Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

Gospodarka

SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA „RUBINKOWO”

SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA „RUBINKOWO”

Jedna z największych spółdzielni mieszkaniowych w prawobrzeżnej części Torunia.

Historia

W dniu 1 grudnia 1977 roku Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Toruniu powołała Komitet Organizacyjny w składzie: Jerzy Kaszewski, Alfons Czarnecki, Włodzimierz Grzelak i Stefan Wesołowski zlecając mu zadanie załatwienia wszelkich formalności związanych z powołaniem nowej spółdzielni mieszkaniowej oraz przygotowaniem walnego zgromadzenia.

W dniu 21 grudnia 1977 roku odbyło się walne zgromadzenie, w którym uczestniczyło 39 członków założycieli. Powołali oni nową spół­dzielnię mieszkaniową „Rubinkowo” w Toruniu. Z grona osób uczestniczą­cych w walnym zgromadzeniu wybrano pierwsza Radę Nadzorczą Spółdzielni Miesz­kaniowej w składzie:

*  Włodzimierz Grzelak – Przewodniczący

*   Mieczysław Maniecki -Zastępca Przewodniczącego

 *  Stanisław  Kukier – Sekretarz

oraz członkowie:

Elżbieta Czaja, Urszula Jarmołowicz, Andrzej Jasiński, Edward Kawicki, Włodzimierz Kozierkiewicz, Stanisław Kijek, Zofia Dowgiałowicz -Nowicka, Stanisław Piotrowiak, Ryszard Szarpatowski, Maciej Wiśniewski, Jan Wojciechowski, Wanda Zielińska.

Rada  Nadzorcza  powołała Zarząd 21 grudnia 1977 roku w składzie:

Jerzy Kaszewski, Alfons Czarnecki, Maria Fronczyk.

Zarejestrowanie spółdzielni w Centralnym Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego w War­szawie nastąpiło 23 grudnia 1977 roku. W tym samym dniu organ ten wydał zaświadczenie o celowości założenia Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo” w Toruniu. Powyższe stanowiło podstawę do dokonania wpisu do rejestru Sądu Rejonowego w Toruniu Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo”  pod numerem: sygnatura akt RSA-284.

W dniu 31 grudnia 1977 r. następuje przejęcie zasobów z Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Toruniu. Tak więc  faktyczną działalność gospodarczą rozpoczęła  Spółdzielnia Mieszkaniowa „Rubin­kowo” z dniem 2 stycznia 1978 roku. Jej zasoby to 37 budynków mieszkalnych oraz 3.528 członków.

Po 10-ciu latach działalności Spółdzielni w jej zasobach znajdowało się już 259 budynków mieszkalnych w tym 52 domy jednorodzinne na osiedlu  Jodłowa i 100 takich domów na osiedlu Bielawy. W domach tych znajdowało się 8167 mieszkań o łącznej powierzchni użytkowej 398 570 m2. Lokale użytkowe i pawilony posiadały powierzchnię 22 270 m2. Po 1996 roku w zasoby spółdzielni przejęte zostają budynki zakładowe od policji, „Elany”, „Spomaszu” i Kombinatu Budowlanego.

Od 1978 roku funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej pełnili:

* Włodzimierz Grzelak

* Edward Kawicki

* Mieczysław Żółkiewski

* Włodzimierz Echaust

* Irena Kulwicka

* Józef Stalkowski

* Władysław Łęc

* Roman Dolata

* Janusz Dagow

* Włodzimierz Nowak

* Olgierd Berens

* Zdzisław Zakrzewski

* Zbigniew Parzonko

* Ryszard Pomykajczyk

Roman Narloch – nadal

 Prezesi Zarządu:

* Jerzy Kaszewski

*  Stanisław Kukier

* Andrzej Jasiński

*  Zdzisław Zakrzewski nadal

Po 20-tu latach (rok 1998) w zasobach spółdzielni znajdowano się 126 budynków mieszkalnych o łącznej powierzchni użyt­kowej 43.3615 m2 i 236 pawilonów handlowo-usługowych. Spółdzielnia liczyła 10 300 członków.

W roku  2008 Spółdzielnia obchodziła XXX-to lecie.  W jej zasobach znajdowało się 127 budynków mieszkalnych o ogólnej powierzchni użytkowej 449 299 m2 oraz 263 pawilony i lokale użytkowe o powierzchni 28 839 m2. Spółdzielnia liczy 10.014 członków zamieszkujących w zasobach oraz 123 członków oczekujących. Zmienione prawo spółdzielcze postanowiło, że mieszkaniec posiadający prawo spół­dzielcze do lokalu w zasobach spółdzielni nie musi być jej członkiem. Takie osoby również zamieszkują w Spółdzielni.

Działalność społeczno-kulturalna

Osiedle zaczęło rosnąć w 1975 r. a pierwsze formy działalności spo­łeczno – kulturalnej powstały na Rubinkowie  już w 1978 r. były to: modelarnia lotniczo-kosmiczna, zespół seniorów „Rubinkowiada” oraz klub szara­dzistów „Olimp”. Siedzibą tych grup były pomieszczenia w wieżowcu przy ul. Dziewulskiego 2.  Dalszy rozwój działalności społeczno-kulturalnej przejęły nowo powstałe dwa kluby osiedlowe „Rubin” i „Jantar”.

