzystwa Naukowego w Toruniu, a także PIW-u, PWN-u i innych profesjonalnych wydawców. Pozycje realizowane przez Oficynę Drukarską zaliczane są do wyjątkowo pięknych druków. Ministerstwo Kultury i Sztuki odznacza w 1976 r. twórców Oficyny A. Tujakowskiego i Z. Gardzielewskiego medalami 500-lecia Drukarstwa Polskiego. W 1977 r. bibliofile toruńscy podejmują decyzję o zorganizowaniu w Książnicy Miejskiej pierwszego po wojnie zjazdu ogólnopolskiego. Zjazd we wrześniu 1978 r. i towarzyszące mu wydawnictwa, a także zaprojektowana przez Z. Gardzielewskiego wystawa pt. Z dorobku wydawniczego Oficyny Drukarskiej odbijają się głośnym echem wśród ludzi książki. Kontynuowana jest zapoczątkowana przez Z. Mocarskiego w 1927 r. seria Prace Książnicy Miejskiej, a także prowadzona przez wice dyrektor Janinę Huppenthal piękna seria Druki bibliofilskie Książnicy Miejskiej. Oficyna Drukarska realizuje zamówienia także instytucji kulturalnych Warszawy, Płocka, Malborka i Gdańska. Umiejętne wydobywanie wartości plastycznych i estetycznych, a także dobór gatunków papieru w połączeniu z odcieniami czerni druku w pracach Z. Gardzielewskiego nadaje drukom styl pełen elegancji.

Kuźnia pięknych druków

Z bardzo bogatego dorobku Oficyny wypada przypomnieć takie pięknodruki dla Towarzystwa Bibliofilów im. J. Lelewela jak Juliana Tuwima – Zakochany Bibliofil, Jana Kasprowicza – Pieśń o burmistrzance, Władysława Syrokomli – Księgarz uliczny” czy Konstantego Marii Sopoćki – Wspomnienia i konfrontacje typografika .Wychodzi również niezwykle elegancki, chyba jeden z najpiękniejszych druków Oficyny i bibliofilów toruńskich, esej działającego na emigracji polskiego artysty książki, Stanisława Gliwy z linorytami jego autorstwa pt. O własnej oficynie wędrownej. Ponadto z Oficyny wychodzą m. in. katalogi wystaw, druki ulotne i okolicznościowe piękne dyplomy oraz plakaty. Pełnią one dzisiaj niezwykle istotną funkcję dokumentacyjną, świadczą o prężności życia kulturalnego Torunia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

W bogatym dorobku wydawniczym Oficyny Drukarskiej poczesne miejsce zajmuje także ponad trzydzieści tomików poezji. Wytłoczono je dla Toruńskiego Towarzystwa Kultury w podłużnym eleganckim formacie. Są to w większości wydane w latach 1981-1990 debiuty rodzimych poetów. Piękna szata obwolut autorstwa Edmunda Kłosowskiego, opracowanie graficzne Zygfryda Gardzielewskiego, często urokliwe rysunki Izoldy Kotlarczyk tworzą harmonijną całość, nadają drukom piękno.

W latach 1988 i 1990 Muzeum Zamkowe w Malborku tradycyjnie udostępnia swe sale dla XII i XIII Międzynarodowego Biennale Ekslibrisu Współczesnego. Komisarzem większości wystaw odbywających się od 1963 r. w rytmie dwuletnim ,jest inicjator Biennale ,mistrz miedziorytu Wojciech Jakubowski. Imprezom tym o niekwestionowanym prestiżu towarzyszą wyróżniające się wyjątkową urodą katalogi autorstwa Zygfryda Gardzielewskiego.

