Drzewo kategorii
Licznik odwiedzin

RUBINKOWSKI JAKUB

RUBINKOWSKI JAKUB KAZIMIERZ (1668-1749), pisarz-panegirysta, poczmistrz królewski, rajca i burgrabia toruński.

Urodził się 1 V 1668 w Szaflarach niedaleko Nowego Targu w rodzinie szlacheckiej. Jego ojciec Wojciech, pieczętujący się herbem Topór, był rządcą miejscowego folwarku. Według informacji Rubinkowskiego jego ojciec, jako sędziwy starzec, miał nie tylko uczestniczyć, ale i wyróżnić się w wyprawie wiedeńskiej w 1683. Matka Katarzyna pochodziła z rodziny Niegoszowskich. Najprawdopodobniej podstawy wykształcenia zdobywał w nowotarskiej szkole parafialnej, którą kierował do 1693 jego brat przyrodni Jan Kazimierz piastujący również urząd miejscowego proboszcza.

W 1689 Rubinkowski rozpoczął swoją karierę urzędniczą. Jej pierwszym etapem było przybycie na dwór króla Jana III Sobieskiego w Warszawie i uzyskanie szeregowego stanowiska w administracji dworskiej. Dość szybko awansował w hierarchii urzędniczej otrzymując coraz bardziej odpowiedzialne, choć początkowo prowincjonalne stanowiska. Najpierw desygnowano go na pisarza podlaskiej komory celnej. Nie było to z pewnością stanowisko w pełni satysfakcjonujące młodego i ambitnego urzędnika. Już jednak w 1694 objął wyższą funkcję superintendenta ceł wodnych i lądowych dla Prus Królewskich i Mazowsza. Ukoronowaniem jego kariery w tym okresie życia było uzyskanie przed 1696 tytułu sekretarza królewskiego.

Zarzuty o fałszywe szlachectwo
Na Kujawy wraz z Rubinkowskim przybył zapewne jego brat Franciszek, który sprawował ok. 1697 urząd pisarza pobliskiej komory fordońskiej. Mniej więcej w tym samym czasie wysunięto przeciw Rubinkowskiemu dość istotne zarzuty o fałszywe szlachectwo. Stało się to źródłem hipotez o jego żydowskich korzeniach (M. Bałaban i J. Golberg), według których miał być potomkiem konwertyty z judaizmu. Imputowano mu również pochodzenie chłopskie z uwagi na występowanie nazwiska „Rubinkoski” w słynnym Liber chamorum Waleriana Nekandy Trepki. Cała sprawa została jednak umiejętnie rozegrana przez samego zainteresowanego, który wynajął swego oskarżyciela, aby ten złożył zawiadomienie o nieszlachectwie Rubinkowskiego .

W 1695 w trakcie procesu Rubinkowski wylegitymował się metryką ze swej rodzinnej parafii, notabene uwierzytelnioną przez swego brata proboszcza, potwierdzającą szlacheckie pochodzenie swego ojca i tym samym uzyskał wyrokiem sądu odparcie zarzutów i poświadczenie swego szlachectwa. Z tego czasu pochodzą też pierwsze wiadomości o związkach Rubinkowskiego z Toruniem. Został on obywatelem miasta Torunia o czym świadczy zapis z 2 czerwca 1696. Toruń stał się drugim domem Rubinkowskiego dając mu możliwość piastowania wielu odpowiedzialnych funkcji i stanowisk.

