Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

LOE JAN VI VOM

LOE (Lave, Lewe, Louwe, Loch, Lo, Lö, Loo, Lohe, Louch, Loye) JAN VI VOM (de, von, von der) (ur. ok. 1388–1460), dyplomata i burmistrz toruński, jeden z przywódców Związku Pruskiego.

Dokładna data urodzenia nieznana. Rodzicami byli Jan V (zm. 1412) i Gertruda, córka Henryka v. der Kemenaten. Loe  miał rodzeństwo: Filipa i Jakuba oraz co najmniej cztery siostry: Urszulę (żona Krzysztofa Sommerawa i następnie Piotra Frankensteina), Dorotę (żona Gotfryda Beckera), Katarzynę (żona Hartwiga Lunke) i Małgorzatę (żona Konrada Czeitcza). Kolejną siostrą  mogła być Elżbieta (zakonnica i potem przeorysza klasztoru żeńskiego w Chełmnie).

Po rezygnacji z funkcji ławnika staromiejskiego przez starszego brata Filipa, w 1430 wszedł do ławy Starego Miasta Torunia. Już w 1432 awansował do Rady Miejskiej, a w 1453 został wybrany po raz pierwszy burmistrzem. W ramach funkcji w radzie opiekował się w 1432 roku wapiennikiem miejskim, w 1433 był kamlarzem, w 1437 sędzią staromiejskim, w 1438 wójtem przedmiejskim, w 1439–40 administratorem młynów miejskich.

Jeden z przywódców Związku Pruskiego

W 1453 i 1457 został wybrany burmistrzem. Od początkowych latl 40. XV w. wielokrotnie reprezentował miasto  Toruń na zjazdach stanów i miast pruskich. W 1445 uczestniczył w Radzyniu w rokowaniach z wielkim  mistrzem, które dotyczyły cła funtowego. Loe był jednym z przywódców Związku Pruskiego i zwolennikiem poddania się Prus Polsce. Już w 1451 w instrukcji na zjazd stanów pruskich otrzymał wraz z Tiedemanem vom Wege sugestię, aby wspomnieć na zjeździe króla polskiego.

W lipcu tego roku na zjeździe w Kwidzynie prosił wraz z Tiedemanem vom Wege wielkiego mistrza o opiekę nad poddanymi w związku  z interwencjami margrabiów brandenburskich i arcybiskupa kolońskiego. W 1453, newralgicznym dla dalszych losów konfliktu stanów z Zakonem, został wybrany burmistrzem i stanął na czele rady toruńskiej. W tym czasie pozyskiwał małe miasta  dla Związku Pruskiego oraz spotkał się z Janem Bażyńskim w jego dobrach pod Dąbrównem.

W kwietniu 1453 z ramienia rady toruńskiej  reprezentował miasto na zjeździe w Kwidzynie, na którym podjęta została ostatnia próba zawarcia ugody z wielkim  mistrzem. Nie doszło do niej zapewne ze względu na jego postawę i torunian. Na zjeździe tym powołano stałą władzę Związku – tzw. Tajną Radę, dla której na siedzibę wybrano Toruń. W 1453 Loe jako przedstawiciel Związku Pruskiego, był zaangażowany w rozliczenie kosztów poselstwa Jakuba Skolimy na dwór cesarski, a następnie Jokusza ze Święcan na dwór polski.

Loe był jednym z udzielających pełnomocnictw dla poselstwa stanów do cesarza w maju 1453. Rozpowszechniał również treść zezwolenia na pobór szosu w Prusach oraz przedstawiał związane z tym listy cesarskie wielkiemu mistrzowi. Za jego pośrednictwem Grudziądz przesłał do Torunia  25 grzywien  na poczet szosu. W czerwcu 1453 udał się wraz z poselstwem z Polski do Chełmży na spotkanie z rycerstwem ziemi chełmińskiej.

Skuteczny negocjator

W drugiej poł. 1453 był jednym z najaktywniejszych negocjatorów toruńskich w kontaktach związkowców ze stroną polską,  często przebywał w sąsiednim Dybowie na negocjacjach z wojewodą brzeskim Mikołajem Szarlejskim. Loe  był wraz z Rutgerem v. Birken i dwoma ławnikami oraz dwoma przedstawicielami cechów reprezentantem miasta na burzliwym zjeździe stanów w Grudziądzu (10–13 VIII 1453). W tym czasie informowano go o rokowaniach z komturem toruńskim i o niepokojach w Starym i Nowym Mieście  Torunia.  We wrześniu tego roku wystawiał pełnomocnictwo dla przedstawicieli Związku Pruskiego, którzy brali udział w procesie z Zakonem.