Lata dziewięćdziesiąte, czasy zmian polityczno-społecznych, odbijają również swoje piętno na Oficynie, przede wszystkim spada liczba zamówień. Pewne zmiany, które poprawiają funkcjonowanie Oficyny, w tym m. in. zniesienie cenzury dają nadzieję na przyszłość. Przykładem tego są ostatnie nowości wydawnicze będące prawdziwymi perłami we współczesnym polskim edytorstwie. Warto tu wymienić takie pięknodruki jak Ignacego Paderewskiego – Chopin, Konstytucja 3 Maja 1791 r. oraz fragment z „Kroniki Świata” Hartmanna Schedla pt. Sarmacja . Historia wydania Sarmacji jest ściśle związana z Toruniem. Osiągnięcia wydawnicze Oficyny Drukarskiej były znane wybitnemu drukarzowi, Stanisławowi Gliwie. W listach do Zygfryda Gardzielewskiego wielokrotnie bardzo wysoko oceniał Jego osiągnięcia typograficzne. Stanisław Gliwa planował wydać swoją Sarmację w Londynie. Niestety nagła śmierć drukarza w dniu 7 lipca 1986r. zniweczyła te plany. Pośmiertnej wystawie prac Stanisława Gliwy w Książnicy Miejskiej w 1987r. towarzyszył bogato zdobiony linorytami Jego autorstwa druk bibliofilski pt. Stanisław Gliwa 1910 –1986. Polski artysta książki na Obczyżnie . Miłym akcentem upamiętniającym dorobek drukarza, był wieczór przygotowany przez Bibliofilów toruńskich. Wszystkie te pozytywne poczynania Torunian, skłoniły żonę artysty Marię Gliwę, do przekazania całego materiału Książnicy celem druku Sarmacji w Oficynie Drukarskiej. Trud wydania tej pięknej pozycji przyjęli na siebie Janina Huppenthal i Zygfryd Gardzielewski.

W dziesiątą rocznicę śmierci polskiego drukarza i typografa na obczyźnie Stanisława Gliwy ukazują się Cypriana K. Norwida – Czarne kwiaty . Arcydzieło prozy epickiej zdobią piękne linoryty St. Gliwy ofiarowane Książnicy Miejskiej przez żonę artysty Marię Gliwę,. Druk opatrzono wstępem pióra Janiny Huppenthal.

Autorami ciekawej monografii o Toruńskim ekslibrisie XVIII wieku w zbiorach Książnicy Miejskiej w Toruniu są Krystyna i Sławomir Wyszomirscy. Praca ta wydana w 1996r. jest cennym uzupełnieniem prac znawcy historii książki toruńskiej Zygmunta Mocarskiego. Skąpe informacje w źródłach o ekslibrisie toruńskim z tej epoki zmusiły autorów do przejrzenia około 30 tysięcy starych druków w zasobach Książnicy Miejskiej w Toruniu . Druk ten, jak i poprzedni także zeszły z pras Oficyny.

Na łamach toruńskich „Nowości” w dniu 20 października 1997 r. ukazuje się ogłoszenie tej treści: „Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Książnica Miejska w Toruniu ogłasza przetarg nieograniczony – ofertowy – na wydzierżawienie pomieszczeń drukarni maszyn i urządzeń…”.

W miesiącu maju 1998 r., schodzi z pras Oficyny ostatni druk wytłoczony dla Towarzystwa Bibliofilów im. J. Lelewela w Toruniu pt. Żegnając Oficynę . Jest to jeden z piękniejszych druków bibliofilskich Zygfryda Gardzielewskiego. Refleksyjny tekst Janiny Huppenthal, urokliwy wiersz Stanisława Frankowskiego oraz ciekawa koncepcja zdobnicza, pozwoliły artyście grafikowi podkreślić nastrój wydanego pięknodruku.