Trzy imprezy osiedlowe zorganizował Samorząd Mieszkańców wg scenariusza Jerzego Marchewki, które były wydarzeniem kulturalnym – „Święto Patrona Ulicy Rydygiera” w 1977, Ulicy Łyskowskiego w 1978  i  Mocarskiego w 1979.

Dział społeczno-kulturalny w latach 90-tych organizował Biegi Uliczne i Przełajowe (na terenie pobliskiego lasku). Dużym zainteresowaniem cieszyły się festyny osiedlowe na których często występowały gwiazdy. Publiczność rubinkowska oglądała na „żywo” Don Wasyla z jego cygańskimi gwiazdami, Krzysztofa Krawczyka z zespołem (i rodzi­ną), Gang Marcela, zespół „Roma” i wiele innych. Od kilku lat wspólnie z Gminą Miasta Toruń realizowany jest Programy profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Prowadzimy w ramach tego programu Warsztaty Psychoedukacyjne dla rodziców i wychowawców, Punkt Konsultacyjny dla zdrowiejących alkoholików i ich rodzin, Świetlicę Środowiskową.

Współpracujemy też z licznymi stowarzyszeniami i organizacjami, m.in. radiestezyjno-bioterapeutycznym „Natura”, ZBOWID -em, Stowarzyszeniem Weteranów Pracy, „Sztuka Życia”, Polskim Związkiem Wędkarskim.

Od 2005 r. organizowane są  dla naszych mieszkańców comiesięczne wyjazdy na spektakle do opery w Bydgoszczy. Dużym zainteresowaniem cieszą się także wprowa­dzone w 2006 r. jednodniowe rodzinne wycieczki nad morze. „Najmłodszą” grupą hobbystyczną działu społeczno-kulturalnego jest powstały w 2006 r. klub żeglarski. Młodzież z tego klubu dzięki wsparciu ze środków unijnych brała udział w warsztatach żeglarskich w Bobięcinie, a w 2007 r. popłynęła śladami średniowiecznej floty toruńskiej do Szczecina na zlot największych żaglowców świata.

W działalności Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo” dział społeczno-kulturalny  spełnia ważne cele i zadania m.in.: integruje i aktywizuje mieszkańców, organizuje czas wolny, sprzyja rozwo­jowi amatorskiej twórczości artystycznej, przeciwdziała negatywnym zjawiskom w środowisku lokalnym (profilaktyka): zmniejsza się ilość miesz­kańców zagrożonych alkoholizmem, coraz mniej dokuczliwym jest zjawisko tzw. blokersów a seniorzy i dzieci mają konkretną ofertę na zagospoda­rowanie czasu wolnego.

Zainteresowanie naszymi propozycjami jest bardzo duże. W  klubach działają 22 grupy hobbystyczne i koła zainteresowań dla dzieci, młodzieży, dorosłych i senio­rów skupiające tygodniowo ok.. 800 uczestników.

Kadrę merytoryczną działu społeczno-kulturalnego tworzą:

* Halina Kowalska- kierownik działu (zatrudniona od 1980r.)

* Dorota Lewandowska – specjalista ds. społeczno – kulturalnych (zatrudniona od 1983 r.)

 * Ewa Dyjasek –inspektor ds. społeczno-kulturalnych (zatrudniona  od 1999r.)

Bibliografia

SPÓŁDZIELNIA PRACY KOMINIARZY

SPÓŁDZIELNIA PRACY KOMINIARZY

Spółdzielnia Pracy Kominiarzy w Toruniu została założona 23 września 1951 roku w Cechu Rzemiosł Różnych w Toruniu przy ul. Św. Katarzyny 9/11, siedziba mieści się przy ul. Konopackich 23.

Założycielami Spółdzielni było: 2 mistrzów kominiarskich, 9 czeladników i 12 uczniów rzemiosła kominiarskiego (razem 23 kominiarzy). Pierwszy jej Zarząd stanowili Prezes Anzelm Matykowski oraz Edwin Nelkowski i Zygmunt Marcinkowski.

Początkowo zasięg działalności gospodarczej obejmował teren byłego województwa bydgoskiego w 19 powiatach. W roku 1953 powołano samodzielną Spółdzielnię Kominiarzy w Bydgoszczy, która obsługiwała 9 powiatów, a Spółdzielni w Toruniu pozostawiono 10 powiatów na obszarze wschodnio-północnym. W takim zasięgu terenowym Spółdzielnia prowadziła działalność społeczno-gospodarczą do 1975 roku.

W latach 1951 -1975 czterokrotnie, bezskutecznie usiłowano rozwiązać Spółdzielnię, bądź połączyć z innymi spółdzielniami.

Lata 1975-1990 to okres tworzenia branżowych , krajowych związków spółdzielni pracy. W tej strukturze organizacyjnej Spółdzielnia działała jako Okręgowy Oddział Krajowej Spółdzielni Pracy Usług Kominiarskich uzyskując dobre rezultaty w działalności ekonomicznej i inwestycyjnej.