W listopadzie tego roku  wielki  mistrz Ludwik v. Erlichshausen informował komtura toruńskiego  Albrechta Kalba, że burmistrz Loe zapewnił bezpieczeństwo mincerzowi toruńskiemu Janowi Lichtensteinowi. Loe kierował zapewne jako burmistrz przygotowaniami miasta   do zbrojnego wystąpienia przeciw Zakonowi jesienią i zimą 1453. Prawdopodobnie z tego okresu również pochodzą informacje o rozliczeniach przeprowadzonych między Loem a Gabrielem Bażyńskim.

Na początku 1454 Loe zakazał Krzyżakom zatrzymywania się w gospodach toruńskich. To jeszcze pod jego przewodnictwem rada toruńska wypowiedziała posłuszeństwo wielkiemu mistrzowi 4 II 1454. W marcu tego roku pośredniczył w przekazaniu 5000 guldenów węgierskich przez Jana Marienau, biskupa chełmińskiego, dla Związku Pruskiego. W 1454 zbierał również pieniądze i srebro na rzecz Związku: w Chełmnie 180 grzywien, w Braniewie 100 grzywien., od biskupa pomezańskiego Kacpra 7 3/4 grzywny srebra, od kapituły pomezańskiej 14 grzywien  srebra i 50 grzywien  pruskich, w Królewcu 160 grzywien, potem 200 grzywien  i następnie od mieszczan królewieckich w Elblągu 2200 grzywien oraz pomniejsze sumy w małych miastach.

Loe  uczestniczył wraz z  Tiedemanem vom Wege i R. v. Birken w zjeździe w Grudziądzu zwołanym na 12 IV 1454, na którym dyskutowano o złożeniu hołdu królowi polskiemu. Tutaj też zbierał pieniądze i precjoza od miast do kasy Związku. Już 14 IV tego roku  brał udział w Toruniu w spotkaniu z delegacją polską z kanclerzem Janem Koniecpolskim na czele. Na wspomnianym spotkaniu omawiano kwestię ratyfikacji aktu poddania się Prus Polsce, co nastąpiło dzień później.

Na początku wojny trzynastoletniej Loe przeprowadzał, w tym z racji sprawowanych funkcji, liczne rozliczenia na terenie Torunia. Wraz z innymi mieszczanami toruńskimi udał się w maju 1454 z listami do króla, który przebywał w tym czasie w Brześciu Kujawskim. 5 VI tego roku wyruszył z władcą z Torunia  na północ do Elbląga, gdzie został wystawiony przywilej dla Głównego Miasta Gdańska. Loe wraz z R. v. Birken z Torunia  występują jako świadkowie w zapisie wspomnianego przywileju. Loe brał udział w rozliczaniu wydatków związanych z pobytem króla w Prusach w 1454.

Reprezentant Torunia na zjazd stanów

13 VII tego roku  wraz z Konradem Theudenkusem i R. v. Birken reprezentował miasto  na zjeździe stanów z królem Kazimierzem Jagiellończykiem w Grudziądzu, gdzie ustanowiono Radę Pruską i określono jej skład (miała liczyć po siedmiu przedstawicieli miast i rycerstwa). Loe był także zapewne zaangażowany w sprawy zaopatrzeniowe Związku Pruskiego. Jego aktywność polityczna nie zmniejszyła się w kolejnych latach. W lutym 1455 otrzymał pełnomocnictwo Rady Miasta Torunia  na zjazd w Gdańsku. Pośredniczył również z panami wielkopolskimi, Piotrem z Szamotuł i Janem Rytwiańskim, w zawieraniu umów między radą gdańską  a zaciężnymi ze Starogardu i Nowego, w tym z Januszem Kołudzkim i Jakubem Milejowskim. Wynegocjowana umowa przewidywała spłatę żołdu w ratach oraz wyrównanie strat związanych z opóźnieniami w jego zapłacie. Zawarty układ nie został jednak dotrzymany przez stany pruskie i najemnicy wysuwali kolejne żądania. Pod koniec lipca 1455 w Nowem n. Wisłą posłowie gdańscy, Herman Stargard i Einwald Brige (Wrige), oraz Loe  prowadzili rozmowy z zaciężnymi przy udziale wspomnianych panów z Wielkopolski oraz kanclerza koronnego Jana Gruszczyńskiego, biskupa włocławskiego.