Działalność kupiecka
Równocześnie z osiedleniem się w mieście, dzięki zawartym wcześniej koneksjom oraz doświadczeniu zdobytemu w służbie królewskiej, uzyskał stanowisko komisarza korony celnej w Dybowie (miejscowości leżącej na lewym brzegu Wisły, naprzeciw Torunia). Dzięki aktywnej działalności kupieckiej rosła zamożność oraz znaczenie Rubinkowskiego jako mieszczanina toruńskiego. Rozwinął on niezwykle lukratywną działalność kupiecką prowadząc handel głównie pomiędzy Toruniem i Gdańskiem oraz z innymi miastami Rzeczypospolitej. Z dużym rozmachem i bardzo umiejętnie Rubinkowski handlował niemal wszystkim, poczynając od zboża, soli, różnych gatunków alkoholu, wyrobów metalowych czy potażu, a kończąc na niezwykle dochodowym obrocie artykułami luksusowymi pochodzenia europejskiego bądź kolonialnego. Niezwykły talent kupiecko-finansowy oraz dość częste łamanie prawa handlowego stały się głównymi źródłami majątku Rubinkowskiego. Niemałą rolę w odniesieniu przez niego sukcesu ekonomicznego odegrały również nawiązane w toku wszechstronnej działalności handlowej rozliczne znajomości i kontakty. Dzięki prowadzeniu udanych interesów handlowych Rubinkowski wykreował swój wizerunek zdolnego kupca, agenta i urzędnika królewskiego.

Poczmistrz toruński i redaktor
Wyrazem uznania jego zasług były kolejne monarsze przywileje ekonomiczne Augusta II oraz mianowanie przez tegoż monarchę Rubinkowskiego poczmistrzem toruńskim 11 lipca 1715. Piastowany dożywotnio prestiżowy urząd stał się dla Rubinkowskiego nie tylko kolejnym szczeblem kariery w administracji państwowej ale dodatkowo pozwolił na uzyskiwanie cennych informacji wykorzystywanych przezeń w prowadzeniu działalności ekonomicznej. Stanowisko toruńskiego „postmagistra” otworzyło również pole nowego typu aktywności Rubinkowskiemu.

Obok dotychczasowej działalności handlowej i urzędniczej zaczął realizować rozliczne zadania w dziedzinie dziennikarstwa. Osobiste zdolności i niezwykle elastyczna osobowość Rubinkowskiego szybko pozwoliły oswoić mu się z nową rolą. Już w 1716 zaczął samodzielnie redagować rękopiśmienne gazety stanowiące jedno z głównych mediów informacyjnych w społeczeństwie staropolskim. Wykorzystywał w nich bogate źródła informacji zarówno krajowe jak i zagraniczne. Wiadomości czerpał najczęściej z listów, przesyłek i gazet cudzoziemskich nadsyłanych z Rosji, Anglii, Danii, Szwecji, Holandii i innych krajów europejskich oraz z gazet z Gdańska, Berlina, Warszawy, Drezna, Prus czy Inflant. Poprzez fakt dostarczania ich pocztą do czołowych osobistości Rzeczypospolitej zyskały one wysoką rangę, a toruńskiemu ośrodkowi zapewniły czołową pozycję w Prusach Królewskich i ważne miejsce na ówczesnej prasowej mapie Polski.

Pakiet informacyjny przesyłany przez Rubinkowskiego do różnych osobistości zawierał aktualne informacje oraz nierzadko dodany do nich przez niego komentarz. Adresatami gazet redagowanych przez Rubinkowskiego byli przez wiele lat między innymi: kanclerz wielki koronny Jan Szembek (1716-27), księżna Anna Katarzyna Radziwiłłowa (1727-40) i kasztelanowa krakowska Elżbieta Sieniawska (!716-28). Z mniejszą częstotliwością Rubinkowski wysyłał gazety również do podskarbiego nadwornego koronnego Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego, wojewody połockiego Stanisława Denhoffa, wojewody ruskiego Jana Stanisława Jabłonowskiego, wojewody chełmińskiego Jakuba Zygmunta Rybińskiego i wojewody malborskiego Piotra Ernesta Kczewskiego.