W roku 1990 rozwiązano Krajową Spółdzielnię Pracy Usług Kominiarskich. Tym samym zaistniały warunki do powołania samodzielnej Spółdzielni pod nazwą Spółdzielnia Pracy Kominiarzy w Toruniu, działająca na terenie województwa toruńskiego i włocławskiego wraz z dołączonymi czterema zakładami rejonowymi z województwa bydgoskiego. Zmiany wynikające z transformacji gospodarczej spowodowały utworzenie Korporacji Kominiarzy Polskich Stowarzyszenie Zawodowe w Opolu. W 1991 roku spółdzielnia toruńska przystąpiła do Korporacji jako członek wspierający, a w 1992 roku stworzyła Oddział Korporacji w Toruniu.

Rynek usług kominiarskich

Obecnie Spółdzielnia działa na rynku usług kominiarskich poprzez 15 zakładów kominiarskich na terenie województwa kujawsko-pomorskiego i zatrudnia prawie 70 pracowników. Zmieniła się technika świadczenia usług z zastosowaniem nowoczesnych urządzeń pomiarowo-technicznych. Spółdzielnia współpracuje z jednostkami samorządowymi , strażą pożarną i podmiotami prowadzącymi działalność budowlaną. Misją spółdzielni jest także zapobieganie poprzez świadczone usług zagrożeniom pożarowym, zaczadzeniu i ochrona życia ludzkiego. Prezesem Spółdzielni jest Sławomir Białucha.

Bibliografia
www.spk – torun.pl

JEDNOŚĆ ROBOTNICZA

Spółdzielnia Jedność Robotnicza działała w Toruniu w latach 1950-1972, ostatni adres ul. Słowackiego 79.

Spółdzielnia zajmowała się ludowym tkactwem artystycznym. Utworzona w 1950 należała organizacyjne do „Cepelii”. W 1972 przyjęła nazwę ARS i funkcjonowała do 1975 roku. Następnie została włączona do RZUTU.

Spółdzielnia zajmowała się wytwarzaniem serwet, bieżników i narzut. Uznanie zyskiwała za malowane ręcznie jedwabie szczególnie za granicą, gdzie w cenie były rzemieślnicze indywidualnie wykonane wyroby. Duży popyt był na malowane ręcznie chusty i szale z motywami toruńskimi. Spółdzielnia wniosła do RZUTU także doświadczenie i technologię wytwarzania kilimów i sumaków.

Bibliografia
1. Publikacja towarzysząca II Edycji Festiwalu Architektury i Wzornictwa TORMIAR w CSW (2015)

POMORSKIE ZAKŁADY JAJCZARSKO-DROBIARSIE, POLDROB, DROSED

POMORSKIE ZAKŁADY JAJCZARSKO-DROBIARSIE, POLDROB, DROSED
Zakłady uruchomiono1czerwca 1951 roku w pomieszczeniach pofortecznych na Podgórzu.

Pomorskie Zakłady Drobiarskie należały w swej branży do krajowej czołówki. Wybudowano dużą tuczarnię kaczek na Podgórzu w rejonie przyszłego ośrodka przemysłowego tego przedsiębiorstwa. Duże znaczenie dla zakładu miało wybudowanie rzeźni drobiu. Inwestycje te stworzyły możliwość rozwoju eksportu. Przebudowano także trzy zakłady wylęgu drobiu w Chełmnie, Radziejowie i Świeciu.

W końcu 1992 uległo rozwiązaniu wspólne przedsięwzięcie z „Animexem”. Były też próby nawiązania kontaktów z Francuzami. Po rozwiązania spółki z „Animexem”, zakład pozostał bez wsparcia bankowego . Również spółka pracowników i hodowców drobiu odrzucona została przez wojewodę ze względu na brak kapitału gwarantującego jej funkcjonowanie. Po licznych staraniach załogi francuska grupa I.D.C. przejęła kontrolę nad firmą, a „Poldrob” przemianowano na „Drosed”.

„Drosed” spłonął 29 stycznia 2008 roku. Doszczętnie zniszczona przez pożar została linia produkcyjna i ubojnia gdzie przerabiano ok. 375 tysięcy kurczaków tygodniowo. Pracę straciło ok. 600 osób. Tymczasem jeszcze na początku 2009 roku planowano uruchomić nową linię produkcji wędlin. Właściciel „Drosedu”, francuska grupa I.D.C. poniosła duże straty.

Zniszczenia były tak katastrofalne , że koszt odbudowy przekraczałby możliwości finansowe spółki. Zarząd przeniósł więc działalność produkcyjną na południe kraju, gdzie produkcja powiązana jest z zakładami mięsnymi.

Na terenie byłego „Drosedu” „Marbut” wybudował blok mieszkalny oraz zaadaptował na cele mieszkaniowe budynek biurowca „Drosedu” o nazwie „Leśny zakątek”

Bibliografia
1. T. Ciechoński, Pożegnanie z Drosedem, Gazeta Wyborcza,1 .II. 2009
2. A. Cichocka-Bielicka, Drosed chce sprzedać teren, ”Nowości”, 5 maja 2011
3. . H. Rochnowski Toruński ośrodek przemysłowy
4. „Poldrob” dla „Animexu”, „Nowości” 41/93

BYDGOSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO PRODUKCJI LEŚNEJ „LAS”

BYDGOSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO PRODUKCJI LEŚNEJ „LAS” działało w Toruniu wykorzystując obiekty poforteczne. Od 1975 zmiana nazwy na Toruńskie Przedsiębiorstwo Produkcji Leśnej „Las”.