Niestety, Oficynie Drukarskiej Książnicy Miejskiej nie było dane obchodzić skromnego jubileuszu dwudziestopięciolecia swej działalności. Przestała istnieć z dniem 31 maja 1998 r. Bogate zasoby zecerskie, kaszty z różnymi krojami pisma, dwa linotypy N7 i N14 oraz maszyna drukarska typograficzna „Wiktoria 820” poszły na złom, szczęśliwie uchowała się tylko Antykwa Toruńska. Natomiast piękna stara „Bostonka” i prasa do złocenia na gorąco w miesiącu wrześniu 2000 r. znalazły nowego właściciela. Jest nim Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie, a jednym z jego działów jest „drukarstwo tej ziemi”. Pozostałe maszyny drukarskie drogą kolejnych przetargów znalazły także swoich właścicieli. Prawdą jest, że współczesne polskie drukarstwo stosuje nowoczesne techniki druku komputerowego, a tradycyjna ręczna robota w Oficynie była bardzo pracochłonna i kosztowna,. Czy jednak nie warto było wspierać jej produkcji ze względu na piękno i artyzm jakie zawarte są w tych drukach, doceniane przez koneserów sztuki poligraficznej.

Odeszło w przeszłość coś, co było wizytówką Książnicy Miejskiej w skali ogólnopolskiej. 17 października 2001r. odszedł od nas Zygfryd Gardzielewski znakomity artysta książki ,wybitny bibliofil, nasz Przyjaciel. Pozostanie jednak pamięć o tym, że mimo przeciwności losu artystyczne dzieła Zygfryda Gardzielewskiego i Jego Oficyny Drukarskiej dawno przekroczyły granice Torunia, Pomorza a nawet kraju. Będą promieniować swym pięknem z księgozbiorów państwowych i prywatnych przez wiele dziesiątków lat.

Bibliografia
1. A. Kotlewski, Kuźnia druków bibliofilskich, „Nowości” 6 czerwca 1994.
2. S. Frankowski, Kształt pięknego druku, „Głos Uczelni 2009, Wyd. UMK w Toruniu.
3. J. Rochowiak, O pięknym druku – rozmowa z Zygfrydem Gardzielewskim, grafikiem książki. „Przegląd artystyczno-literacki 1994 nr 5 (27).
4. Z. Jędrzyński, Mistrz z Torunia, „Nowości” 13 listopada 2002.
5. A. Kotlewski, Kuźnia pięknych druków, „Ilustrator” miesięcznik kulturalno-informacyjny nr 2, czerwiec 2004.

Fotogaleria

Widok wnętrza Oficyny Drukarskiej, na pierwszym planie Z. Gardzielewski.
fot. dar Z. Gardzielewskiego

Bez tytułu

POMORSKI INSTYTUT WYDAWNICZY

Pomorski Instytut Wydawniczy powstał  jako spółdzielnia 21 sierpnia 1945 r. i prowadził działalność do marca 1947 roku.

Historia

21 sierpnia 1945 r.  w lokalu przy ul. Szerokiej 8/10/12, odbyło się Zgromadzanie Założycielskie spółdzielni zorganizowane z inicjatywy Zygmunta Chojnickiego, prezesa − znajdującej się w stanie likwidacji − Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. Oprócz toruńskiego wydawcy uczestniczyli w nim pracownicy Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego, dyrektor drukarni Jan Karolczak oraz dyrektor Okręgowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni R.P. Edward Wawrzoń. Efektem tego spotkania było powołanie do istnienia Pomorskiego Instytutu Wydawniczego, spadkobiercy zamierzeń edytorskich, ale i majątku Ludowej Spółdzielni Wydawniczej.

Nowa spółdzielnia miała na celu kulturalną i zarobkową działalność wydawniczą członków. Zadanie to miało być realizowane poprzez „wydawanie dzieł, czasopism i innych druków oraz prowadzenie drukarni i pokrewnych zakładów”. Na siedzibę spółdzielni wyznaczono Toruń, natomiast za teren działalności uznano obszar całego kraju. Członkiem nowej instytucji mogła zostać osoba fizyczna lub prawna zamieszkała w granicach Rzeczpospolitej Polskiej, która zadeklarowała przystąpienie do spółdzielni i wpłaciła udział w wysokości 100 zł. Członkowie za wszelkie zobowiązania spółdzielni odpowiadali tylko do wysokości zadeklarowanych udziałów. Postanowienia te zostały zawarte w statucie spółdzielni, pod którym podpisało się dziesięciu członków założycieli. Do stycznia 1946 r. liczba osób zaangażowanych w działalność Pomorskiego Instytutu Wydawniczego nie uległa większej zmianie. W skład spółdzielni wchodziło jedenastu członków, w tym między innymi dwóch nauczycieli, trzech pracowników oświatowych oraz trzech pracowników drukarni i grafików.

