Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

MIERCZYŃSKI IGNACY

MIERCZYŃSKI IGNACY (zm. 1653), pierwszy przełożony reformatów w Toruniu oraz Podgórzu, rozpoczął budowę kościoła św. Piotra i Pawła w Podgórzu.

Data urodzenia nie jest znana. Wywodził się z rodziny szlacheckiej, z terenu Kujaw. Pierwotnie wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Bernardynów, w którym złożył profesję, odbył studia filozoficzno-teologiczne oraz przyjął święcenia kapłańskie. Zainspirowany życiem zakonnym ściśle według reguły św. Franciszka, praktykowanym w klasztorach reformatów (w Polsce od 1622), postanowił się do nich przyłączyć.

Uczynił tak w 1627 przechodząc wraz z 16 osobową grupą współbraci do Wielkopolskiej Kustodii św. Antoniego z Padwy. Po roku zastanawiania się został jej pełnoprawnym członkiem. Postrzegano go jako gorliwego zwolennika zreformowanego życia zakonnego; już w 1632 mieszkając w klasztorze w Wieluniu należał do komisji oceniającej zdatność kandydatów do zakonu. Natomiast w 1638 przybyły do Polski rok wcześniej wizytator generalny o. Paweł z Laudy mianował go swym zastępcą. Powierzył mu misję wysondowania opinii zakonników co do celowości utrzymania narzuconego reformatom w 1634 połączenia z bernardynami. Odwiedził w tym celu dawne reformackie klasztory małopolskiej i wielkopolskiej kustodii, wraz z o. Alojzym, pełniącym analogiczną funkcję z ramienia o. Pacyfika z Rzymu, wizytatora generalnego bernardynów.

O. Paweł z Laudy na podstawie sprawozdania oraz wcześniejszego upoważnienia papieża Urbana VIII ogłosił w 1638 wobec nuncjusza apostolskiego w Polsce Mariusza Filonarskiego definitywne zniesienie połączenia. W następstwie tego kroku w 1639 na kapitule generalnej w Rzymie papież na mocy bulli Iniuncti nobis podniósł wszystkie kustodie reformackie (w tym polskie) do godności prowincji.

Reformaci przy kościele p.w. św. Wawrzyńca.

Pierwszą placówką, jaką zaoferowano wówczas zarządowi prowincji wielkopolskiej, stał się Toruń. Biskup chełmiński Kacper Działyński zaproponował reformatom osiedlenie się przy kościele św. Wawrzyńca, usytuowanym poza murami miasta w pobliżu Bramy Chełmińskiej. Ofertę rozpatrzono pozytywnie na kapitule odprawionej 5 lutego 1641 w Warszawie, podczas której Mierczyński został wybrany jej pierwszym przełożonym. Ceniono go jako znakomitego mówcę i negocjatora, nie ukrywano też, że w środowisku toruńskim liczyć mógł na pewne koneksje rodzinne. Próbował z nich skorzystać podczas pertraktacji z Radą Miejską o przejęcie kościoła. Nie przyniosły one jednak pozytywnych rezultatów, al-bowiem władze miasta, zdominowane przez protestantów, ostro sprzeciwiły się tym zamiarom.

Nie ustąpiły nawet wobec inicjatyw króla Władysława IV, który sprawę rozpoznania sytuacji w mieście powierzył swemu referendarzowi, Remigiuszowi z Otoka Zaleskiemu. Król w końcu ustąpił z powodu protestów ze strony rywalizujących z reformatami bernardynów, którzy powołali się na bullę papieską Quoniam ad institutam Klemensa VIII z 1603, zgodnie z którą w mieście zasiedlonym już przez jedną ze stron, nie wolno się było osiedlać drugiej. Pomimo tych nieprzychylnych postaw reformaci przystąpili do odprawiania nabożeństw w kościele św. Wawrzyńca. Mieli zezwolenie władz kościelnych, w tym biskupa Działyńskiego. Jego przychylność wynikała m.in. z niepewnego statusu w mieście bernardynów, którzy od 1603 mieli przyznany kościół NMP, lecz magistrat miasta nie pozwalał im na jego przejęcie (otrzymali go dopiero w 1724).