Rajca toruński
Dzięki aktywnej działalności handlowej oraz lukratywnemu stanowisku poczmistrza Rubinkowski zaliczał się do najzamożniejszych i zarazem najwybitniejszych mieszkańców Torunia. Ten nieformalny status przynależności do patrycjatu toruńskiego określany głównie cenzusem majątkowym zyskał swoistą legitymizację dopiero poprzez fakt przyjęcia go w poczet Rady Miejskiej w 1724. Wprawdzie Rubinkowski czynił w tym kierunku starania już dużo wcześniej, lecz nieprzychylna postawa protestanckiej rady nie pozwoliła mu na osiągnięcie tego stanowiska. Głównym powodem takiego stanu rzeczy było katolickie wyznanie Rubinkowskiego , a szczególnie jego bliskie związki z zakonem jezuitów. Przyjęcie Rubinkowskiego w poczet rajców toruńskich stało się możliwe dopiero po głośnych w całej Europie zajściach tzw. tumultu toruńskiego (16-17 VII 1724). Ich następstwem był skierowany przeciw protestantom wyrok nakazujący egzekucję prezydenta Rösnera i burmistrza miasta Zernekego oraz kilku protestanckich uczestników wydarzeń. Co niezwykle symptomatyczne Rubinkowski wystąpił z obroną, nieskuteczną wprawdzie, obydwu wymienionych dostojników próbując dla nich wyjednać ułaskawienie. Mimo tragicznych skutków tzw. tumult toruński stworzył jednakże szansę umocnienia pozycji środowiska katolickiego i samego Rubinkowskiego , gdyż dekret króla Augusta II zamykający sprawę tumultu nakazywał również mianowanie czterech rajców katolickich. Rubinkowski właściwie do końca swej działalności publicznej stał na stanowisku bezwzględnego egzekwowania postanowień tego dekretu, co niejednokrotnie było przyczyną zatargów z Radą Miejską, nadal zdominowaną przez protestantów. Rubinkowski znalazł się wśród pierwszych katolickich członków Rady Miejskiej Torunia obok Mariańskiego, Schwerdtmanna i Skomorowskiego. Swoją działalnością doprowadził do wykrystalizowania się we władzach miasta stronnictwa polsko.-katolickiego, które mimo przewagi rajców i urzędników protestanckich prowadziło skuteczną politykę obrony interesów mniejszości katolickiej. Wyraziło się to w konkretnych działaniach i fundacjach takich jak: zabiegi o sporządzanie protokołów posiedzeń rady w języku polskim, interwencje w sprawach kupców i rzemieślników katolickich, fundacja tablic ku czci królów polskich (Jana III Sobieskiego i Augusta II Mocnego) dla kościołów toruńskich. czy inicjatywa wystawienia kolumny ku czci Maryi jako wyraz zadośćuczynienia za wydarzenia tumultu toruńskiego.

Burgrabia królewski
Działalność stronnictwa katolickiego, któremu nieformalnie przewodził Rubinkowski, nie ustała mimo śmierci jego dwóch członków: Mariańskiego (1725) i Skomorowskiego (1728). Co więcej, Rubinkowski czynił wiele zabiegów w kierunku pomnożenia posiadanej władzy. Owocem tych wysiłków, a zarazem szczytem ożywionej działalności publicznej było uzyskanie przez niego w 1731 urzędu burgrabiego królewskiego. Jednocześnie pozostawał na pełnionych już wcześniej stanowiskach poczmistrza królewskiego i rajcy miejskiego. Nieprzychylna postawa zdominowanej przez protestantów Rady Miejskiej, zrażonej gorliwym i bezkompromisowym obstawaniem Rubinkowskiego przy ustaleniach dekretu królewskiego z 1724, doprowadziła do odebrania mu urzędu burgrabiego już w 1732. Rubinkowski do końca życia nie potrafił się pogodzić z tym faktem i czynił liczne, acz nieskuteczne starania w celu ponownej reelekcji na utracone stanowisko. Mimo tego niepowodzenia należy uznać Rubinkowskiego za niezwykle zręcznego polityka. Cechowała go także lojalność wobec kolejnych władców polskich, podyktowana wprawdzie w pierwszym rzędzie interesem osobistym, a nie bezkompromisową obroną swoich ideałów i poglądów. Rubinkowski posiadał ponadto umiejętność szybkiego przystosowania się do zmieniającej się koniunktury politycznej. Świadczy o tym chociażby jego postawa podczas walki Stanisława Leszczyńskiego o tron polski.

