Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

CHEŁMICKA MARIA

CHEŁMICKA MARIA z d. Wybicka (1901-1968), prawnuczka autora pol-skiego hymnu narodowego, działaczka społeczna i niepodległościowa, więź-niarka obozu w Ravensbrück.

Córka wnuka autora „Mazurka Dąbrowskiego”.
Urodziła się 27 IV w Gdańsku. Jej ojcem był Józef Wybicki – wnuk Józefa Wy-bickiego, autora „Mazurka Dąbrowskiego”, znany działacz polonijny w Gdańsku do 1920, od tego roku pierwszy starosta pomorski. Matka Marii – Janina z d. Chełmicka, była również społeczniczką – założycielką Czerwonego Krzyża w Gdańsku, współzałożycielką tej organizacji w Toruniu, współorganizatorką pomocy mieszkańców Gdańska dla bezdomnych i sierot z Królestwa Polskiego w końcowym okresie I wojny światowej oraz działaczką polonijną na terenie Prus Wschodnich.

Maria była ich jedynym dzieckiem, wcześnie włączonym do obowiązku służby społecznej i brała udział w działalności prowadzonej przez matkę, szczególnie w akcji pomocy dla rodaków z Królestwa Polskiego. Szkołę powszechną, średnią i Wyższą Szkołę Żeńską (Victoria Schule w 1916) ukończyła w Gdańsku. Następnie wyjechała do Szwajcarii, gdzie w latach 1916-1919 uczęszczała do Ècole Superieure du Comerce we Fryburgu.

Po powrocie do kraju w 1919 mieszkała z rodzicami w Gdańsku, od 1920 w Toruniu. W 1920 ukończyła Kurs Czerwonego Krzyża w Poznaniu, w l. 1921-1924 Kursy Ogrodnicze także w Poznaniu. W 1928 wyszła za mąż za Adriana Chełmickiego – właściciela majątku Okalewo w pow. rypińskim. Z powodu choroby męża włączyła się w prowadzenie gospodarstwa, ale też udzielała pomocy społecznej. Po śmieci męża w 1933 samodzielnie prowadziła gospodarstwo, pielęgnując jednocześnie swoją chorą córkę Teresę i opiekując się pasierbicą Haliną.

We wrześniu 1939 Chełmicka z powodu znanej Niemcom polonijnej działalności rodziców i swojej, znalazła się na liście podejrzanych Polaków. Realnym zagro-żeniem było też włączenie się jej do konspiracji w powstałej komórce SZP-ZWZ (później AK) w obwodzie Rypin, Inspektorat Brodnica. Aresztowana w końcu października 1939, została wkrótce zwolniona i uniknęła więzienia dzięki pomo-cy stacjonującego w jej domu kpt. Wehrmachtu (NN, który za pomoc Polakom był później więziony w fortach poznańskich i wysłany na front wschodni., gdzie zaginął). Korzystając z przedwojennego paszportu Chełmicka wyjechała z córką i pasierbicą do Berlina, aby stamtąd przedostać się do rodziny w Szwajcarii. Okazało się to jednak niemożliwe, ponieważ neutralna Szwajcaria na dwa dni przed jej przyjazdem do Berlina zamknęła swoją granicę. Podobnie bezskuteczna była próba wyjazdu do Szwecji – szwedzki attache nie uwierzył w jej informacje, że Niemcy w Polsce rozstrzeliwują nawet ludność cywilną.