Przedsiębiorstwo zajmowało się eksploatacją runa leśnego i pozyskiwaniem dziczyzny. Posiadało w Toruniu 3 zakłady: Przetwórnię dziczyzny, Wytwórnię win i Gospodarstwo pieczarkowe. Prowadziło własne punkty skupu owoców leśnych (jagody, maliny) i grzybów. Część zbiorów była przetwarzana na miejscu, a część tych owoców oraz kurki w stanie surowym eksportowano za granicę.

W 1973 zakład przy ul. Okrężnej produkował głównie na eksport: comber i udziec z zająca, gulasz z dzika, sarny i jelenia oraz pasztety z dzika, filety z sarny i jelenia. ”Las” dostarczał do „Delikatesów” jaja przepiórcze świeże i marynowane z hodowli przepiórek (ok. 40 000 ptaków ) w Brusach.

Wina owocowe z moszczu jabłkowego oraz owoców leśnych, tarniny i głogu produkował zakład przy ul. Leszczynowej, znajdujący się na terenie pruskiego fortu artyleryjskiego ( Fort II Stefan Czarniecki do 1920 Fort Bülow). W 1992 roku Hurtownia „Lasu” przy ul. Poznańskiej 11 wyprzedawała wina. Znane były marki win takich jak: Fortowe, Dar lasu, i Runo leśne.

Z ogłoszeń o przetargach w 1992 roku wynika, że „Las” znajdował się w likwidacji.

Bibliografia
„Nowości”: nr 11/73, nr 155/73, nr 34/90, nr 60/92, nr 68/92

FABRYKA KLEJU KOSTNEGO

FABRYKA KLEJU KOSTNEGO
Fabryka Kleju Kostnego powstała w 1965 roku. Był to jeden z największych w Toruniu zakładów spółdzielczych działający przy ul. Szosa Bydgoska 154.
Zakład prowadził działalność gospodarczą pod szyldem Spółdzielni Pracy im. Śniadeckich. Podstawowym surowcem przerabianym przez Fabrykę były kości zwierzęce, składowane na placu, na wolnym powietrzu. Magazyn surowca był w lecie wylęgarnią much. Zapaszki z zakładu mieszały się z wyziewami znajdującego w sąsiedztwie „Polchemu”. Planowana modernizacja przez wybudowanie chłodniczych silosów nie została nigdy zrealizowana.
Fabryka była jednym z głównych krajowych producentów mączki pokarmowej dla zwierząt. Klej kostny stanowił jedynie produkt uboczny. W 1976 Spółdzielnia sprzedała zakład toruńskiej Krochmalni, która zmieniając swój profil produkcji na wytwórczość płatków śniadaniowych, przeniosła tam przerób ziemniaków.
Bibliografia
1. H. Rochnowski, Toruński ośrodek przemysłowy, PWN, Warszawa – Poznań – Toruń 1978
2. „Nowści” nr 133/1973

MHD – Miejski Handel Detaliczny

MHD – Miejski Handel Detaliczny, działał w Toruniu w latach 1953-1974.
W 1953 roku powstała w Toruniu uspołeczniona sieć placówek handlu spożywczego pod szyldem Miejski Handel Detaliczny. W chwili powołania tej jednostki gospodarczej skupiała ona 52 sklepy. Stopniowo zwiększała się sieć handlowa i rozszerzał zakres usług na rzecz klientów.

W 1974 nastąpiły zmiany organizacyjne. Powołano Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Spożywczego, które przejęło sieć sklepów MHD oraz sklepy PP „Arged” artykułami przemysłowymi.