W grudniu 1455 doradzał królowi wraz z R. v. Birken w sprawie podjęcia rozmów z rotmistrzami krzyżackimi, w tym z Oldrzychem Czerwonką, na temat sprzedaży zamków zakonnych tytułem zapłaty żołdu zaciężnym. W rozwiązywanie podobnych problemów Loe  zaangażowany był również pod koniec stycznia 1457 w Grudziądzu, kiedy to prowadzono rozmowy z Czerwonką w sprawie spłaty zaległego wynagrodzenia. Ugoda z Czerwonką została zawarta 6 II tego roku  w Malborku, Toruń  reprezentował wówczas Loe  z K. Theudenkusem. który  regulował także należności Związku wobec najemników oraz posłańców. Ponadto był zaangażowany w dostarczenie pism do klasztoru oliwskiego związanych z pożyczką w wysokości 400 grzywien  dla Stanów Pruskich. Sam na rzecz rozliczeń z zaciężnymi przekazał 3 łaszty zboża oraz srebrny puchar wartości 24 grzywien.

Ponadto rada toruńska zobowiązała się zapłacić mu 100 grzywien za szkody, które poniósł w Sztumie. W 1456 uczestniczył w zjeździe w Gdańsku, gdzie uchwalono podatki, które miały pokryć koszty wojny. W tym czasie przekazał 5 grzywien na wikt dla 70 piechurów w Radzyniu, którym pomagali mieszczanie toruńscy. W lipcu tego roku wraz z innymi mieszczanami toruńskimi donosił radzie toruńskiej  z Elbląga, że gdańszczanie pojmali posłańca Kranczenberga, kuśnierza z Nowego Miasta  Torunia,  który został wysłany z listami do pospólstwa gdańskiego.

W następnych latach  uczestniczył w zjazdach, na których rozważano kwestie spłaty zaciężnych oraz sprawy finansowe Związku. W 1459 w Toruniu brał udział w rokowaniach z negocjatorami krzyżackimi przebywającymi w Chełmnie na temat uwięzionych i usprawnienia handlu. We wrześniu 1459 Loe uczestniczył z K. Theudenkusem w poselstwie stanów na sejm do Piotrkowa, gdzie dyskutowano o zasadach spłaty zaciężnych. Posłowie toruńscy  nalegali również na podjęcie wzmożonych działań militarnych. W grudniu 1459 Loe ponownie udał się do Piotrkowa, zabiegając u króla o podjęcie intensywnych działań wojennych, uzyskanie spłat dla zaciężnych i zburzenie Nieszawy, a także potwierdzenie toruńskiego prawa składu. W tym czasie rada toruńska  informowała przebywających poza miastem Loego  i K. Theudenkusa o wydarzeniach politycznych w Prusach.

Po wybuchu wojny Loe  włączył się aktywnie w działania militarne. W kwietniu 1454 pożyczył od Gotfryda II Rubita, dowódcy związkowego w Brodnicy, 337 grzywien  zapewne na wyekwipowanie oddziału  zaciężnych. Potem uczestniczył w negocjacjach z G. II Rubitem, które doprowadziły ostatecznie do jego usunięcia z Brodnicy i uwięzienia w końcu 1454.

W 1435 Loe  reprezentował szwagierkę Gertrudę Blumental oraz G. II Rubita i Jana V (Hencze) Rubita w staraniach o wypłatę zaległych rent we Wrocławiu. W 1437 w związku  z podziałami majątku po niejakim Fibecke zobowiązał się do wypłacenia sumy 8 1/2 grzywien  Gerhardowi Fulpuchowi, który zasiadał w sądzie komtura domowego Jana Obirstolcza. W 1443 Loe  razem z Reyneke Rubitem sprzedał zagrodę znajdującą się poza murami miejskimi Henrykowi Molnerowi. Na pocz. Lat  40. XV w. wraz z bratem Filipem udzielił pożyczki Janowi v. Snatin ze Lwowa. Reprezentował ich wówczas kupiec lwowski Augustyn Bruch. Na przedmieściu przy ul. Cichej Loe posiadał również stodołę.