Więźniarka obozu w Ravensbrück.
Zdradzona i wydana w ręce gestapo przez niem. nazistkę, której przedtem zaufa-ła, znalazła się 19 III 1940 w więzieniu Polizeipräsidium w Charlottenburgu. Po wielomiesięcznych przesłuchaniach w sprawach dot. okresu jej pobytu w Gdańsku i Toruniu została osadzona w styczniu 1941 jako więźniarka poli-tyczna w obozie dla kobiet w Ravensbrück pod nr. 5359 i jednocześnie pozba-wiona praw rodzicielskich. (Jej córka, szczęśliwym trafem, znalazła się w szpitalu prowadzonym przez niemieckie zakonnice z zakonu, do którego należała jej ciotka, ewakuowana razem z innymi zakonnicami z Pomorza do domu macierzystego na terenie Niemiec). Władze obozowe kilkakrotnie usiłowały zmusić Chełmicką do przyjęcia obywatelstwa niemieckiego, wysuwając jako argumenty miejsce jej urodzenia, zwrot wolności i dziecka. Na przywiezionej do obozu córce wymuszono skargę, że Chełmicka jest złą matką; zagrożono, że zostanie zniemczona i nigdy już jej nie zobaczy. Pomimo tak bolesnych szantaży Chełmicka nie wyrzekła się polskości. Nazwana „polnische Gräfin” (pol. hrabina) została skazana na ciężką pracę fizyczną (przerzucanie cegieł, wożenie taczkami mokrego piasku, dźwiganie kotłów), przy której groziła jej śmierć z wycieńczenia. Dzięki pomocy więźniarek politycznych i dobrej znajomości języka niemieckiego została sztubową (porządkową bloku). Funkcja ta dawała większe szanse przetrwania jej samej i innym więźniarkom, którym wielokrotnie udzielała realnej pomocy. Szczególnie troszczyła się o nowo przywiezione więźniarki przetrzymywane na tzw. kwarantannie, przekradając się do nich z chlebem, radą i pociechą. Wykazywała wielką odwagę w akcji ukrywania słabych i chorych oraz ratowania skazanych na śmierć, przez zręczną zamianę ich numerów z numerami zmarłych. Czyniła to w stosunku do wszystkich więźniarek bez względu na narodowość i przekonania, m.in. ocalając życie jednej z komunistek niemieckich – Marii Eckert, która potwierdziła ten fakt publicznie na międzynarodowym zjeździe więźniarek Ravensbrück w 1962. Chełmicka była też współorganizatorką tajnego kształcenia młodych więźniarek, przekazując im wiedzę z geografii, historii i historii sztuki. Brała także udział w konspiracyjnej akcji „N”, polegającej na wprowadzaniu defetyzmu wśród Niemców. Gdy w kwietniu 1945 Niemcy ewakuowali pieszo więźniarki z Ravens¬brück do Lubeki, Chełmicka dobrowolnie znalazła się w ostatniej grupie, aby do końca wspomagać współwięźniarki. Natomiast jako jedna z pierwszych wróciła pieszo do Polski już 15 V 1945.

Od 1951 roku pracowała w Toruniu.
Odszukała i odzyskała córkę, z którą zamieszkała w Toruniu. Po krótkim odpo-czynku, pomimo słabego zdrowia podjęła pracę. Najpierw, z polecenia Inspekto-ratu Szkolnego w Chełmnie, w składnicy książek zgromadzonych przez Niemców z różnych polskich bibliotek, następnie (15 XI 1945 – 15 XI 1946) jako sekretarz. w Szkole Muzycznej im. I. Paderewskiego w Chełmnie. Od 1947 do 1 IX 1950 pracowała kolejno w Szkole Powszechnej i Prywatnym Gimnazjum w Mgoszczu k. Chełmna jako nauczycielka języków obcych i muzyki. W roku szkolnym 1950/51 w tym samym charakterze pracowała w Szkole Ogólnokształcącej prowadzonej przez siostry Niepokalanki w Szymanowie k. Warszawy. Latem 1951 wróciła do Torunia, gdzie od 1 VII tego roku , aż do przejścia na rentę, następnie na emeryturę (1 I 1968), pracowała w Towarzystwie Naukowym w Toruniu na stanowisku referenta, później kierownika Działu Wymiany Wydawnictw z zagranicą. Dzięki niezwykłej pracowitości i znajomości języków obcych znacząco przyczyniła się do nawiązania szerokich kontaktów TNT z towarzystwami i innymi instytucjami naukowymi za granicą, co przyniosło jej najwyższe uznanie Zarządu TNT. Zmarła po długiej nieuleczalnej chorobie 3 XI 1968, pochowana razem z córką Teresą (1929-1978) na cmentarzu przy ul. Wybickiego w Toruniu. W pogrzebie Chełmickiej wzięła udział ocalona przez nią Niemka, po wojnie działaczka Międzynarodowego Stowarzyszenia Prześladowanych Przez Faszyzm. Chełmicka była członkiem, ZNP, ToMiTo i PTTK. W Toruniu mieszkała przy ul. S. Moniuszki 3/15.

Bibliografia
A. Zakrzewska, Toruński Słownik Biograficzny t. V. ToMiTo, UMK, Toruń 2007