W 1734 Rubinkowski był aktywnym i oddanym orędownikiem jego sprawy, kiedy wojska rosyjskie zajęły Toruń. Wówczas podtoruńskie posiadłości Rubinkowskiego stały się kwaterą główną oddziału polskich konfederatów walczących z obcą interwencją. Ponadto Rubinkowski stał się rzecznikiem konfederatów usiłujących przejąć władzę nad miastem. Jego żona usiłowała nawet przemycić listy z Rubinkowa do Torunia w sprawie wydania miasta przez Radę Miejską w ręce stacjonujących na jego obrzeżach Polaków. Przechwycenie tych listów postawiło Rubinkowskiego w niezręcznej sytuacji i potwierdziło słuszność oskarżeń o sprzyjanie Leszczyńskiemu, a tym samym zdradę wobec pretendenta saskiego. Rubinkowski uniknął aresztu tylko dzięki wstawiennictwu jednego z rajców u rosyjskiego komendanta.

Z chwilą gdy Leszczyński przegrał batalię o tron, Rubinkowski stał się wzorowym poddanym Augusta III Sasa. Ta lojalność okazała się dla niego niezwykle korzystna, gdyż w 1742 król potwierdził wszystkie przywileje otrzymane wcześniej przez Rubinkowskiego od Augusta II.

Erudyta i bibliofil
Wszechstronna osobowość Rubinkowskiego wyrażała się nie tylko w działalności handlowej, urzędniczej czy politycznej, ale również w zainteresowaniach kulturalnych a nawet intelektualnych. Wśród współczesnych wyróżniał się wysokim poziomem wrażliwości na kulturę i sztukę oraz dużą erudycją, co pozwala zaliczyć go w poczet przedstawicieli oświeconego sarmatyzmu. Był zapalonym bibliofilem. Zbierał książki oraz rozmaite materiały źródłowe szczególnie szlacheckie silva rerum. Większość zgromadzonego przez siebie księgozbioru, liczącego kilkadziesiąt tomów, Rubinkowski ofiarował na krótko przed śmiercią Józefowi Andrzejowi Załuskiemu na poczet organizowanej przez niego od 1747 w Warszawie pierwszej biblioteki publicznej na ziemiach polskich. Trzeba nadmienić, iż swoją pasję potrafił też przekazać młodo zmarłemu synowi Janowi Karolowi, który ukończył studia w Akademii Krakowskiej, a ponadto odznaczał się rozległą erudycją i znał kilka języków, czego dowodem jest dokonane przez niego tłumaczenie z języka francuskiego książki Historia o Chryzeidzie i Arymancie.

Rubinkowski próbował swoich sił również jako pisarz tworząc kilka bardzo udanych dzieł literackich. Najbardziej znanym i cieszącym się niemałą sławą był utwór o bogatym barokowym tytule Janina zwycięskich tyumfów, dziełami i heroicznym męstwem Jana III Króla polskiego na Marsowym polu najjaśniejszej, po przełomowej otomańskiej i tatarskiej sile nieśmiertelnym wiekom do druku podany… będący panegiryczną biografią króla Jana III wydaną drukiem w 1739. Poziom tego ambitnego peanu na cześć nieżyjącego monarchy, za panowania którego Rubinkowski rozpoczynał swoją karierę, przypadł do gustu czytelnikom. Dowodem tego stanu rzeczy było aż pięciokrotne wydawanie drukiem Janiny w przeciągu 20 lat (1739-59).