Walne Zgromadzenie dokonało wyboru siedmioosobowej Rady Nadzorczej Pomorskiego Instytutu Wydawniczego. Podejmowanie bieżących decyzji dotyczących funkcjonowania spółdzielni należało jednak do kompetencji zarządu, którego prezesem został wybrany spiritus movens całego przedsięwzięcia, Zygmunt Chojnicki. Powierzono mu prowadzenie administracji, biura spółdzielni oraz wszelkie sprawy handlowe i organizacyjne.

Działalność gospodarcza

Pomorski Instytut Wydawniczy swoją aktywność gospodarczą realizował w dwóch kierunkach. Dysponując odpowiednio wyposażonym warsztatem introligatorskim o łącznej powierzchni 43 m2, przyjmował zamówienia na wykonanie opraw, w większości wypadków pracując na zlecenie prywatnej firmy Chojnickiego. Nowa spółdzielnia była powiązana osobą prezesa
z jego firmą Księgarnia i skład art. biurowych, powstałą w sierpniu 1945 r. Toruński wydawca korzystał z usług introligatorni, dodatkowo Instytut mieścił się w lokalu prywatnej firmy handlowej Chojnickiego, w kamienicy przy ul. Szerokiej 8/10/12. Na budynku tym umieszczono tylko jeden szyld: „Pomorski Instytut Wydawniczy”, firmujący właściwie całe przedsięwzięcie, nie wykluczając prywatnej działalności Chojnickiego.

Poza świadczeniem usług introligatorskich Instytut koncentrował się przede wszystkim na działalności wydawniczej, do której prowadzenia przystąpiono nieomal w chwili założenia spółdzielni. Już podczas Zgromadzenia Założycielskiego omówiono propozycję wydania Czytanek na klasę V i VI. Oficjalnie działalność gospodarczą Pomorski Instytut rozpoczął 1 września 1945 r. i prowadził do marca 1947 r.

Książki wydane w roku 1945

Pierwsze pozycja wydana nakładem spółdzielni ukazała się z początkiem listopada 1945 roku. Był to Wybór czytanek na 5, 6 i 7 klasę szkoły powszechnej. Część pierwsza (Toruń 1945). Publikacja ta, przygotowana przez pracowników Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego, stanowi kontynuację Czytanek, opracowanych przez tę samą grupę osób, a wydanych nakładem Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. W ramach tego cyklu Pomorski Instytut Wydawniczy opublikował również Wybór czytanek dla klasy II szkoły powszechnej. Część druga (Toruń 1945). Nietypową pozycją Instytutu był wydany w 1945 r. Kalendarzyk szkolny zawierający oprócz kalendarium szereg danych liczbowych z dziedziny geografii i historii, kącik harcerski, spółdzielczy oraz miejsce na rozkład zajęć szkolnych; niestety z powodu trudności w odnalezieniu tego wydawnictwa, niemożliwe jest uściślenie jego opisu.

Poza wyborem wierszy i opowiadań stanowiących lektury szkolne, Pomorski Instytut opublikował także szereg pozycji przeznaczonych dla młodszych dzieci. Należy tu wymienić m.in. Heleny Romer Baj oraz  Olgi Jaro Jania i piesek, które ukazały pod koniec 1945 r. Były to krótkie, bogato ilustrowane bajeczki wydane na sztywnym kartonie i co rzadko spotykane w pierwszych latach po wojnie niezwykle kolorowe. Cieszyły się dużą popularnością, zwłaszcza że wydane w okresie świątecznym, mogły spełniać funkcję prezentów gwiazdkowych. Pozycje te doczekały się pozytywnej recenzji Mariana Sydowa zamieszczonej na łamach miesięcznika kulturalnego „Arkona” (Ruch wydawniczy, „Arkona” 1946, nr 9/10, s. 22), w której autor wspomina o zainteresowaniu, jakim cieszyły się obrazkowe książeczki dla dzieci.