Bibliografia
„Nowości” nr 180/1973

CHŁODNIA SKŁADOWA

CHŁODNIA SKŁADOWA zakład przemysłu rolno-spożywczego, działał w latach 1951 – 1993 przy ul. 22 Lipca 28/32(obecnie Żółkiewskiego).
Chłodnia Składowa uruchomiona została po zakończeniu I etapu budowy w dniu 17 maja 1951 roku. Nowy zakład powstał od podstaw. Wybudowano komory chłodnicze o dużej pojemności do przechowywania głównie półtusz mięsa wieprzowego i drobiowego w systemie usługowym. Do 1975 roku Chłodnia działała jako jednostka organizacyjna Wojewódzkich Zakładów Chłodniczych w Bydgoszczy z siedzibą w Toruniu: w skład wchodziły także chłodnie z Bydgoszczy i Włocławka.
Drugi etap rozbudowy Chłodni, zakończony w 1973 roku miał na celu rozpoczęcie produkcji rynkowej w oparciu o skup produktów rolnych z powiatu toruńskiego i golubsko-dobrzyńskiego.
System kontraktacji i doradztwo.
Już od 1963 roku Chłodnia rozpoczęła pracę nad organizacją własnego zaplecza towarowego. Dotyczyło to zakładania plantacji truskawek nadzorowanych przez własnych instruktorów- agrotechników oraz organizacji punktów skupu. Chłodnia sprowadzała wydajne odmiany sadzonek oraz stosowano odpowiednie nawożenie i środki ochrony roślin. Tak więc czerwiec i lipiec były dla Chłodni miesiącami „truskawkowymi”. Dziennie w latach urodzaju dostarczano do Chłodni około 50 ton owoców.
Powstałe w 1973 roku nowe hale produkcyjne wykorzystane zostały do instalacji pierwszej w Polsce linii do produkcji gołąbków oraz faszerowania papryki. Powstały stanowiska do pakowania mrożonek. W 1973 roku w swoich komorach Chłodnia zgromadziła już 26 tysięcy ton mrożonek owoców i warzyw. W 1974 roku uruchomiono tunel fluidyzacyjny do ciągłego zamrażania owoców co znacznie podniosło wydajność zamrażania.
Czas transformacji gospodarczej
Chłodnia, podobnie jak większość zakładów produkcyjnych w Toruniu odczuła skutki zmian w systemie gospodarki rynkowej. W 1991 roku Chłodnia zaczęła pogrążać się w długach. Próby ratowania zakładu przez utworzenie spółki pracowniczej nie przyniosły efektów. W 1993 roku do Sądu dotarł wniosek o ogłoszenie upadłości. Sąd jednak odrzucił wniosek, uznając, że majątek Chłodni nie wystarczy nawet na pokrycie kosztów postępowania. Tym samym Chłodnia skazana została na likwidację, a teren po wyburzeniu obiektów produkcyjnych przeznaczono pod budownictwo mieszkaniowe.
Bibliografia
„Nowości” 85/1973, 153/1973, 157/1973,304/1973

LANGENHAHN JAN ANTONI I (STARSZY)

ANGENHAHN JAN ANTONI I (STARSZY) (1700-1757), rzeźbiarz toruński.

Urodził się w mieście Koburg we Frankonii jako syn miejscowego rzeźbiarza, u którego odbył naukę zawodu. W trakcie wędrówki czeladniczej dotarł do Torunia. 12 czerwca 1730 zgłosił się na odbycie mutjaru w warsztacie znanego mistrza toruńskiego Jerzego Guhra. 18 czerwca 1730 został wpisany na odbycie ostatniego roku praktyki w warsztacie tegoż mistrza snycerskiego.

Na zakończenie terminu jako sztukę mistrzowską miał wyrzeźbić krucyfiks. Pracę wykonał szybko i w sposób zadowalający, skoro tytuł mistrza uzyskał dokładnie 9 lipca, a 16 listopada 1731 został pełnoprawnym obywatelem Torunia uzyskując prawa miejskie.

Wykształcił niewielu uczniów, zapewne tylko czterech. Dnia 18 stycznia 1738 na odbycie nauki w jego warsztacie przyjęty został Nataniel Eppen, który wyzwolił się na czeladnika 23 kwietnia 1743. Również od 1738 czeladnikiem był Gottlieb Hertwig. Natomiast 13 kwietnia 1744 Langenhahn przyjął na naukę Johanna Gottlieba Elsnera, którego dalsze losy są nieznane. Z kolei 15 kwietnia 1751 Langenhahn przyjął na naukę w swoim warsztacie syna (Langenhahna Młodszego), wyzwolonego 11 lutego 1755.

Przed 1733 wynajmował dom przy ul. Małe Garbary 14, potem w latach 1733-37 mieszkał w domu przy Rynku Nowomiejskim 17, w latach 1738-42 w domu przy ul. Sukienniczej 20, wreszcie w 1742 kupił leżącą nieopodal kamienicę przy ul. Sukienniczej 16, gdzie mieszkał do śmierci.

29 stycznia 1732 ożenił się z Anną Barbarą Schmidt, córką Andrzeja, kupca ze Wschowy. Miał z nią 6 dzieci: Annę Barbarę (1732 – po 1805), od 7 XI 1752 żonę ślusarza Jana Beniamina Linde, matkę Jana Wilhelma i Samuela Bogumiła; Katarzynę Dorotę (1735-78), od 1760 żonę kotlarza Jerzego Wilhelma Bode (zm. 1766), a potem od 1768 kotlarza Swena Gustawa Malma; Jana Antoniego mł. , Marię Eleonorę (1740-80), żonę rzeźnika Daniela Chrystiana Glitschke; Reginę Elżbietę (1743-7) i Daniela Beniamina (1748, zm. w dzieciństwie). Langenhahn zmarł w Toruniu krótko przed 20 III 1757, został pochowany na cmentarzu św. Katarzyny.

Działalność warsztatu rzeźbiarskiego Langenhahna jest słabo znana. Wiadomo, iż w latach 1731-57 brał czynny udział w pracach przy dekoracji fasady ratusza staromiejskiego w Toruniu, odbudowanego po katastrofalnym pożarze z 1703. Pracował również nad ozdobieniem wnętrz ratuszowych.

