Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

GOŁOŃSKI JERZY EUGENIUSZ

GOŁOŃSKI JERZY EUGENIUSZ (1904-1965), pseud. „Długi“, „Sosna“, harcmistrz, komendant Hufca Toruń.

Nauczyciel przy Internacie Kresowym w Działdowie

Urodził się 13 IX we Włocławku. Rodzina jego często zmieniała miejsce za-mieszkania – nie zawsze z własnej woli. Goloński miał dwóch braci: Jana i Karola. Mając 9 lat w 1913 wstąpił do drużyny wilczków w Koluszkach. Po przesiedleniu rodziny w głąb Rosji do Orła nad Oką, znalazł się w dużej polskiej kolonii, która zorganizowała szkołę polską. Tam też działała drużyna harcerska, do której wstąpił. Przyrzeczenie harcerskie złożył w 1915. Zawirowania rewolu-cyjne w Rosji przerzuciły rodzinę Golońskich na Wołyń, gdzie uczestniczył w tworzeniu harcerstwa wiejskiego.

Po pierwszej wojnie światowej uczył się w gimnazjum w Łodzi, potem w 1922 w Chełmnie, a następnie w Toruniu, wszędzie działając w harcerstwie. Pierwszy samodzielny obóz poprowadził w Turznie koło Torunia jako drużynowy Drużyny ZHP im. M. Kopernika w Toruniu. Po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego w Toruniu pracował jako nauczyciel szkoły powszechnej przy Internacie Kresowym w Działdowie. Przebywały w nim dzieci pochodzące z ziem wschodniej Polski, które utraciły rodziców w latach pierwszej wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej 1920-21. Jednocześnie był wychowawcą internatu i opiekunem działającej przy nim Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego.

W 1928 Internat Kresowy przeniesiono do Grudziądza, na ul. F. Chopina, tu też zamieszkał Goloński. Prowadzona przez niego drużyna została przemianowana na VIII Grudziądzką Drużynę Harcerską im. Zawiszy Czarnego. W krótkim cza-sie stała się szeroko znana w środowisku grudziądzkich harcerzy jako „Czarna Trzynastka” lub „Czarna Ósemka”. W latach 30-tych otrzymała nazwę 37 Po-morskiej Drużyny Harcerskiej. Jej opiekuna mianowano harcmistrzem. Gru-dziądzka drużyna druha Golońskiego uznana została za drużynę wzorcową i reprezentowała Chorągiew Pomorską na Zlocie Narodowym ZHP w Spale w 1935, w czasie którego harcerzy odwiedził prezydent Ignacy Mościcki.

Goloński w swej pracy, przekonany o wielkich wartościach wychowawczych harcerstwa, wszędzie stosował metodykę harcerską, równocześnie prowadząc drużyny. W Grudziądzu wybrany został do Rady Honorowej Starszyzny Harcerskiej Komendy Chorągwi Pomorskich Harcerzy.

Kursy w Szkole Instruktorskiej, na których zdobywał stopnie, nie tylko rozszerzały umiejętności harcerskie, ale umacniały jego ducha dzięki obcowaniu z takimi ludźmi, jak np. harcmistrz Aleksander Kamiński. Za swą działalność na rzecz dzieci i młodzieży otrzymał przed wojną Srebrny Krzyż Zasługi. W ostatnich latach pobytu w Grudziądzu Goloński był komendantem miejscowego hufca.

W 1937 przeniósł się do Torunia. Jego działalność stała się przyczyną aresztowania na początku okupacji niemieckiej i osadzenia go w Forcie VII w Toruniu. Szczęśliwie zwolniony, wyjechał do Warszawy, gdzie znalazł się wśród wypróbowanych przyjaciół-harcerzy, takich jak Aleksander Kamiński, Stefan Mirowski i inni. Rozpoczął działalność konspiracyjną pod pseudonimem „Długi” i pracę w internacie Rady Głównej Opiekuńczej dla sierot wojennych.

Organizator drużyny „Zawiszaków”.
We wrześniu 1941 internat został przeniesiony do willi „Capri” w Otwocku przy ul. Lelewela 5. Było w nim ok. 150 chłopców. Młodsi uczyli się w Otwocku, a starsi uczyli się i pracowali w Warszawie. Kierownikiem był Goloński, a że kadrę również stanowili instruktorzy harcerscy, internat przypominał wzorcowy obóz harcerski. Wychowawcza metoda harcerska dawała młodym ciepło i życzliwość, umożliwiając równocześnie utrzymanie wychowanków w karności i posłuszeństwie. W lutym 1942 kierownik internatu, a zarazem komendant Roju „Sosna” – „Długi”, wtajemniczył kilku wybranych chłopców w swój plan utworzenia w internacie konspiracyjnej drużyny harcerskiej. Chłopcy dobrali sobie po 4-5 zaufanych kolegów tworząc zastępy. „Długi” poddał ich próbie przydatności. Tak powstała pierwsza w Szarych Szeregach drużyna „Zawiszaków” podległa AK. Zajęcia odbywały się w internacie lub w lesie, niekiedy nawet nocą. 3 maja 1942 na nocnej zbiórce 17 harcerzy złożyło przyrzeczenie na ręce komendanta Golońskiego,, stając się równocześnie żołnierzami podziemia.

Wkrótce nowo przybyły wychowawca „Wiktor” Tomecki, z zawodu oficer, zajął się szkoleniem terenowym i bojowym chłopców. Szkolenie to miało również praktyczne zadania wywiadowcze. W Otwocku działała ponadto od 1942 druga konspiracyjna drużyna harcerska założona przez ks. harcmistrza Jana Raczkowskiego pseud. „Zbych”, która współpracowała z „Zawiszakami” z internatu. Drużynowym był Andrzej Borodzik.