Poza publikacjami z zakresu humanistyki w ofercie wydawniczej spółdzielni znalazł się także Podręcznik samochodowy (Toruń 1945), który miał za zadanie przybliżyć czytelnikom budowę i obsługę pojazdów mechanicznych. Opublikowano go w formacie kieszonkowym zaopatrując w szereg schematycznych rysunków.

Oferta wydawnicza w roku 1946

W 1946 roku ukazała się kolejna publikacja Instytutu − O Małgosi Gosposi i Zazulce Proszulce (Toruń 1946), również autorstwa Olgi Jaro. Do grupy wydawnictw przeznaczonych dla najmłodszych dzieci należy także praca Haliny Rygier Awanturki u Wiewiórki (Toruń 1946). Pozycja ta, zawierała wiersz Rygier, do którego wielobarwne ilustracje, powielone techniką offsetową, wykonał toruński artysta malarz Brunon Gęstwicki. Przewidując duże zainteresowanie czytelników tytuł ten wydano w dwóch wariantach, w oprawie sztywnej oraz kartonowej.

Do starszych dzieci były skierowane wydawnictwa ukazujące się w ramach Małej Biblioteczki Pomorskiego Instytutu Wydawniczego. Seria ta obejmowała baśnie pomorskie, a w jej ramach ukazały się cztery kolejno numerowane pozycje:
1.    Głowa św. Barbary, legenda z czasów Bolesława Chrobrego w opracowaniu Kazimierza Ślaskiego (Toruń 1946),
2.    O Kreku, Ninii i Żelaznym Wilku Zofii Kelus-Lipkowskiej (Toruń 1946),
3.    Legenda o Leleskim Jeziorze Zofii Górskiej (Toruń 1946),
4.    Legenda o Górze Zamkowej nad Jeziorem Żarnowieckim Ludmiły Wreszcz-Krakowieckiej (Toruń 1946).
Staraniem spółdzielni ukazała się także praca Bronisława Pawłowskiego, przybyłego ze Lwowa historyka, zatrudnionego na Wydziale Humanistycznym toruńskiej uczelni. Pozycja zatytułowana Grunwald wyszła w drugiej połowie 1946 r. Publikacja ta, poświęcona wojnie polsko-krzyżackiej, miała za zadanie spełniać rolę pomocy szkolnej przy nauczaniu historii.

Z wydawnictw Pomorskiego Instytutu na uwagę zasługuje również dwutomowe Prawo administracyjne w zarysie Witolda Reissa (Toruń 1946−1947), pracownika Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Publikacja ta była kontynuacją i rozszerzeniem wcześniejszej pozycji tego autora, Zarys prawa administracyjnego, wydanej w 1930 r. przez księgarnię Józefa Zawadzkiego w Wilnie. Nowe opracowanie, wydane jako podręcznik, przeznaczono – jak podaje autor we wstępie – dla studentów Wydziałów Prawno-Administracyjnych oraz dla uczniów Liceów Administracyjnych.