W latach 1739-40 wykonał zdobienia do zegara autorstwa Juliusa Huntenburga, na które składały się alegoryczne figury Wiary i Czasu. Z zachowanych do dziś prac Huntenburga najbardziej znana została wykonana na potrzeby toruńskiej gminy ewangelickiej. Powszechnie uważa się go za autora wystroju rzeźbiarskiego głównego ołtarza staromiejskiego kościoła ewangelickiego (obecnie św. Ducha), którego architekturę jak i sam ołtarz zaprojektował Ephraim Schröger.

W skład tej dekoracji snycerskiej wykonanej w 1756, a więc pod koniec życia rzeźbiarza, wchodzą statuy czterech ewangelistów (Mateusza, Marka, Łukasza i Jana) oraz krucyfiks i dekoracja ornamentalna. Nie podlega wątpliwości wykonanie przez Langenhahna dekoracji ornamentalnej ołtarza. Świadczy o tym sygnatura „I L A 1756” umieszczona na fryzie belkowania ołtarza głównego. Autorstwo rzeźb ewangelistów Langenhahna bywa jednak przez niektórych badaczy kwestionowane. Figury zostały wykonane w stylu późnobarokowym i reprezentują dość wysoki poziom artystyczny.
Bibliografia

A. Kucharski, K. Mikulski, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

PAPIERNIA W LUBICZU

PAPIERNIA W LUBICZU

Dzieje papierni w Lubiczu nad Drwęcą
Pierwsze informacje o czerpaniu papieru w Toruniu pochodzą z lat pięćdziesiątych XVI wieku. W dniu 28 stycznia 1551r. rajca toruński Jan Stroband wykupuje z zastawu za 50 florenów od Panien Benedyktynek toruńskich stary młyn zbożowy w Pruskiej Łące i przystosowuje go w 1559r.na młyn papierniczy. Także w tym roku już jako burmistrz toruński, późniejszy inicjator powstania w 1568r. 6-klasowego Gimnazjum Toruńskiego, występuje Stroband do stanów pruskich obradujących w Malborku z prośbą o zezwolenie na umieszczanie w produkowanym przez siebie papierze filigranu z herbem miasta w różnych odmianach. Powstają także filigrany w formie pieczęci staromiejskiej najprawdopodobniej z Madonną na tle toruńskich wież. Filigran na papierach różnych gatunków m.in. akt miejskich oraz rachunków młyna z tego okresu potwierdza, że Stroband zgodę taką otrzymał.

Po śmierci Jana Strobanda w dniu 16 listopada 1585r. prawdopodobnie papiernię przejęła jego córka Katarzyna, żona zasłużonego torunianina, lekarza, rajcy, burmistrza, burgrabiego królewskiego Martina Mochingera. Inne źródła podają że w 1599. przejęła te dobra po bracie Henryku Strobandzie, m.in. reformatorze instytucji miejskich, za którego czasów Toruń przeżywał drugi w swoich dziejach rozkwit gospodarczy nazywany złotym wiekiem. W księgach ławniczych Starego Miasta Torunia z listopada 1603r.odnotowana jest transakcja wegen der paphyrmuhle według której Katarzyna Mochinger przekazuje synowi Henrykowi cześć swojego majątku w tym najprawdopodobniej też młyn papierniczy. W tym samym roku Benedyktynki toruńskie odkupują ponownie papiernię od rodziny Mochingerów za 15 000 talarów. Zygmunt Mocarski w świetnym zarysie dziejów o Książce w Toruniu do roku 1793 podaje cenę wykupu papierni za 1500 zł. Jak widać nie ma wśród badaczy co do tego zagadnienia zgodności. Jedno jest pewne że w tym czasie młynem zarządzał w Pruskiej Łące papiernik o imieniu Walenty. O dalszych losach papierni w Pruskiej Łące pomimo wielu wznawianych prób jej ustalenia historia milczy. Niestety podczas nawałnicy szwedzkiej jaka przechodzi przez Toruń, młyn i przyległe zabudowania w 1657r. ulegają całkowitemu spaleniu. W dalszej części tekstu chciałbym poświęcić więcej miejsca jednemu najnowocześniejszych młynów papierniczych, pracującego w latach 1685 – 1829 na terenie Prus Królewskich i Rzeczypospolitej.

Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z 1884r tom 5, s.402.podaje, że już w okresie krzyżackim w podmiejskim Lubiczu czynny jest młyn zbożowy, tartak, folusze i kuźnica miedzi.

Dzień 6 lutego 1454 r. stał się pamiętny dla Torunia i pośrednio Lubicza. Na zamku krzyżackim w Toruniu zjawia się rajca toruński z trębaczem i powiadamia komtura domowego Albrechta Kalba, że miasto Toruń wypowiada posłuszeństwo Zakonowi. Wzywa komtura do dobrowolnego oddania zamku toruńczykom.
Propozycja zostaje odrzucona i potraktowana jako zbyt zuchwała. Po odmowie poddania zamku miastu, władze miejskie i mieszczaństwo przystępują do oblężenia. Dalsze losy zamku są opisane przez doc. hab. Irenę Janosz- Biskupową w Szkicach toruńskich oraz doc. Karolę Ciesielską w publikacji W zasięgu krzyżackiego miecza. Efekty oblężenia zamku widoczne są do dzisiaj.