W podobnym tonie utrzymany jest inny panegiryk na cześć kolejnego króla, Augusta II, któremu Rubinkowski również wiele zawdzięczał, pt. Promienie cnót królewskich po śmiertelnym zachodzie Nayiaśniejszego Słońca Augusta II… (Poznań 1742), wydany w dwóch wariantach edytorskich. Trzecim istotnym dziełem o charakterze pochwalnym był panegiryk Bellona Triumphorum (Poznań 1746) poświęcony zwycięstwu króla Jana III Sobieskiego nad Turcją w bitwie pod Chocimiem (1673), które autor przypisał opiece i wsparciu św. Salomei.

Aktywność literacka Rubinkowskiego nie wyczerpywała się jedynie w pisaniu poematów ku czci władców. Wyrazem jego ambicji jako popularyzatora wiedzy stała się rękopiśmienna historia świata napisana z wykorzystaniem niezwykle popularnych w epoce baroku emblematów pt. Miscellanea albo Hesperyjski Ogród drogimi różnymi historyi kwiatami zasadzony in anno 1727, ukończona zapewne, jak sugeruje tytuł, w 1727. W pracy tej autor sam wykonał emblematyczne rysunki przedstawiające alegoryczne wyobrażenia postaci biblijnych, historycznych i mitologicznych. W większości kolorowe ryciny zostały jednak wykonane w sposób dość prosty i naiwny, świadczący o dość przeciętnych umiejętnościach malarskich Rubinkowskiego .

Wykorzystując zebrane przez siebie materiały źródłowe do historii Polski, Rubinkowski stworzył równolegle, jak się wydaje, z Hesperyjskim Ogrodem drugi zbiór manuskryptów zatytułowany Summa historyi nayiaśnieyszych królów polskich różnemi rewolucjami, dowcipnościami, responsami, inskrypcjami zebrana (1727), zniszczony w czasie drugiej wojny światowej. Zachowała się natomiast do naszych czasów skrócona wersja pocztu polskich władców Kroniki monarchów polskich krótko zebrane od Lecha Pierwszego do Augusta III króla polskiego, szczęśliwie nam panującego. Dzieło to zostało wydane już pośmiertnie jako Przydatek do Janiny albo kroniki monarchów polskich (Lwów 1757).

Rubinkowski utrwalił również na piśmie swoje wspomnienie o wypadkach, które miały miejsce w Toruniu w 1724. Przez wiele lat zbierał materiały dotyczące tzw. tumultu toruńskiego. W 1729 scalił je w rękopiśmiennej księdze dedykowanej marszałkowi wielkiemu litewskiemu Pawłowi Karolowi Sanguszce zatytułowanej Pamiątka z uczynku boday nigdy niesłychana, z ukarania zaś potomnym wiekom nie zapomnieniu podana, którą z Torunia świat cały chrześcijański słysząc niechay się dziwuje.

Zawierała ona opinie i refleksje Rubinkowskiego nt. wydarzeń z 1724, ekscerpty z gazet pisanych, rozmaite prognostyki i felietony publicystyczne odnoszące się do tumultu, jego przyczyn i skutków. Z wydaniem tego dziełka Rubinkowski zwlekał jednakże do końca życia. Ostatecznie ukazało się ono drukiem dopiero w 1757 dołączone do Janiny w jednym z jej kolejnych wydań.

Wysoką kulturę literacką Rubinkowskiego potwierdza również spuścizna epistolograficzna. Zachowany zbiór jego korespondencji obejmuje ponad 300 listów. Większość z nich była adresowana do Elżbiety Sieniawskiej, żony hetmana wielkiego koronnego. Ze względu na liczbę zachowanych listów kolejne miejsca na liście adresatów zajmują: Jan Szembek, kanclerz wielki koronny, księżna Anna Radziwiłłowa oraz biskup Józef Andrzej Załuski. Rubinkowski nie zaniedbywał także kontaktów ze współczesnym sobie polskim Parnasem w osobach tak znakomitych literatów jak Jan Stanisław Jabłonowski czy Stanisław Herakliusz Lubomirski. Wykazywanie przez Rubinkowskiego daleko idących ambicji intelektualnych zapewniło mu poczesne miejsce wśród przedstawicieli oświeconego sarmatyzmu na terenie Prus Królewskich.