Internat był też dogodnym miejscem, gdzie można było organizować narady i odprawy komendanta chorągwi i Głównej Kwatery oraz sztabu AK. Chłopcy doprowadzali na miejsce nie znających terenu i wystawiali na ulicy czujki. Nieraz zachodziła potrzeba przenocowania „gości” ze względu na godzinę policyjną. Jednym z odwiedzających internat przyjaciół „Długiego” był poeta i kompozytor Jerzy Dargiel „Henryk”, zawsze był mile witany, gdyż wnosił ze śpiewem radość.

Jesienią 1943 harcmistrz Goloński został przeniesiony organizacyjnie do Chorą-gwi Mazowieckiej „Ul”, „Puszcza” i mianowany komendantem środowiska otwockiego Szarych Szeregów (kryptonim „Proporzec Sosny”). W skład środo-wiska weszły: Rój „Zawiszaków” (do którego należały też drużyny ks. Raczkowskiego) – ok. 200 harcerzy i Rój „ BS” (Bojowe Szkoły) – ok. 60 harcerzy. Z Pasieki i „Ula”, „Puszczy” napływały pomoce szkoleniowe i materiały do małego sabotażu oraz ulotki i prasa. 13 stycznia 1944 Goloński jako przedstawiciel Szarych Szeregów podpisał z przedstawicielami sztabu IV Rejonu AK protokół o współpracy, na mocy którego starsi chłopcy w wieku 16-18 lat taktycznie podlegali dowództwu AK.

31 lipca 1944 Otwock został zajęty przez wojska radzieckie. Wkrótce UB aresz-tował Golońskiego za działalność w AK i skazał na więzienie we Wronkach, zo-stał jednak odbity z transportu przez oddział AK. Zmaltretowany i chory, dzięki pomocy nieznanego kolejarza, dotarł do Sosnowca, gdzie pod przybranym nazwiskiem ukrywał się u rodziny.

W 1947 w Toruniu (już pod własnym nazwiskiem) podjął pracę w Kuratorium Oświaty. Współorganizował i był wizytatorem sierocińców. Toruński nazwał z harcerska „Młodym Lasem”. Jednocześnie był zastępcą hufcowego. W obie prace, zawodową i społeczną wkładał wiele zaangażowania. W trudnym powo-jennym okresie starał się nie tylko zadbać o warunki materialne i naukę dzieci i młodzieży – wojennych sierot, ale stworzyć też wraz z wychowawcami i całym personelem dużą, zżytą ze sobą rodzinę.

O swej wdzięczności i przywiązaniu do wizytatora Golońskiego młodzież mówiła i pisała m.in. do biskupa. Obserwujący wszystko funkcjonariusze UB uznali go za „klerykała wywierającego zły wpływ na młodzież”. Został usunięty z pracy, a w 1950 aresztowany i przez rok przebywał w więzieniu w Koronowie. Tam dużą radość sprawił mu przesłany przez wychowanków z toruńskiego internatu „Młody Las” zbiorowy list na Boże Narodzenie 1950. W pełnych serdeczności słowach opisali swoje osiągnięcia: zbliżającą się maturę, studia, pracę, którą podjęli w różnych częściach Polski. W liście tym podkreślali swoją wdzięczność za stworzenie im w internacie namiastki domu rodzinnego, dodając: Nic dziwnego, że Ty Wizytatorze, za swoją pracę i podejście ojcowskie otrzymałeś od młodzieży rodzinne miano „Wujek”, którym już dla nas zostaniesz na zawsze.
Po odsiedzeniu wyroku, inwigilowany przez agentów UB i bezskutecznie nama-wiany do współpracy w zamian za dobrą posadę, nie mógł dłuższy czas znaleźć pracy. W końcu otrzymał etat referenta w Centralnych Piwnicach Win Importo-wanych w Toruniu. Chwilowa „odwilż” po październiku 1956 pozwoliła mu jeszcze raz stanąć do pracy w szeregach ZHP, by przekazywać młodzieży tradycje polskiego skautingu. Do końca 1958 pełnił funkcję komendanta Hufca Toruń. Podkopane więzieniem zdrowie coraz bardziej utrudniało mu pracę, tak społeczną, jak i zawodową. W 1962 przeszedł na rentę, a wkrótce częściowo sparaliżowany, przykuty do wózka i łóżka, pozostawał pod opieką żony i serdecznego druha podharcmistrza Andrzeja Michalskiego, mając stałe kontakty z przyjaciółmi – instruktorami. Do końca wierny harcerskim ideałom zmarł 28 VIII 1965 i został pochowany na cmentarzu staromiejskim św. Jerzego w Toruniu. Goloński żonaty był z Genowefą Sapkowską; dzieci nie mieli. W Toruniu mieszkał przy ul. Juliusza Słowackiego 52a.

3 maja 2002 w 50. rocznicę przyrzeczenia złożonego przez pierwszych 17 „Za-wiszaków” na ręce harcmistrza Golońskiego, krąg harcerski w Otwocku i władze Otwocka ufundowały proporzec, na awersie którego wyhaftowano napis: Szare Szeregi 1939-1945 / Rój „Proporzec Sosny” / Komendant hm. Jerzy Gołoński „Długi” / Armia Krajowa / IV rejon „Fromczyn” VII obwód „Obroża” / w Otwocku.

Bibliografia
B. Chomicz, K. Przybyszewski, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007