Poszczególne wydawnictwa Pomorskiego Instytutu prezentowano na łamach toruńskiego „Robotnika Pomorskiego” zachęcając indywidualnych nabywców, jak również przedstawicieli kuratorium pomorskiego i gdańskiego do składania zamówień. Anonse reklamowe ukazały się również w czasopiśmie studenckim „Alma Mater Thoruniensis”. W najpełniejszy sposób swoją ofertę wydawniczą Instytut przedstawił w czterostronicowym katalogu opublikowanym w listopadzie 1946 r. Obejmował on łącznie dziesięć pozycji, które ukazały się nakładem spółdzielni, anonsował także nowe tytuły znajdujące się wówczas w druku. Do tej drugiej grupy wydawnictw należał m.in. trzeci tom Prawa administracyjnego Witolda Reissa oraz barwnie ilustrowana bajeczka Przygoda Basi i Maćka autorstwa Jagi Zoll-Juniewicz. Ukazanie się tych pozycji anonsowano na połowę grudnia 1946 r. Jednak nieprzychylna opinia Związku Rewizyjnego na temat funkcjonowania Pomorskiego Instytutu wywarła przypuszczalnie negatywny wpływ na jego dalszą działalność wydawniczą. Zapowiadane tytuły nie zostały opublikowane. Repertuar wydawniczy Instytutu miał również obejmować cały szereg opracowań poświęconych poszczególnym miastom pomorskim. Zamierzenia te pozostały jednak wyłącznie w sferze planów wydawniczych, podobnie jak projekt druku czasopisma..

Nakłady Pomorskiego Instytutu zaopatrywano w dwa warianty sygnetu wydawniczego zamieszczanego z reguły na dolnej okładce. Pozycje, które ukazały się w 1945 r., zawierają wariant pierwszy (wym. 30 x 18 mm). Przedstawia on widok wieży kościoła św. Janów od strony Wisły, powyżej umieszczono inicjały „PIW”, poniżej książkę. Sygnetem tym zainteresował się Stefan Sosnowski, prezentując go w swoim artykule pt. Sygnety polskich wydawców i księgarzy („Księgarz” 1958, nr 23/24, s. 452). Centralnym motywem wariantu drugiego (wym. 59 x 40 mm) jest również katedralna wieża otoczona wstęgą z napisem „Pomorski Instytut Wydawniczy”, pośrodku zamieszczono inicjały „PIW” ulokowane na trzech książkach. Wariant drugi występuje na sześciu pozycjach wydanych w 1946 r.

Tytuły publikowane przez Instytut Wydawniczy ukazywały się w wyjątkowo wysokich nakładach. Dotyczy to zwłaszcza Czytanek, których wydano od 40 do 50 tysięcy egzemplarzy. Nawiązano tutaj do wysokości nakładów Ludowej Spółdzielni Wydawniczej, specjalizującej się w lekturach szkolnych. Swoistym rekordem Instytutu było opublikowanie Kalendarzyka szkolnego w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy. Pozostałe pozycje skierowane do młodszych dzieci ukazywały się w nakładzie około 10 tysięcy. Dla przykładu wierszyk Jania i piesek został wydany w 9 740 egzemplarzy, natomiast Baj w 9 300.

Organizacja sprzedaży książek

Wydawnictwa Instytutu wprowadzono na rynek księgarski poprzez toruńskie firmy. Główną rolę odegrała tu oczywiście księgarnia T. Stylbińskiego, zięcia Zygmunta Chojnickiego, współpracująca ściśle z Instytutem. Publikacje Pomorskiego Instytutu znalazły się również w asortymencie Spółdzielczej Księgarni Nauczycielskiej oraz Pomorskiej Składnicy Księgarskiej. Poza Toruniem wydawnictwa Instytutu dostępne były w Krakowie – w księgarni Spółdzielni Pracy „Czytelnik”, Łodzi – w księgarni Jamiołkowskiego, Głownie k. Łowicza – w Księgarni Kitel, Działdowie – w Księgarni Spółdzielczej. Toruńskie wydawnictwo powierzało swoje nakłady w komis, dokonując rozliczeń finansowych stopniowo, w miarę sprzedaży poszczególnych pozycji. Instytut prowadził również sprzedaż wysyłkową za pobraniem pocztowym udzielając księgarzom 30% rabatu od cen detalicznych. Jedyną pozycją, której sprzedaż sprawiła Instytutowi Wydawniczemu problem było Prawo administracyjne W. Reissa, który w aurze skandalu został zmuszony do opuszczenia Uniwersytetu M. Kopernika. Niewykluczone, iż fakt ten wpłynął na powstanie zapasów tego tytułu, które wyniosły w 1950 r. 200 egz. (część I – 100 sztuk, cześć II – 100 sztuk).