Fundacje Rubinkowskiego
Rubinkowski wykazywał również dużą aktywność na polu mecenatu artystycznego poświęcając się upamiętnieniu i podkreśleniu katolickiej przeszłości i teraźniejszości Torunia. Z jego fundacji powstało kilkanaście obiektów dla toruńskich kościołów, dokonano również restauracji epitafium Mikołaja Kopernika (z ok. 1580) przechowywanego w kościele śś. Janów, przywracając dawny blask portretowi patrona miasta, który uzupełniono o nowe barokowe obramienie oraz tablicę upamiętniającą osobę finansującą odnowienie tego ważnego dla Torunia zabytku.

W tym samym kościele Rubinkowski zainicjował również renowację epitafium Jana Kota, kasztelana lędzkiego, który zginął w wojnie trzynastoletniej z Zakonem krzyżackim w 1454 (obecnie zaginione). Z fundacji Rubinkowskiego pochodzą jednak przede wszystkim nagrobki członków jego rodziny znajdujące się do dzisiaj również w kościele śś. Janów. Najwyższą rangę artystyczną prezentują dwa ozdobne, rzeźbione epitafia umieszczone na filarach nawy głównej, poświęcone Janowi i Konkordii. Otrzymały one kształt piramidy z portretów zmarłych, otoczonej przez figury aniołów. Dwa pozostałe epitafia – Kunegundy i Marii Ludwiki, dużo skromniejsze w formie, posiadają kształt prostych tablic epitafijnych.

Zdecydowanie najbogatszy w tym rodzinnym panteonie jest rzeźbiony nagrobek (polowa XVIII w.) znajdujący się ponad epitafium poświęcony Kasprowi Frisiusowi (Friese), słynnemu humaniście, pedagogowi i rektorowi Toruńskiego Gimnazjum Akademickiego zmarłemu przeszło wiek przed Rubinkowskim (1623). Najprawdopodobniej projektantem tego pomnika nagrobnego był sam Rubinkowski. Umieszczenie swego nagrobka w takim sąsiedztwie miało zapewne w zamyśle fundatora stanowić nawiązanie do renesansowych ideałów kultu nauki, kultury i sztuki podjętych przez Rubinkowskiego wprawdzie w barokowej formie zarówno w twórczości literackiej, gromadzeniu książek i dokumentów historycznych jak i mecenacie sprawowanym nad sztuką, szczególnie sakralną.

Oprócz rzeźby sepulkralnej Rubinkowski był fundatorem dzieł sztuki związanych bezpośrednio z historią Torunia. Jako przejaw chęci uwiecznienia dziejów miasta należy z całą pewnością potraktować sfinansowanie portretów malarskich założycieli toruńskich kościołów. W 1731, a więc w pięćsetną rocznicę założenia miasta, powstały obrazy upamiętniające postaci założycieli świątyń, co symbolizowało ich katolicką przeszłość i słuszność odebrania ich protestantom.

Według programu ułożonego przez Rubinkowskiego. wykonane zostały wizerunki rycerzy krzyżackich: mistrza krajowego Hermanna Balka (dla kościoła śś. Janów); wielkiego komtura Henryka von Plotzke (dla kościoła św. Jakuba); wielkiego mistrza Poppona von Osterna i Racibora, księcia pomorskiego (dla kościoła NMP). Sławiły one dawność Torunia, jednocześnie podkreślając jego katolickie korzenie. Widać przy tym, że Rubinkowski w pełni akceptował fakt, iż były to bezsprzecznie korzenie krzyżackie, a więc niemieckie, podobnie jak i rodowód konfesji reformacyjnych wyznawanych przez większość mieszkańców miasta.