Lubicz darem Kazimierza Jagiellończyka
W 1457 r. Król Kazimierz Jagiellończyk w podzięce za pomoc w czasie długoletniej wojny z Krzyżakami na mocy darowizny oddaje Toruniowi wieś Lubicz. W 1478 r. powstaje pierwszy folusz dla sukienników, nieco później dla białoskórników. W 1490 r. Rada Miasta oddaje w dzierżawę młyn zbożowy Henrykowi Schuellebergowi oraz pozwala na budowę tartaku, hamerni miedzi i młyna garbarskiego.

W latach 1568, 1624, 1636 powstają projekty budowy mostu przez Drwęcę w celu lepszej komunikacji Lubicza z Toruniem. Plany te nigdy nie zostały zrealizowane. W okresie drugiej wojny szwedzkiej w styczniu 1658 r. wyżej wymienione obiekty uległy spaleniu. Po 1680 r. następuje stopniowa odbudowa i rozbudowa Lubicza i jego zakładów przemysłowych. Jak poważne podjęto inwestycje i modernizacje pokazują nam rysunki torunianina Jerzego Fryderyka Steinera.
W odbudowie ma także swój udział Rada Miasta Torunia, która około 1685 r. na potrzeby kancelarii, oficyny drukarskiej oraz biblioteki Gimnazjum Akademickiego przystosowuje na papiernię stary dwukołowy młyn zbożowy w pobliskim Lubiczu nad Drwęcą. W skład zabudowań wchodzi m.in dwupiętrowy dom z trójspadowym dachem pokryty holenderską dachówką. Na parterze pracują napędzane spiętrzoną wodą z Drwęcy dwa koła wodne, które z kolei poruszają drewniany wał zakończony żelaznymi pierścieniami z czopami. Porusza on wiele urządzeń współpracujących m.in dwanaście stęp do miażdżenia i spilśniania szmat lnianych w tzw. gniazdach.

Pocięty na kawałki, zmieszany z wapnem surowiec, poddawany jest procesowi butwienia, który ułatwia dalszą przeróbkę. Rozdrobnioną na włókna i zmiażdżoną gęstą zawiesinę czeladnicy zlewają do podgrzewanej kadzi. Do 1752 r. papiernia lubicka posiada tylko jedną kadź. Następnie miazga czerpana jest sitem, ruchem z lewa na prawo i z powrotem formowana w arkusze i suszona na poddaszu. Czynnością uszlachetniającą jest sprasowanie sklejonego arkusza i wygładzenie drewnianym mechanicznym młotem. Inwentaryzacja z 12 czerwca 1714 r. potwierdza że drewniany młot zastąpiono stalowym o wadze 207 funtów (ok. 94kg ). Na poddaszu stoją liczne sita do czerpania papieru, na hakach suszą się płachty filcu z sit. Pomiędzy zabudowaniami na podwórzu stoi miedziany kocioł do gotowania kleju z odpadków zwierzęcych, przeniesiony później do dolnej izby w pobliżu magazynu ze szmatami.

Rozbudowa papierni
Akta Archiwum Toruńskiego II, III.85 sygnalizują nam że już w 1720 r. pracuje nowe urządzenie sprowadzone z Niemiec lub Holandii do mielenia bardziej starannego i efektywniejszego masy włóknistej tzw. holender. W związku z powyższym urządzenie to stawia lubicką papiernię na czele młynów papierniczych w Rzeczypospolitej. W latach 1749-1752 papiernia przechodzi stopniową rozbudowę, wprowadzane są nowości techniczne m.in mechaniczne nożyce do cięcia szmat, cztery koła wodne oraz dwa holendry do mielenia surowca. Podnoszą one wielokrotnie wydajność produkcji a także zapewniają wysoką jakość papieru porównywaną z importowanym papierem wrocławskim. Powyższy stan potwierdza inwentaryzacja przeprowadzona w dniu 2 maja 1753 r. z okazji przekazania w ponowną dzierżawę odnowionego młyna papiernikowi Krzysztofowi Henrykowi Putzowi. W 1762 r. odbudowę lubickiej śluzy wodnej poruszającej papiernię, młyn i tartak przeprowadza toruński mistrz ciesielski Marcin Pech. W pracach przy budowie uczestniczy ponad 65 robotników ,w tym wielu czeladników z miasta, żołnierze miejscy, oraz tzw. wyrobnicy dniówkowi. Do prac ziemnych używane były trzy kafary. Nadzór techniczny nad odbudową obejmuje Jan Michał Hube (1737-1807),późniejszy ostatni dyrektor Stanisławowskiej Szkoły Rycerskiej (Korpusu Kadetów) w Warszawie.

Głównym rynkiem zbytu oprócz Torunia są pobliskie miasta Kowalewo Pomorskie, Wąbrzeźno i Brodnica. Ostatnie badania dowodzą że lubicki papier dociera także do Gdańska, Elbląga, na tereny Mazowsza, daleką Litwę i Podole. Zachowane w Archiwum Gdańskim Akta (rejestr fordoński) potwierdzają, że w kwietniu 1784 r. statkiem toruńskiego kupca zbożowego Samuela Zieglera, członka Trzeciego Ordynku płynie 20 bel (1 bela – 10 ryz) papieru lubickiego do Gdańska. Pod koniec XVIII stulecia (lata 1797 – 1798 ) produkcja roczna osiąga ponad 1300 ryz (1 ryza – 500 arkuszy, 1 libra – 15 arkuszy), stawiając lubicką papiernię na jednym z czołowych miejsc na terenach Rzeczypospolitej.