Wsparcia reformatom udzielił również proboszcz kościoła śś. Janów Aleksander Derpowski, któremu kościół św. Wawrzyńca był afiliowany oraz jego wikariusz Michał Kowalikowski, bezpośrednio zarządzający świątynią. Reformaci nabożeństwa w kościele sprawowali do czerwca 1641, kiedy straż miejska zakłóciła jedną z odprawianych przez nich procesji w oktawie Bożego Ciała. Zakonników okrążono w świątyni i przez następne 3 dni nie pozwalano im na powrót do miasta.
Mierczyński uniknął perturbacji, przebywał w tym czasie w Toruniu. Po zajściu sprawa utrzymania toruńskiej rezydencji pozostawała otwartą do października 1641. Negocjacje ostatecznie nie powiodły się, o czym prowincjał o. Manswet Sempiński poinformował Mierczyńskiego, nakazując mu opuszczenie Torunia. Z takim obrotem sprawy nie chciał się jednak pogodzić fundator. Osobiście zwrócił się do prowincjała o wycofanie decyzji, natomiast Mierczyńskiego pismem z 17 października 1641 poprosił o pozostanie w mieście do czasu uzyskania odpowiedzi. Ten zgodził się, jednak los reformatów w mieście był już przesądzony.

Rozwiązanie sytuacji przyniosła propozycja Stanisława Sokołowskiego, kasztelana bydgoskiego i starosty dybowskiego, który zaproponował zakonnikom nową fundację w pobliżu Torunia, ale na terenie podlegającym administracyjnie niezależnym od miasta jednostkom władzy cywilnej i duchownej. Był to teren po drugiej stronie Wisły, w obrębie wsi Piaski w sąsiedztwie miasta Podgórza, zarządzany przez starostwo dybowskie.

Fundatora do złożenia tej oferty skłonił prawdopodobnie Mierczyński, obydwu łączyły przyjacielskie stosunki. Sokołowski zamierzał swą ofertę przedstawić władzom zakonu na zbliżającej się kapitule zaplanowanej na lipiec 1643, wyjątkowo wcześniej z uwagi na zmianę komisarza generalnego wizytującego prowincję. Propozycji fundacji na zebraniu jednak nie rozpatrzono, posiedzeniu nadano bowiem rangę kongregacji. Kapitułę przełożono o pół roku później, na grudzień 1643 do Warszawy, gdzie darowizna została przyjęta.

Tymczasowy klasztor w Podgórzu.

Wraz z doprowadzeniem starań o pozyskanie toruńskiej fundacji do szczęśliwego końca, skończyła się też misja Mierczyńskiego. Na kapitule złożył urząd prezydenta, po czym obrano go definitorem, czyli członkiem zarządu prowincji, którym był przez kolejne trzy lata (1643-46). W tym czasie w Podgórzu jego następca o. Stefan Górecki ukończył budowę tymczasowego drewnianego klasztoru i kaplicy. Służyć miały zakonnikom do chwili wzniesienia obiektów murowanych, ale niebawem strawił je ogień.

Odbudowę zlecono w 1646, wybierając Mierczyńskiego ponownie prezydentem podgórskiej placówki. W 1647 lub 1648 rozpoczął budowę nowego murowanego zespołu kościelno-klasztornego, finansowaną przez fundatora, który jednak zmarł pod koniec 1648. Po jego śmierci funduszami dysponował zięć Konstanty Stanisław z Ruśca Zapolski (zmarł przed 1655) wraz z żoną Anną Renatą.

Urząd przełożonego Mierczyński złożył w lipcu 1649, ukończył wówczas budowę prezbiterium. Na kapitule odprawionej 14 lipca 1649 w Osiecznej k. Leszna Wielkopolskiego. wybrano go ponownie definitorem, którym był do czerwca 1652. Nadal przebywał w Podgórzu, tu też po złożeniu urzędu definitora mianowano go wikariuszem, czyli zastępcą gwardiana oraz ojcem duchownym młodszych współbraci.

Jego życie zakończyło się nagle w wyniku choroby zakaźnej, na którą zapadł w czasie podróży. Szukając pomocy, zatrzymał się w klasztorze karmelitów w Kłodawie nieopodal Koła, gdzie po krótkim pobycie zmarł 18 XII 1653 i prawdopodobnie tam został pochowany.

Bibliografia
P. Machala, , Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007