Również w 1731 Rubinkowski ufundował dwa obrazy w innych świątyniach regionu toruńskiego – wielkiego mistrza Hermana von Salza dla kościoła dominikańskiego w Chełmnie oraz średniowiecznego proboszcza Mikołaja z Sandomierza dla kościoła farnego w Brodnicy. Cel powstania tych portretów był oczywiście taki sam jak wymienionych obrazów z Torunia. Dziedzictwo kulturowe Torunia Rubinkowski wzbogacił dodatkowo poprzez fundację trzech tablic ku czci królów Jana III Sobieskiego i Augusta II Mocnego. Dwie poświęcone Janowi III otrzymały kościoły śś. Janów i NMP, zaś nieistniejąca obecnie tablica ku czci Augusta II znajdowała się w kościele mariackim.

W 1730 Rubinkowski zainicjował i sfinansował wzniesienie obok kościoła śś. Janów kolumny ze statuą Matki Boskiej. W zamyśle fundatora monument ów miał spełniać rolę ekspiacyjną za tragiczne wydarzenia z 1724, jednak przez środowisko protestanckie był postrzegany jako element swoistej prowokacji, szczególnie z uwagi na nieprzychylną innowiercom inskrypcję zamieszczoną na tym pomniku. W 1733 z fundacji Rubinkowskiego powstała tablica ze złoconą inskrypcją zawieszona obok epitafium Mikołaja Kopernika, poświęcona dwóm biskupom warmińskim: Janowi Abezier oraz Łukaszowi Watzenrode, wujowi Kopernika.

Z innych fundacji Rubinkowskiego wymienić można jeszcze dary dla kościoła NMP w postaci obrazu św. Antoniego oraz ołtarzyka z wyobrażeniem Chrystusa Bolesnego, a także sfinansowanie ok. 1740 renowacji ołtarza głównego oraz dodanie do niego obrazu papieża Grzegorza Wielkiego i korony król. umieszczonej w zwieńczeniu retabulum. Rubinkowski wykazywał się niezwykłym przywiązaniem do kościoła katolickiego; szczególnie bliskie kontakty łączyły go ze zgromadzeniem jezuitów. Często i chętnie uczestniczył w nabożeństwach w pobliskim kościele śś. Janów.

Z powodu gorliwego spełniania przez Rubinkowskiego katolickich praktyk kultowych wysunięto przypuszczenie o jego uczestnictwie w pielgrzymce do Santiago de Compostela, jednego z czołowych europejskich sanktuariów. Nie znajduje to jednak potwierdzenia w źródłach.

Przeżywszy niezwykle aktywnie 81 lat życia, spośród których znakomitą większość, bo aż 53, spędził w Toruniu, Rubinkowski zmarł tamże 14 XI 1749. Jego pogrzeb, który odbył się kilka dni po śmierci (19 XI 1749) odprawiony został zgodnie z wystawną i okazałą konwencją barokową gromadząc liczne rzesze katolików toruńskich; uroczystość stała się również manifestacją polskości i katolicyzmu części mieszczan toruńskich. O obronę i propagowanie tych cech zabiegał Rubinkowski w trakcie całego swego pobytu w mieście. Otwarta manifestacja katolicyzmu i konsekwentna obrona jego interesów uczyniła z Rubinkowskiego niekwestionowanego rzecznika toruńskiej społeczności tegoż wyznania oraz przysporzyła mu niewątpliwie zasłużonego tytułu „primus catholicus.”

Epitafia Rubinkowskiego i jego rodziny znajdują się w kościele śś. Janów. W czasie pobytu w Toruniu Rubinkowski zamieszkiwał w reprezentacyjnej kamienicy na ul. Żeglarskiej położonej dokładnie naprzeciwko kościoła śś. Janów, zakupionej w 1703. Nabycie tego domu było dowodem osiągnięcia przez Rubinkowskiego wysokiego statusu materialnego, jednocześnie zapewniło mu uzyskanie pełni praw handlowych na terenie Torunia.