Likwidacja Spółdzielni

W marcu 1946 r., po niecałym roku istnienia spółdzielni, Związek Rewizyjny w swoich zaleceniach polustracyjnych wniósł wiele zastrzeżeń odnośnie funkcjonowania Pomorskiego Instytutu Wydawniczego. Wątpliwości budziła przede wszystkim mała liczebność członków spółdzielni, zaledwie jedenaście osób. Lustratorzy ocenili także negatywnie stan finansowy Instytutu, stwierdzając iż nie zapewnia on możliwości należytej rozbudowy działalności wydawniczej. Powrócono także do problemu likwidacji Ludowej Spółdzielni Wydawniczej i jej majątku, który częściowo przejął Zygmunt Chojnicki. W wyniku rozmów z członkami Rady Nadzorczej i Zarządem, Chojnicki zadeklarował odstąpienie na rzecz Pomorskiego Instytutu, za zwrotem kosztów, kamienicy i jej wyposażenia. Zobowiązał się również do przekazania majątku po Ludowej Spółdzielni Wydawniczej w wysokości około 700 000 zł.

Pomimo tych ustaleń Związek Rewizyjny polecił połączenie w jak najkrótszym czasie Instytutu Wydawniczego ze Spółdzielczą Księgarnią Nauczycielską. Do scalenia Pomorskiego Instytutu i Księgarni Nauczycielskiej jednak nie doszło.

Nieprzychylna opinia Związku Rewizyjnego o stanie finansowym Pomorskiego Instytutu Wydawniczego nadszarpnęła zaufanie, jakim cieszyła się ta instytucja uniemożliwiając uzyskanie kredytu w Banku Gospodarstwa Spółdzielczego. Dodatkowo nieprzyjęcie Instytutu do Związku Gospodarczego „Społem” utrudniło dalsze funkcjonowanie tej placówki. W wyniku zaistniałej sytuacji, członkowie spółdzielni na walnych zgromadzeniach w dniach 25 marca i 10 kwietnia 1947 r. uchwalili likwidację Pomorskiego Instytutu Wydawniczego.

Likwidatorzy spieniężyli przede wszystkim ruchomości. Składały się na nie papier, wydawnictwa bajek-legend oraz podręcznik Prawo administracyjne W. Reissa. Ze względu na trudności zbycia tych zapasów Rada Nadzorcza obniżyła ceny, nie wzbudziło to jednak zainteresowania nabywców, resztę wydawnictw przekazano na cele społeczno-kulturalne. Ostatecznie 11 października 1950 r., Sąd Okręgowy w Toruniu postanowił wykreślić Pomorski Instytut Wydawniczy z rejestru spółdzielni.

Łącznie w latach 1945–1947 nakładem Pomorskiego Instytutu Wydawniczego ukazało się czternaście publikacji. Najbardziej owocny pod tym względem okazał się rok 1946, w którym wyszło osiem tytułów, w tym pierwszy tom Prawa administracyjnego W. Reissa oraz 4 pozycje w obrębie serii Mała Biblioteczka Pomorskiego Instytutu Wydawniczego.

W większości wypadków publikacje firmowane przez Instytut to lektury szkolne lub bogato ilustrowane książeczki przeznaczone dla młodszych dzieci. Wartość tych ostatnich publikacji polegała przede wszystkim na starannym opracowaniu graficznym rzadko spotykanym wśród publikacji powojennych.

Bibliografia
1. Wanda A. Ciszewska, Książka w Toruniu w latach 1945−1950. Ruch wydawniczo-księgarski, Toruń: Dom Wydawniczy „Duet”, 2005

2. Wanda A. Ciszewska, Zygmunt Chojnicki, redaktor, wydawca, księgarz toruński, Toruń 2011