Lata 1813 – 1828 r. to okres powolnego spadku produkcji, obniżka jakości papieru oraz przestawienie się ostatniego dzierżawcy na młynarstwo i rolnictwo. Papiernia lubicka w swej blisko 150 letniej historii dzierżawiona jest przez ośmiu papierników.

Pierwszym papiernikiem w latach 1685 –1693 jest Martin Masconi, 20 pazdziernika 1693r. dzierżawcą zostaje Johann Schwartz, następni to Siegmund Herman, Christoph Bobeth, Johann Austigal, Christoph Heinrich Putz, dwukrotnie Chrisstoph Heinrich Strubig, ostatnim w latach 1814 – 1828 papiernik Karol Gathold Braun.

Pożary i zniszczenia
W swej długiej historii papiernia i śluza wodna zniszczone były przez trzy pożary w latach 1734, 1802 oraz 1829 r. 21 czerwca 1734 r. na polecenie marszałka konfederacji grudziądzkiej Allena Sebastiana Mełdzyńskiego i konsyliarza, dowódcy oddziałów konfederacji Prus Królewskich Jana Wilhelma Schliebena spalono młyn i przyległe zabudowania. Zniszczono także, naprawioną w 1732 r. przez rurmistrza miejskiego Jana Jerzego Hieronima śluzę za 13651 złotych polskich, 24 grosze i 6 fenigów, odstąpiono jedynie od zniszczenia szkoły i kościoła. Chociaż sam kościół nie uszedł profanacji, konfederaci wybili w nim wszystkie okna oprawione w ołowiane ramy, a pozyskany w ten sposób ołów przetopili na kule.

Ze względów finansowych dopiero w latach 1737 – 1741 na polecenie magistratu Torunia odbudowano śluzę i młyn papierniczy. Ciężki dla Lubicza jest także rok 1802. W dniu 21 czerwca 1802 r. do Rady Miasta dociera wieść że spłonęła papiernia i śluza. Dzierżawcą papierni w tym czasie był znany tylko z nazwiska tajemniczy Klause, nie wywiązywał się należycie z opłat dla kasy miasta więc na niego padło podejrzenie że był sprawcą podpalenia.
Budowę całości zakładów od podstaw zakończono ok. 1815 r. W tym czasie dzierżawcą był wyłoniony podczas drugiej licytacji brat papiernika i młynarza z najstarszej dzielnicy Bydgoszczy – dawniej wsi Czyżówko (a), Karol Gathold Braun.

W 1829 r. papiernia lubicka spłonęła po raz trzeci i tym razem nie ustalono przyczyny lub sprawców. Rada Miasta nie podjęła się odbudowy tej wyjątkowej w historii Rzeczypospolitej papierni. Znawca dziejów polskiego rękodzieła papierniczego doc. Jadwiga Siniarska – Czaplicka (1913–1986) oceniała, że w XVIII stuleciu ponad 60 procent druków toruńskiej oficyny drukarskiej tłoczono na dobrych białych papierach pochodzących z czerpalni lubickiej. Młyn papierowy w Lubiczu był jednym z nielicznych na terenach Rzeczypospolitej, którego urządzenia pozwalały na produkcję papieru także zimą. Wytwarzany papier w Lubiczu posiada znaki wodne oraz filigrany, pozwalają one ustalić kolejnych właścicieli a także zasięg rozprzestrzeniania się produkowanego papieru.

Papiernia w Lubiczu nad Drwęcą oznacza swą produkcję najczęściej filigranem herbu miasta – bramy z trzema wieżami i unoszącym się nad nim opiekuńczym aniołem. Częste w użyciu są motywy religijne np. Madonna z dzieciątkiem w różnych odmianach oraz filigrany o tematyce roślinnej. Spotyka się również inicjały kolejnych właścicieli papierni. Autorzy tych artystycznych nieraz wysokiej klasy znaków pozostają dla nas nieznani.
Wprawdzie epoka starego papiernictwa nazywana białą sztuką dawno przeminęła, pozostały jednak w bogatych zasobach Archiwum Państwowego w Toruniu dokumenty nie pozbawione swoistego uroku – o dawnych młynach papierniczych w Pruskiej Łące i Lubiczu. Pierwszy młyn padł pod nawałą szwedzką w 1657r., natomiast drugi młyn podczas trzeciego pożaru w 1829r. uległ doszczętnemu zniszczeniu.
Bibliografia

  1. A. Kotlewski, Dzieje papierni w Lubiczu nad Drwęcą, Towarzystwo Bibliofilów im. J. Lelewela w Toruniu, Łódź 2016

Galeria

Ilustracje pochodzą z publikacji A. Kotlewskiego „Dzieje papierni w Lubiczu nad Drwęcą”

Lubicz1_jpg