Doradca w sprawach spadkowych

Do 1446 miał  dom przy ul. Starotoruńskiej (dziś ul. Kopernika nr 33), który sprzedał rękawicznikowi Michałowi Marquartowi. W 1447 Loe  sprzedał Jerzemu Hormecherowi za 30 dobrych grzywien dom przy ul. Panieńskiej w Nowym Mieście Toruniu wraz z obciążeniami. W 1457 reprezentował dzieci swego brata Jakuba w rozliczeniach z Janem Trostem. W 1453 przejął 125 grz. długu swojego wuja Jerzego Bruckena wobec Marty, wdowy po Janie Buermanie (Bewermanie). Ostatecznie dług ten został uregulowany w 1464 przez wdowę po Loem Małgorzatę. W 1470 wspomniana Marta wyegzekwowała od Jana Lisemana 125 grzywien  z powodu poręczenia Loego dla wuja Jerzego Lunke. J. Liseman, zięć Loego, regulował również należności teścia w wysokości 9 1/2 grzywny za sukno wobec Zygfryda Czeitcza, który zmarł w Gdańsku.

W latach 40. i 50. XV w. Loe był kilkakrotnie rozjemcą, pełnomocnikiem i świadkiem w sprawach spadkowych i testamentowych oraz finansowo-handlowych. W 1453 doradzał wraz z burmistrzem R. v. Birken i kanonikami chełmińskimi Janowi Marienau, biskupowi chełmińskiemu, w sporze o młyn na rzece Prątnicy (na granicy miejscowości Tynwałd i Tuszewo) z Fryderykiem Mortęskim i jego synem Ludwikiem, których pełnomocnikiem był Jan Bażyński. W 1455 przekazał na pogłówne i szos z Torunia  srebrny pas wartości 25 1/2 guldenów. W 1428 i 1435 mieszkał w kamienicy rodzinnej, obok kościoła św. Janów (dziś ul. Kopernika nr 4). W 1447 rozliczał spadek po rodzicach z braćmi Filipem i Jakubem. Po dokonaniu wspomnianych rozliczeń spadkowych przeniósł się do domu przy ul. Mostowej nr 17, który prawdopodobnie przejął wraz z ręką swej pierwszej żony. Mieszkał tam dowodnie już od 1449 aż do śmierci.

Loe był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była Małgorzata, najstarsza córka Liffharda Blumentala. Zmarła jednak szybko, przed 1440, kiedy to Loe rozliczał spadek po niej z jej niezamężną jeszcze siostrą Zofią. Po raz drugi ożenił się z Małgorzatą Scherer (zmarlą przed 1471), siostrą Jana (zmarłą 1490), która po śmierci męża mieszkała w kamienicy należącej do jego siostrzenicy Barbary v. Birken z d.omu  Lunke, przy ul. Szerokiej nr 24. Loe miał chyba tylko jedną córkę z drugiego małżeństwa – Barbarę, która przed 1470 została wydana za mąż za Jana Lisemana (zm. 1519), późniejszego rajcę i burmistrza toruńskiego.

Ok. poł. XVI w. prawo patronatu nad fundacją rodziny Loego przy ołtarzu św. Andrzeja w kościele św. Janów mieli Lisemanowie. 16 XI 1460, po opanowaniu Świecia przez Bernarda Szumborskiego, zaciężnego krzyżackiego, na odsiecz załodze zostali niezwłocznie wysłani statkami zaciężni w liczbie 77 pieszych i 9 konnych pod dowództwem Loego, K. Theudenkusa i Bertrama v. Allen razem z rycerzem Mikołajem Pilewskim. W trakcie pierwszych potyczek Loe zginął razem z ławnikiem toruńskim Mikołajem Karrenmacherem.

Rada toruńska wyasygnowała 30 grzywien na jego pogrzeb. Loe był niewątpliwie jednym z najbardziej zdeklarowanych przeciwników Zakonu i zwolenników współpracy z królem polskim w radzie toruńskiej. Księgi kiery nazywają go walecznym, odważnym, nieustraszonym, mężczyzną jakby stworzonym do wojny.

Bibliografia  

  1. K. Kopiński, K. Mikulski,Toruński Słownik Biograficzny, t.6 ToMiTo, UMK w Toruniu 2010