Rubinkowo według Rubinkowskiego
W latach 1702-4 udowadniając swoje przywiązanie do szlacheckiej tradycji kupił w pobliżu Torunia prawie 70 ha gruntów za niebagatelną sumę 1800 florenów. Na trzech posiadłościach ziemskich (Grzeszowskie, Prussowskie, Wilimowskie) leżących w granicach toruńskiego patrymonium założył najpierw folwark, a nast. wieś o nazwie Rubinkowo (obecnie tereny te stanowią dzielnicę miasta).

Jak przystało na prawdziwego sarmatę Rubinkowski wzniósł tam dla siebie dworek szlachecki pełniący funkcję jego letniej rezydencji. Korzystając z przywileju propinacyjnego otrzymanego 9 II 1702 od Augusta II. wzniósł w swojej posiadłości karczmę, browar i gorzelnię stając się tym samym poważnym producentem piwa i wódki. Kolejny przywilej udzielony przez króla Stanisława Leszczyńskiego 27 VII 1707 pozwolił mu na jeszcze większą swobodę ekonomiczną w zakresie wykorzystania nabytej ziemi.

Jednak mimo poczynienia rozległych inwestycji w rozbudowę bogatej infrastruktury w postaci młyna, owczarni i innych zabudowań gospodarczych oraz wieloletnich starań Rubinkowskiego nie zdołał nigdy zmienić statusu tych terenów z miejskiego na szlachecki. Przyczyną tego stanu rzeczy była prawdopodobnie poważna konkurencja jaką folwark, szczególnie w zakresie produkcji alkoholu, stanowił dla miasta i katolickich w Toruniu. Być może to właśnie małżeństwo utorowało Rubinkowskiemu drogę do obywatelstwa toruńskiego. W kwietniu 1697 urodziła się jedyna córka z tego związku – Eleonora, ochrzczona w protestanckim kościele mariackim w Toruniu.

Po śmierci pierwszej żony Rubinkowski ożenił się 22 I 1700 z mieszczanką gdańską, wdową wyznania luterańskiego, Florentyną Elżbietą von Kreckin. Małżeństwo przetrwało tylko kilka miesięcy, gdyż żona Rubinkowskiego zmarła jeszcze tego samego roku. Prawdopodobnie jedynym owocem tego małżeństwa była dla Rubinkowskiego konwersja jego żony na katolicyzm.

Po rychłej i bezpotomnej śmierci małżonki zawarł on 25 XI 1700 swoje trzecie małżeństwo z Katarzyną Gęzą (ur. 1684), córką Wojciecha, szmuklerza toruńskiego. Z drugiego małżeństwa urodziły się cztery córki: Konkordia Maria Józefa (1707-28), Maria Józefa Karolina (ur. 1709), Bibianna Teofila Salomea (ur. 1710), Kunegunda Maria Ludwika (1715-32) oraz jedyny syn Jan Karol (1708-29). Niestety aż czworo spośród dzieci zmarło w młodym wieku w tym jedyny syn i dziedzic Rubinkowskiego, w którym pokładał on wielkie nadzieje.

Przy śmierci ojca asystowała jedynie Bibianna poślubiona następnie przez Jakuba Teodora Riese, dra medycyny z Krakowa, który sprawował później urząd poczmistrza toruńskiego po zmarłym teściu. Najstarsza córka Eleonora wydana została w 1721 za szlachcica Stanisława Rembowicza, z którym miała córkę Katarzynę Bibiannę (chrzest 2 XII 1721), ale zmarła zapewne wkrótce, a przynajmniej jej dalsze losy nie są znane.

Bibliografia
K. Maliszewski, A. Kucharski, Toruński Słownik Biograficzny t. V, ToMiTo, UMK, Toruń 2007

Galeria

fot. Jerzy Marchewka
Pomnik na terenie parafii MBKP